Czarzasty o nowej europejskiej koalicji. Dosadnie podsumował to, jak Ukraina potraktowała Polskę
Dziesięć państw europejskich, w tym Ukraina, ogłosiło utworzenie Antybalistycznej Koalicji Rakietowej. Wśród członków zabrakło Polski, choć według nieoficjalnych ustaleń Warszawa się o to starała. Włodzimierz Czarzasty podczas wywiadu na antenie Polsat News, przyznał, że Kijów prawdopodobnie nas nie chciał, i wskazał możliwy powód. Słowa Marszałka Sejmu lotem błyskawicy obiegły cały kraj.
Kijów zablokował Warszawę? Marszałek Sejmu zabrał głos
Decyzja o powołaniu nowego sojuszu zapadła po spotkaniu tzw. koalicji chętnych w Paryżu. Według doniesień Onetu Polska ubiegała się o członkostwo, ale została zablokowana przez stronę ukraińską. Portal opisywał, że w negocjacje zaangażowane były aż trzy resorty: MSZ, MON i MAP, a prace koordynował doradca premiera do spraw bezpieczeństwa narodowego, wiceszef MSZ Robert Kupiecki.
„Ukraińcy odegrali rolę w doprowadzeniu do wykluczenia nas z koalicji" – twierdzi informator Onetu z ministerstwa obrony.
Inny rozmówca portalu z MON dodawał:
„Ostatni raz spotkaliśmy się z nimi bodaj w kwietniu. Potem kontakt się urwał. Bardzo się starali, żebyśmy się nie dowiedzieli, co wynegocjowali z innymi krajami, które wchodzą do koalicji".
Czarzasty: nie mamy oferty
W środę w programie „Gość Wydarzeń" Polsat News marszałek Sejmu poniekąd potwierdził tę wersję.
„Jeżeli chodzi o tę antybalistyczną koalicję, prawdopodobnie prawda, że Kijów nas nie chciał" – powiedział.
Wskazał jednak, że problem może leżeć gdzie indziej.
„Nie mamy w tej chwili jako zakłady zbrojeniowe w Polsce oferty, która by w ramach tej koalicji dawała jakikolwiek pożytek" – ocenił lider Lewicy.
Jego zdaniem, gdy taka oferta się pojawi, Polska powinna do koalicji przystąpić.
Apel marszałka o spuszczenie z tonu
Czarzasty zastrzegł, że nie zamierza wchodzić w polemikę „ten nas nie chciał, ten chciał, ten jest lepszy, ten gorszy". Jego zdaniem spór o to, kto kogo wykluczył, niczego nie rozwiązuje.
„Szerzenia walki między nami jest dość. Ona jest nieefektywna, bez względu na to, czy nas Kijów chciał, czy nie chciał, bo nie byłem przy tych rozmowach. Czy to nie jest tak, że, jak będziemy się kłócili jeszcze bardziej, to jeszcze bardziej my nie będziemy chcieli, albo jeszcze bardziej Kijów nie będzie chciał?" — pytał marszałek Sejmu.
Zaapelował przy tym do pozostałych polityków, by myśleli „odpowiedzialnie w kategoriach bezpieczeństwa i tego, co będzie za pięć lat i za 10 lat, a nie tego, kogo jutro oplują na ulicy". Jak dodał, „Polacy są i powinni być w tym konflikcie mądrzejsi".
Rząd uspokaja, koalicja wciąż otwarta
Podobnie sprawę stawiają przedstawiciele rządu. We wtorek premier Donald Tusk przekonywał w Paryżu, że „koalicja ma charakter otwarty i jeśli będzie gotowa oferta przemysłowa ze strony polskich firm, to do niej przystąpimy". Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówił w Los Angeles, że gdy tylko polskie firmy zaproponują potrzebne projekty, będą mogły do niej przystąpić.
Antybalistyczną Koalicję Rakietową zawarły Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Holandia, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Ukraina i Wielka Brytania. W oświadczeniu sygnatariusze podkreślili rosnące zagrożenie ze strony pocisków balistycznych oraz coraz większe znaczenie zdolności obronnych dla bezpieczeństwa Europy, zapowiadając rozpoczęcie prac nad utworzeniem czysto obronnego sojuszu.
Na razie zapowiadają prace koncepcyjne, czyli opracowanie wspólnych wymagań operacyjnych, powołanie technicznych grup roboczych oraz przygotowanie planu dojścia do pierwszych zdolności operacyjnych.
