Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nietypowy gest Donalda Tuska w samolocie. Nagranie trafiło do sieci
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 14.07.2026 22:54

Nietypowy gest Donalda Tuska w samolocie. Nagranie trafiło do sieci

Nietypowy gest Donalda Tuska w samolocie. Nagranie trafiło do sieci
Donald Tusk, fot. Donald Tusk/X

Premier Donald Tusk opublikował we wtorek, 14 lipca, nagranie z podróży powrotnej z Paryża. Szef rządu przyznał w nim, że właśnie tego dnia przypadają jego imieniny, choć sam nie przywiązuje do nich większej wagi. Polityk zaznaczył jednak, że inni przypomnieli mu o tej okazji. W efekcie postanowił symbolicznie uczcić ten dzień razem z osobami, z którymi wracał do kraju. W samolocie pojawił się francuski akcent, który szybko stał się głównym elementem nagrania.

Premier Donald Tusk wspomniał o swoich imieninach

We wtorek, 14 lipca, premier Donald Tusk zamieścił w mediach społecznościowych krótkie nagranie, w którym odniósł się do przypadających tego dnia imienin. Szef rządu podkreślił, że sam nie traktuje tego święta jako szczególnie ważnego wydarzenia, ale przyznał, że są osoby, które mu o nim przypominają. Wypowiedź miała lekki, swobodny charakter i została nagrana w kontekście powrotu z Paryża.

– Mam dzisiaj podobno imieniny – powiedział premier Donald Tusk w nagraniu opublikowanym we wtorek w mediach społecznościowych.

Polityk nie ograniczył się jednak wyłącznie do krótkiego komentarza o imieninach. W dalszej części nagrania nawiązał również do pobytu we Francji oraz do daty 14 lipca, która w tym kraju ma szczególne znaczenie. 

Tego dnia Francuzi obchodzą swoje święto narodowe, a jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów uroczystości jest parada wojskowa w Paryżu. Donald Tusk zażartował przy tej okazji, odnosząc się do wydarzeń organizowanych we Francji z udziałem prezydenta Emmanuela Macrona.

Zobacz także: Donald Tusk zwołuje ważne spotkanie KO. Tematem wybory, rozliczenia i zdrowie

Szef rządu wracał z Paryża i postanowił uczcić okazję

Nagranie zostało opublikowane w momencie, gdy premier wracał z Paryża. To właśnie francuska stolica stała się punktem wyjścia do nietypowego gestu, którym Donald Tusk postanowił podzielić się z innymi osobami obecnymi na pokładzie samolotu. Zamiast oficjalnego komentarza czy uroczystych życzeń pojawił się drobny, symboliczny poczęstunek.

Premier zdecydował się kupić croissanty, czyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych francuskich wypieków. W nagraniu zasugerował, że taki gest może spodobać się osobom, które razem z nim wracały do Polski. Całość utrzymana była w nieformalnym tonie, a sam szef rządu potraktował sytuację jako lekkie urozmaicenie podróży.

– Wracamy z Paryża, chyba ekipa będzie zadowolona. Jakoś te imieniny trzeba uczcić – dodał premier Donald Tusk w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

W ten sposób polityk połączył prywatną okazję z miejscem, z którego wracał. Nie mówił o dużym świętowaniu, lecz o prostym geście wobec współpasażerów. Z nagrania wynikało, że croissanty miały być przede wszystkim miłym dodatkiem do podróży i żartobliwym sposobem na zaznaczenie imienin.

Czytaj też: Śmiertelny wypadek na torach w Pile. Nie żyje 17-latek

Croissanty trafiły do pilotów, załogi i pasażerów

W kolejnych kadrach nagrania pokazano, jak Donald Tusk częstuje croissantami osoby znajdujące się na pokładzie samolotu. Francuskie rogaliki trafiły między innymi do pilotów, członków załogi oraz innych pasażerów. Premier rozdawał je osobiście, a cała sytuacja została przedstawiona jako spontaniczny i niezobowiązujący gest.

Najbardziej charakterystycznym elementem nagrania był moment, w którym okazało się, że po rozdaniu wypieków został jeszcze jeden croissant. Donald Tusk skomentował to w żartobliwy sposób, odwołując się do znanego zwyczaju zostawiania ostatniego kawałka. Wypowiedź zamknęła nagranie lekką puentą.

– Został jeden. Klasycznie po polsku. Ostatni musi zostać. Dobra, będzie dla mnie – dodał premier Donald Tusk w nagraniu zamieszczonym we wtorek w mediach społecznościowych.

Nagranie pokazało mniej formalną stronę szefa rządu i szybko zwróciło uwagę ze względu na nietypową formę uczczenia imienin. Premier nie organizował oficjalnych obchodów, lecz wykorzystał podróż z Paryża, aby poczęstować współpasażerów francuskimi rogalikami. W ten sposób zwykła informacja o imieninach została połączona z krótką sceną z samolotu i gestem skierowanym do osób, które wracały razem z nim.

Nietypowy gest Donalda Tuska w samolocie. Nagranie trafiło do sieci
Donald Tusk, fot. Donald Tusk/X
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji