Waldemar Żurek napisał do ICE. Chodzi o pobyt Zbigniewa Ziobry w USA
Waldemar Żurek zwrócił się do amerykańskiej służby migracyjnej ICE w sprawie Zbigniewa Ziobry. Informację o piśmie ministra sprawiedliwości potwierdziła Interii rzeczniczka resortu Dominika Ziętara. Chodzi o pobyt byłego ministra sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych po tym, jak unieważnione zostały jego dokumenty. Po godz. 17 Żurek opublikował treść pisma skierowanego do p.o. dyrektora ICE Davida J. Venturellego. W tle sprawy są zarzuty stawiane Ziobrze w Polsce, decyzja o tymczasowym aresztowaniu oraz wcześniejsze działania dotyczące jego dokumentów.
Waldemar Żurek wysłał pismo do ICE
Sprawa Zbigniewa Ziobry ponownie wróciła do debaty publicznej po tym, jak Waldemar Żurek poinformował o piśmie wysłanym do amerykańskiej służby migracyjnej ICE. Minister sprawiedliwości skierował je do Davida J. Venturellego, pełniącego obowiązki dyrektora tej agencji. Jak wynika z informacji przekazanych Interii przez rzeczniczkę Ministerstwa Sprawiedliwości Dominikę Ziętarę, resort potwierdził podjęcie takich działań.

Jako pierwsze o sprawie poinformowało Radio Zet. Później, po godz. 17, sam Waldemar Żurek udostępnił pełną treść pisma. Minister wskazał, że polskie władze chcą uzyskać informacje dotyczące podstawy pobytu Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych. W swoim wpisie podkreślił, że chodzi o sytuację, w której dokumenty byłego ministra sprawiedliwości zostały unieważnione.
– Właśnie wysłałem pismo do ICE ws. posła Z. Ziobry. Zwróciłem się do p.o Dyrektora agencji ICE Davida J. Venturelli z wnioskiem o udzielenie informacji - na jakiej podstawie prawnej Z. Ziobro przebywa w USA. Bardzo nas to ciekawi – przekazał Waldemar Żurek.
Pismo nie ogranicza się wyłącznie do pytania o sam pobyt Ziobry w USA. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło w nim również szerszy kontekst prawny dotyczący byłego ministra sprawiedliwości. W dokumencie opisano jego obecną sytuację w Polsce, a także wskazano na postępowania, które toczą się przeciwko niemu. Władze w Warszawie chcą, by amerykańska strona zweryfikowała, na jakiej podstawie Ziobro wjechał do Stanów Zjednoczonych albo został tam przyjęty.
Ministerstwo pyta o legalność pobytu Zbigniewa Ziobry w USA
W piśmie skierowanym do amerykańskich służb Waldemar Żurek zwrócił się o informacje dotyczące podstaw prawnych pobytu Zbigniewa Ziobry na terytorium Stanów Zjednoczonych. Minister zaznaczył, że prośba ma zostać rozpatrzona w zakresie dopuszczalnym przez prawo USA oraz za pośrednictwem właściwych kanałów. Chodzi więc zarówno o możliwe działania organów ścigania, jak i drogę dyplomatyczną.
– Zwracamy się z uprzejmą prośbą do ICE, w zakresie dozwolonym przez prawo Stanów Zjednoczonych i za pośrednictwem właściwych organów ścigania lub kanałów dyplomatycznych, o przekazanie polskim władzom informacji na temat podstaw, na jakich pan Ziobro wjechał lub został przyjęty do Stanów Zjednoczonych i obecnie przebywa na terytorium Stanów Zjednoczonych – napisał w piśmie do Amerykanów minister Waldemar Żurek.
Żurek wskazał też w dokumencie na informacje, które zdaniem polskich władz powinny mieć znaczenie dla amerykańskiej strony. Chodzi między innymi o unieważnienie paszportów Zbigniewa Ziobry oraz cofnięcie mu statusu uchodźcy na Węgrzech. Minister przypomniał również, że w Polsce istnieje prawomocna decyzja sądu o zastosowaniu wobec byłego ministra sprawiedliwości tymczasowego aresztowania.
– Polskie władze pragną zwrócić uwagę władz Stanów Zjednoczonych, że paszporty pana Ziobry zostały unieważnione, a jego status uchodźcy na Węgrzech został cofnięty. Istnieje również prawomocna decyzja polskiego sądu o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania – przekazał Waldemar Żurek w piśmie do ICE.
