W czwartek, 27 marca przed domem, w którym zaginiona Beata Klimek mieszkała ze swoim mężem, ponownie zaroiło się od służb. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze z psami i ciężki sprzęt. Tymczasem prokurator prowadzący sprawę zniknięcia 47-latki zdradził dziennikarzom, co udało im się znaleźć.
Od kilku miesięcy cała Polska śledzi losy tajemniczego zaginięcia 47-letniej Beaty Klimek. Mimo intensywnych działań służb, wciąż nie wiadomo, co dokładnie stało się z matką trojga dzieci. Ostatnie wydarzenia wskazują jednak na możliwy przełom w sprawie.
Mł. Insp. Małgorzata Sokołowska prężnie działa w sieci i informuje internautów, o czym warto pamiętać, by uniknąć niebezpiecznych sytuacji. Tym razem nagrała film, w którym wyjaśniła, jakie dokumenty powinny znaleźć się w plecaku ewakuacyjnym, na wypadek, gdyby konieczna okazała się ucieczka. Niewiele osób o tym wiedziało. Poznajcie zatem szczegóły jego zawartości.
Beata Klimek zaginęła w październiku 2024 roku, a sprawa jej zniknięcia wciąż nie została wyjaśniona. Tymczasem w środę, 26 marca przed domem, w którym mieszkała razem z mężem, zaroiło się od służb. Do akcji wkroczyli też policjanci z psami i ciężki sprzęt. To, jak na działania mundurowych zareagował Jan Klimek, jest wstrząsające.
Policyjny pościg zakończył się ujęciem 21-letniego motocyklisty, który choć nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem, miał znacznie poważniejszy powód do ucieczki. Sensacyjne sceny poskutkowały nałożeniem na zatrzymanego mandatu na kwotę ponad 14 tys. zł i 222 punktów karnych – oprócz serii wykroczeń w ruchu drogowym mężczyzna popełnił przestępstwo, wobec czego zostanie doprowadzony do więzienia.
W sprawie zaginięcia Beaty Klimek pojawiły się nowe, ważne informacje. Prokuratura Regionalna w Szczecinie potwierdziła, że w środę, 26 marca, na posesji zaginionej i jej męża prowadzone są intensywne czynności procesowe. To pierwszy raz, gdy śledczy oficjalnie komentują działania prowadzone w tej tajemniczej sprawie.
Konflikt międzyludzki, a może nawet zawodowy, może przyczynić się do obmyślenia planu zbrodni, który następnie został wprowadzony w życie? Pewna 51-latka z Warszawy wyraźnie zaczęła czuć się źle, a dolegliwości zdrowotne nie ustępowały, dlatego też postanowiła sprawdzić, co za nimi stoi. Po ustaleniach lekarzy kobieta postanowiła w pomieszczeniu socjalnym zamontować ukryta kamerę, a to, co zostało uwiecznione na sprzęcie, mrozi krew w żyłach. Sprawa została zgłoszona, a dwie kobiety usłyszały zarzuty.
Tajemnicze zaginięcie Beaty Klimek zelektryzowało wielu Polaków, czekających na odpowiedzi, co stało się z 47-latką. Kobieta od wielu miesięcy nie daje znaków życia, a dotychczasowe poszukiwania nie przyniosły oczekiwanych efektów. Teraz pojawiły się informacje, że pod domem, w którym mieszkała wraz z mężem, zaroiło się od policji, miała przyjechać także koparka. Czyżby miał nastąpić przełom w sprawie jej zaginięcia?
Nocna przejażdżka zakończyła się dramatem. Młoda para, która wybrała się na krótką podróż, nie wróciła już do domu. Wypadek, do którego doszło na jednej z lokalnych dróg, poruszył całą okolicę i pozostawił mieszkańców w głębokim smutku. Wciąż trwa wyjaśnianie wszystkich okoliczności zdarzenia.
W jednej z polskich miejscowości doszło do makabrycznego odkrycia - znaleziono tam zwłoki noworodka zawinięte w reklamówkę. Prokuratura rozpoczęła śledztwo aby ustalić, czy dopuszczono się “dzieciobójstwa”. Są już wyniki sekcji zwłok.
Beata Klimek zaginęła w październiku 2024 roku, a sprawę jej zniknięcia wciąż okrywa aura tajemniczości. Mimo szeroko zakrojonych poszukiwań śledczym nie udało się ustalić, co stało się z matką trójki dzieci. Tymczasem coraz więcej osób podejrzewa męża 47-latki. Mężczyzna poddał się ostatnio badaniu wariografem. Wiadomo, jakie pytania mu zadano i jak zareagował.
Poszukiwania Karoliny Wróbel, matki dwójki małych dzieci zamieszkałej w Czechowicach-Dziedzicach, trwają już niemal od czterech miesięcy. 24-latka tajemniczo zniknęła w drodze do sklepu. Policja aresztowała 29-letniego mężczyznę, który może mieć związek ze zdarzeniem. Tymczasem w sprawie pojawiła się szokująca hipoteza. Jest też poruszający apel bliskich kobiety.
