Szwagier Andrzeja Dudy poszedł na całość. Nie zostawił na nim suchej nitki

Jakub Kornhauser, młodszy brat Agaty Dudy, zwrócił na siebie uwagę mediów, gdy jego szwagier został prezydentem Polski. Choć nie zerwał rodzinnych więzi, wyraźnie odcina się od politycznych decyzji najbliższych. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" nie szczędził krytycznych uwag na temat prezydenckiego małżeństwa.
Jakub Kornhauser i jego relacja z siostrą
Jakub Kornhauser to młodszy brat Agaty Kornhauser-Dudy. Jest poetą, tłumaczem i doktorem nauk humanistycznych. Choć jego bliscy od lat znajdują się w centrum uwagi, on sam pozostaje nieco w cieniu. Brat pierwszej damy podkreśla, że różni się od niej pod wieloma względami, zwłaszcza w sferze poglądów politycznych i religijnych.
Różnice wieku - dzielą ich 12 lat - nie wpłynęły negatywnie na ich relację. Jakub Kornhauser nie ukrywa, że miał mieszane uczucia, gdy siostra wyjechała do Warszawy.
Potężne uderzenie zimna, temperatura srogo na minusie. Padła konkretna dataNie chciałem, żeby moja siostra wyjechała z Krakowa, bo wiem, jak kocha Kraków, swoją pracę w szkole, i jak obco się czuje w Warszawie - przyznał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Agata Duda - pierwsza dama, która unika polityki
Brat pierwszej damy otwarcie mówi, że Agata Kornhauser-Duda nigdy nie była zainteresowana polityką, dlatego jej milczenie w wielu kwestiach nie jest dla niego zaskoczeniem.
Agata unika wypowiedzi politycznych, bo polityką się nie interesowała. Poglądy miała umiarkowane we wszystkich sprawach. Zresztą wydawało mi się, że Andrzej także. Nie potrafię powiedzieć, czy moja siostra teraz identyfikuje się z tym, co robi PiS - powiedział Kornhauser.
Z perspektywy lat można dostrzec, że Agata Duda w trakcie prezydentury męża rzadko zabierała głos w debacie publicznej. Często krytykowano ją za brak stanowiska w istotnych społecznie i politycznie sprawach, jednak brat pierwszej damy podkreśla, że jest to konsekwencja jej wcześniejszych wyborów, a nie celowa strategia.
Brat Agaty Dudy o prezydenturze Andrzeja Dudy
Jakub Kornhauser nie ukrywa, że jest rozczarowany prezydenturą szwagra. Na początku uważał go za osobę racjonalną i samodzielnie myślącą, jednak jego opinia z czasem uległa zmianie.
Jestem rozczarowany jego prezydenturą. Uważałem, że to jest samodzielny, racjonalnie myślący człowiek. Poglądy ma konserwatywne, ale nie zamordystyczne, wydawał mi się zawsze przedstawicielem katolicyzmu otwartego. Sądziłem, że będzie w stanie jako prezydent, który ma poważną legitymację społeczną, postawić na swoim - stwierdził.
Choć jego krytyka jest surowa, w pewnym stopniu rozumie sytuację, w jakiej znalazł się Andrzej Duda.
Ale z drugiej strony szczerze mu współczuję, bo widzę, jak on się męczy. Mam wrażenie, że został ubrany w buty, w których nie chciał się znaleźć - dodał.
Jakub Kornhauser w przeszłości nie ukrywał także swojego niezadowolenia z wyborów politycznych w Polsce. Przyznał, że w 2016 roku oddał nieważny głos, chcąc w ten sposób "zamanifestować, że nie ma dobrego kandydata".





