W dokumencie znalazła się także lista 26 zarzutów postawionych Zbigniewowi Ziobrze w Polsce. Według informacji przekazanych przez ministra obejmują one między innymi zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Żurek argumentował, że skala sprawy, charakter zarzutów i fakt, że dotyczą one osoby pełniącej wcześniej wysoką funkcję publiczną, powinny skłonić amerykańskie władze do sprawdzenia podstaw pobytu Ziobry w USA.
– Powaga zarzutów, domniemane zaangażowanie środków publicznych, domniemane nadużycie wysokiego stanowiska publicznego oraz sądownie prawomocny nakaz tymczasowego aresztowania sprawiają, że dla władz Stanów Zjednoczonych istotne jest sprawdzenie podstaw, na jakich pan Ziobro wjechał na terytorium Stanów Zjednoczonych i tam przebywa – podsumował w piśmie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Zobacz także: Troje posłów może stracić immunitety. Prokuratura przekazała szczegóły
Paszporty Ziobry unieważnione. W tle Europejski Nakaz Aresztowania
Wcześniej, na początku lipca, rząd Węgier uchylił status uchodźcy Zbigniewa Ziobry. Unieważniony został również tzw. paszport genewski, czyli dokument, który umożliwił politykowi podróż do Stanów Zjednoczonych. Po tej decyzji Waldemar Żurek zapowiadał, że przekaże amerykańskim służbom migracyjnym informację o tym, że Ziobro może przebywać w USA bezprawnie.
Sam Zbigniew Ziobro przedstawił inną ocenę swojej sytuacji. Na antenie Polsat News przekonywał, że unieważnienie paszportu genewskiego nie ma wpływu na jego pobyt w Stanach Zjednoczonych. Według byłego ministra sprawiedliwości podstawą jego statusu w USA jest wiza wydana przez stronę amerykańską. Ziobro twierdził, że taka wiza pozostaje ważna nawet wtedy, gdy unieważniony zostaje dokument, na podstawie którego ją wystawiono.
– Fajtłapy nie wiedzieli o tym, że istnieje coś takiego jak paszport genewski, który pozwalał mi poruszać się po świecie i fajtłapy nie wiedzą o tym, że wiza jest niezależna od dokumentów, w oparciu o które została udzielona – powiedział Zbigniew Ziobro na antenie Polsat News.
Równolegle w Polsce zapadła decyzja sądu dotycząca Europejskiego Nakazu Aresztowania. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku o wydanie ENA wobec Zbigniewa Ziobry. Orzeczenie jest niezaskarżalne. Powodem takiej decyzji było to, że były minister sprawiedliwości nie przebywa obecnie na terenie Unii Europejskiej.

Waldemar Żurek zapowiedział, że po zapoznaniu się z uzasadnieniem sądu podejmie decyzję, czy należy ponownie wystąpić z wnioskiem o Europejski Nakaz Aresztowania. Minister sprawiedliwości podkreślił, że szanuje decyzję sądu, ale nie zgadza się z przyjętą interpretacją. Zwrócił uwagę, że przy obecnych możliwościach przemieszczania się Ziobro może szybko znaleźć się w jednym z państw europejskich.
– Szanujemy decyzję sądu, ale nie zgadzamy się z taką interpretacją prawa. W dobie dzisiejszej komunikacji Ziobro jutro może znaleźć się w samolocie lecącym do Budapesztu czy Brukseli. Co wtedy? Nie będziemy mieli Europejskiego Nakazu Aresztowania wtedy, kiedy on wyląduje w Strefie Schengen – powiedział Waldemar Żurek.
Minister dodał, że ponowne działania w tej sprawie będą zależały od treści postanowienia sądu. Wskazał również, że poprzedni wniosek był oczekiwany od lutego 2026 roku, a celem resortu jest skuteczne prowadzenie spraw wobec osób, którym zarzuca się łamanie prawa w Polsce.
– Zatem rozważymy, po uzyskaniu postanowienia sądu, czy nie należy złożyć ponownego wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania. Na ten czekaliśmy od lutego 2026 roku. Prawo musi być skuteczne i my musimy skutecznie ścigać tych, którzy w Polsce złamali przepisy – powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Czytaj też: Burze na Dolnym Śląsku. Zalane domy, powalone drzewa i setki interwencji strażaków
