Oburzające zachowanie pracowników zakładu pogrzebowego. Kierowca karawanu był kompletnie pijany

Pracownicy zakładu pogrzebowego z Jastrzębia-Zdroju podeszli do swojej pracy w wyjątkowo oburzający sposób. Wezwani do jednego z mieszkań mieli zabrać ciało staruszki. Nie spodziewali się zapewne, że na miejscu zastaną policjantów, którzy brali udział w interwencji w mieszkaniu. Funkcjonariusze szybko zdali sobie sprawę, że od kierowcy karawanu i jego kolegi pachnie alkoholem. Sięgnęli po alkomat i potwierdzili swoje podejrzenia.
Oburzające zachowanie pracowników zakładu pogrzebowego z Jastrzębia-Zdroju
Pracownicy zakładu pogrzebowego na co dzień spotykają się nie tylko ze śmiercią, ale również z bólem i rozpaczą najbliższych zmarłych osób. Nikt jednak nie współczuje kierowcy karawanu i drugiemu mężczyźnie z Jastrzębia-Zdroju. Wykazali się wielką nieodpowiedzialnością.
Cała oburzająca historia swój początek ma w zgłoszeniu do policji. Sąsiadka zaalarmowana przez rodzinę jednej z seniorek, faktycznie nie mogła dostać się do mieszkania kobiety. Nie odpowiadała na żadne zawołania i krzyki. - Po wejściu do mieszkania, znalazła ciało staruszki w łazience - przekazała rzeczniczka policji w Jastrzębiu Zdroju, st. asp. Halina Semik.
Michał Szpak zaśpiewał utwór Violetty Villas. Tuż po występie odezwał się do niego syn artystkiWezwali zakład pogrzebowy, policjanci natychmiast zaczęli mieć podejrzenia
Policja natychmiast ruszyła na miejsce. Chwilę wcześniej do mieszkania seniorki przyjechała jej córka. Po przyjeździe lekarza wykluczono, że doszło do przestępstwa i udziału osób trzecich.
Z racji braku konieczności zabezpieczania dowodów i wezwania na miejsce prokuratora telefon został wykonany w inne miejsce. Do mieszkania zmarłej seniorki ruszył karawan jednej z firm pogrzebowych. Pracownicy mieli zabrać ciało seniorki i przygotować je do pochówku. Nagle cała sprawa przybrała nietypowy obrót. Policjanci zwrócili uwagę na zachowanie i zapach dwóch pracowników zakładu pogrzebowego.
Kierowca karawanu miał ponad 1,5 promila alkoholu
Policjanci tuż po tym, jak pracownicy domu pogrzebowego przekroczyli próg mieszkania seniorki, zaczęli snuć domysły. - Już na początku rozmowy mundurowi nabrali podejrzeń co do stanu trzeźwości pracowników zakładu pogrzebowego - zrelacjonowała rzeczniczka jastrzębskich policjantów.
- Badanie alkomatem wykazało u jednego z mężczyzn ponad 1,5 promila, a drugiego przeszło promil alkoholu - dodała st. asp. Halina Semik. Kierowca karawanu natychmiast stracił prawo jazdy. Teraz za swój nieodpowiedzialny występek odpowie przed sądem, grozi mu pozbawienie wolności nawet na dwa lata.





