Tragiczne doniesienia z polskiej miejscowości. Policja poinformowała o koszmarnym wypadku z udziałem samochodu osobowego, którym podróżowało dwoje młodych ludzi. Znane są już wstępne okoliczności zdarzenia.
Na numer alarmowy zadzwonił mały chłopiec, który był przerażony faktem, że jego rodzice śpią i się nie budzą. Na miejscu miał znajdować się również braciszek dzwoniącego, który wystraszony całą sytuacją intensywnie płakał. Na miejsce zadysponowano służby. To, co mundurowi zastali na miejscu, może szokować.
Piątkowy poranek przyniósł tragiczne wieści. Na przejeździe kolejowym w pobliżu Iławy doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Mieszkańcy regionu nie ukrywają, że przejazd ten od dawna uchodzi za szczególnie niebezpieczne miejsce. W lutym alarmowano już o problemach związanych z infrastrukturą.
Czwartkowe popołudnie w niewielkiej miejscowości na Pomorzu zamieniło się w scenariusz niczym z filmu sensacyjnego. Z pozoru rutynowe prace polowe przerwało zaskakujące znalezisko, które postawiło na nogi lokalne służby. Co kryło się na polu? Śledczy nie wykluczają żadnej wersji wydarzeń.
Jedna z internautek postanowiła opisać nieprzyjemną sytuację, która spotkała ją w jednym ze sklepów sieci Lidl. Do akcji musiała wkroczyć ochrona, a następnie policja. Całą sytuację skomentował już Lidl Polska, który stwierdził, że zostały wdrożone “standardowe procedury”.
Mała, spokojna miejscowość na Pomorzu. Zwykły dzień zamienia się w dramat, który wstrząsnął lokalną społecznością. Przez wiele tygodni trwały poszukiwania, pełne nadziei, niepewności i coraz większego niepokoju. Aż w końcu nadszedł moment, którego wszyscy się obawiali.
Makabryczne odkrycie w jednym z polskich miast. Przed jednym z bloków znaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Obok ciała spoczywał martwy pies. Lokalna policja podała już wstępne ustalenia. Pojawiły się też komentarze mieszkańców. Łzy same napływają do oczu.
Tragiczne doniesienia z polskiej miejscowości. Znaleziono tam ciała mężczyzny i kobiety. Wcześniej mieszkańcy słyszeli na miejscu strzały. Służby podały już wstępne ustalenia.
Wiejska cisza, puste podwórko i dom, który wydawał się opuszczony. Nikt nie spodziewał się, że za jego drzwiami znajduje się makabryczna tajemnica. Mieszkańcy jednej z polskich miejscowości od dawna mieli przeczucie, że stało się coś złego. Policja i straż pożarna, które pojawiły się pod domem 17 marca, tylko potwierdziły najgorsze obawy.
Tragiczne doniesienia z polskiej miejscowości. Na jednym z odcinków doszło do poważnego wypadku z udziałem samochodu osobowego. Niestety są ofiary śmiertelne. Policja poinformowała już o wstępnych ustaleniach co do okoliczności zdarzenia.
W mediach coraz częściej słyszy się o oszustach, którzy okradają niczego nie spodziewające się ofiary, podając się za pracowników szanowanych instytucji, takich jak poczta czy bank. Jak się jednak okazuje, “kreatywność” złodziei nie zna granic, a ci znaleźli nowy sposób na pozbawianie obywateli dorobku ich życia.
Na jednym z przejazdów kolejowych w polskiej miejscowości doszło do dramatycznego wypadku. Samochód osobowy zderzył się tam z szynobusem. Lokalne służby podały już wstępne ustalenia. Pojawił się też apel Polskich Kolei Państwowych.
Atak zimy, który w ciągu ostatnich dni dał się we znaki szczególnie mieszkańcom rejonów podgórskich, wywołał bardzo niebezpieczne warunki na drogach. W związku z tym często dochodzi tam do wypadków, również tych śmiertelnych. Właśnie taka tragedia miała miejsce w sobotnie popołudnie.
To miał być spokojny lot do malowniczego Egiptu. W trakcie podróży jednak część pasażerów postanowiła, że umili sobie ją alkoholem. Nagle na pokładzie wybuchła głośna awantura, a później interweniowały służby. Tymczasem linie lotnicze wydały pilny komunikat.
W jednej z polskich miejscowości doszło do poważnego karambolu z udziałem wozu strażackiego i kilku innych samochodów. Na miejsce natychmiast ruszyły wszystkie służby, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Media podają informacje o wielu rannych.
Policjanci z jednej z polskich miejscowości dokonali szokującego odkrycia podczas rutynowego patrolu. Około godz. 1:00 w nocy zauważyli podejrzanego mężczyznę, którego postanowili spytać o powody tak późnej przechadzki. To, co im wyznał, mrozi krew w żyłach i niestety okazało się prawdą. Mężczyzna dokonał zabójstwa – szczegóły zbrodni przerażają.