Sprawa apartamentów wraca. Karol Nawrocki przesłuchany przez prokuraturę
Prezydent Karol Nawrocki został przesłuchany w charakterze świadka przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku. Jak pierwsze ustaliło Radio Gdańsk, sprawa dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez urzędników w związku z darmowym korzystaniem z pokoi gościnnych muzeum. Śledztwo jest na końcowym etapie.
Przesłuchanie w Pałacu Prezydenckim
Do czynności doszło 9 lipca, w ubiegły czwartek, w gabinecie prezydenta w Warszawie. Potwierdził to rzecznik gdańskiej prokuratury okręgowej Mariusz Duszyński. Prokurator prowadząca śledztwo pojechała w tym celu z Gdańska do stolicy. Wcześniej śledczy musieli dwukrotnie kierować pisma do Kancelarii Prezydenta, by w ogóle ustalić termin.
„Z przesłuchania został sporządzony protokół, który trafił do akt sprawy" — przekazał Duszyński, zaznaczając, że prokuratura nie ujawnia treści zeznań.
Ani prokuratura, ani Kancelaria Prezydenta wcześniej publicznie o przesłuchaniu nie informowały.
Publikacja „Wyborczej" i początek śledztwa
Postępowanie wszczęto w lutym 2025 roku, po publikacjach „Gazety Wyborczej". Dziennik opisał, że Nawrocki jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej miał w latach 2018–2021 korzystać z apartamentu deluxe w muzealnym kompleksie hotelowym, mimo że mieszkał około pięciu kilometrów od placówki, i nie płacić za pobyt.
Według obecnej dyrekcji w dokumentacji figuruje 201 dni rezerwacji, z czego 197 dotyczyło apartamentu deluxe. Śledztwo prowadzone jest w kierunku przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, za co grozi do dziesięciu lat więzienia. Nawrocki został przesłuchany, ponieważ w okresie objętym postępowaniem kierował muzeum.

Wersja Nawrockiego i krąg świadków
Prezydent od początku odpierał zarzuty. Na konferencji prasowej na początku 2025 roku mówił, że podczas pandemii dwukrotnie spędził w apartamencie dziesięciodniową kwarantannę, pracując zdalnie, i zaprzeczył, jakoby mieszkał tam przez 200 dni — jego zdaniem apartament był na tyle dni jedynie zarezerwowany na jego nazwisko. Zaznaczył też, że lokal służył „do spotkań służbowych z gośćmi z zagranicy oraz z kraju". Deklarował przy tym, że jeśli zostanie mu wystawiony rachunek, zapłaci go z własnej kieszeni.
Śledztwo obejmuje okres od 18 października 2017 roku do czerwca 2024 roku, a w tym czasie muzeum kierowało trzech dyrektorów: Karol Nawrocki, Grzegorz Berendt oraz pełniący obowiązki Rafał Wnuk. Jak podał Duszyński, przesłuchano już w charakterze świadków wszystkie osoby, które według prokuratora mogą mieć wiedzę istotną dla sprawy, w tym wszystkich dyrektorów z tego okresu.
Końcowy etap i drugie postępowanie
Śledztwo przedłużono do 24 sierpnia. Prokuratura czeka na uzupełnienie dokumentacji przez muzeum.
„Po jej uzyskaniu prokurator dokona ponownej analizy całego zgromadzonego materiału dowodowego i będzie mógł podjąć stosowne decyzje procesowe w zależności od wniosków wynikających z tej analizy" — wyjaśnił rzecznik.
Choć postępowanie jest na finiszu, żadne decyzje jeszcze nie zapadły.
Równolegle Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście bada okoliczności przejęcia kawalerki Jerzego Ż. przez Martę i Karola Nawrockich. Dochodzenie dotyczy podejrzenia oszustwa na szkodę mężczyzny w latach 2012–2017, a prokuratura ustala między innymi, czy Jerzy Ż. mógł zostać wprowadzony w błąd co do zapłaty całej kwoty za mieszkanie i zamiaru zapewnienia mu opieki.
