Bardzo przykre. Karol Strasburger ujawnił, co się stało

Karol Strasburger zwrócił się do fanów z błagalnym apelem. Sprawa dotyczy wyjątkowo przykrego doświadczenia, jakie ostatnio go spotkało. Niestety, sytuacja wygląda bardzo poważnie.
Karol Strasburger przekazał niepokojącą wiadomość
Prezenter “Familiady” ma za sobą kilka przepraw z oszustami, którzy cyklicznie próbują ukraść jego wizerunek lub wykorzystują chwilę nieuwagi, by doprowadzić go do niekorzystnej sytuacji finansowej. W pierwszym z tych przypadków trudno się dziwić – internetowi złodzieje podszywają się pod celebrytów z tego samego powodu, dla którego przedsiębiorstwa zatrudniają ich do reklamowania swoich towarów i usług. Chodzi o regułę autorytetu, czyli stan, kiedy człowiek postrzega kogoś za godnego zaufania – idole z telewizji zajmują w tym gronie szczególne miejsce. Poważając kogoś, jesteśmy w stanie niestety przystać na wiele jego oczekiwań, nawet jeśli zwraca się do nas po sporą sumę pieniędzy.
Z kolei w tym drugim przypadku – prowadzenia do niegospodarności – to już w znacznej mierze wina samej ofiary. Przy czym trzeba pamiętać, że działania oszustów mają prawne konsekwencje, ponieważ dążenie do uszczuplenia cudzego majątku jest ujęte jako przestępstwo w kodeksie karnym. W praktyce jednak trudno takiego przestępcę złapać, zwłaszcza jeśli w Internecie nie podał swoich danych.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Kiedyś okradli go z pieniędzy, teraz chodzi o większą wartość
W jednym z wywiadów Karol Strasburger wspominał bolesne przeżycie – został okradziony przez hackerów. Zainfekowali jego urządzenie, włamali się na konto i ukradli pokaźne środki.
Okradziono mnie kiedyś właśnie metodą, w której włamano mi się do telefonu, złamano hasła dostępu i ktoś dostał się do mojej aplikacji bankowej, kradnąc wrażliwe dane i tym samym 50 000 zł – opowiadał na łamach Pomponika.
Podczas tego samego wywiadu prezenter “Familiady” wskazał jeszcze gorszy przykład wirtualnego złodziejstwa. Jego zdaniem absolutnie perfidnym sposobem na wyłudzanie pieniędzy jest kradzież cudzej tożsamości. Tym bardziej go to uderza, że oszuści upodobali sobie jego wizerunek i podszywając się, okradają zwłaszcza starsze kobiety. Opisuje to w bardzo wymownych słowach.
"Ktoś kradnie moją tożsamość". Karol Strasburger trzyma nerwy na wodzy, ale już niedługo
Karol Strasburger podkreśla, że kradzież tożsamości jest sytuacją kryminalną, ale praktykowaną na masową skalę. W rozmowie z dziennikarzami mówił o fałszywych stronach, wiadomościach i ofertach, które wciąż widuje w Internecie.
Dostaję zaproszenia od ludzi, z którymi w ogóle nie mam kontaktu, ale piszą do mnie jak do dobrego kolegi, lub w drugą stronę – otrzymuję wiadomości od znajomych, ale potem okazuje się, że to nie od nich pochodzą – podał przykład.
Aktor wraz z żoną postanowili stawić opór karygodnym czynom oszustów, tyle że nie jest to takie proste. Jak twierdzi Karol Strasburger, na fałszywy wizerunek najczęściej dają się nabrać starsze osoby, które nie potrafią skutecznie zweryfikować autentyczności np. czyjegoś konta w mediach społecznościowych.
Te nieprawdziwe konta mają taką metodę działania, że zaczepiają przede wszystkim starsze kobiety, które są bardzo ufne. Często, przekonane, że pisze do nich ktoś, kogo lubią, znają z telewizji, obserwują przecież w social mediach, czują się wyróżnione i wchodzą w interakcje.
Pomimo trudność Karol Strasburger i tak przeciwdziała oszustwom internetowym. W poniedziałek na jego profilu na Instagramie pojawił się post informujący o stronie Karola Strasburgera na Facebooku, która w rzeczywistości wcale nie jest jego. Ma jednak pewne zasięgi, co oznacza, że część osób nie dostrzegła w niej niczego niepokojącego.
Kochani, po raz kolejnych ktoś kradnie moją tożsamość! Tym razem na #FB. Proszę o Waszą czujność. Ja nie zakładam nowych profili i nie wysyłam zaproszeń do znajomych – napisał prowadzący “Familiadę”.
Czytaj także: Dostaniesz wiadomość o nadpłacie PIT, możesz stracić wszystkie oszczędności. Ważne ostrzeżenie





































