Dziecko w sensie prawnym i społecznym to osoba, która nie osiągnęła jeszcze pełnoletniości – granica ta w Polsce przypada na osiemnasty rok życia. Wcześniejsze etapy rozwoju są szczegółowo rozróżniane, od niemowlęctwa po wiek szkolny, lecz wspólnym mianownikiem pozostaje fakt, że dziecko nie posiada pełni praw obywatelskich i funkcjonuje pod opieką rodziców lub innych dorosłych (opiekunów prawnych). W tym okresie kształtują się fundamenty fizyczne, emocjonalne i intelektualne, które będą wyznaczać dalsze życie.
Z perspektywy prawa międzynarodowego, status dziecka określa Konwencja o prawach dziecka ONZ z 1989 roku, przyjęta niemal powszechnie na świecie – niej granicę dzieciństwa także ustalono na osiemnaście lat, z możliwością wcześniejszego uznania pełnoletniości w wyjątkowych sytuacjach.
Dziecko to zatem nie tylko istota wymagająca opieki, ale też podmiot praw, który powinien być chroniony przed przemocą, zaniedbaniem czy wykorzystywaniem – i w tym właśnie wymiarze pojęcie to ma znaczenie wykraczające poza biologię.
Opieka nad dzieckiem nie sprowadza się wyłącznie do zapewnienia mu podstawowych warunków bytowych – jedzenia, ubrania czy schronienia – lecz obejmuje także jego rozwój intelektualny, emocjonalny czy społeczny. Najistotniejsze w tej materii jest stworzenie przestrzeni, w której dziecko czuje się bezpieczne, ma dostęp do edukacji i może poznawać świat w trybie odpowiadającym jego możliwościom.
Dbanie o dziecko wymaga więc równowagi pomiędzy troską o pociechę, a autonomią dziecka. Z jednej strony trzeba je przecież chronić je przed zagrożeniami i błędami, na które nie jest gotowe, ale z drugiej – niezbędnym jest to, by pozwalać mu uczyć się samodzielności i odpowiedzialności. Współczesna wiedza psychologiczna jasno wskazuje, że rozwój dziecka napędzany jest relacją z dorosłymi, gdzie czułość i konsekwencja działają znacznie lepiej niż jakiekolwiek systemy kar i nagród, dobre być może dla zwierząt, ale nie dla młodych ludzi.
Rzecznik Praw Dziecka to instytucja, której zadaniem jest ochrona interesów najmłodszych w relacjach z państwem i społeczeństwem – sprawuje pieczę nad przestrzeganiem praw wynikających z Konstytucji i konwencji międzynarodowych, interweniuje w przypadkach naruszeń, monitoruje działalność organów władzy, a także prowadzi działania edukacyjne. W praktyce oznacza to, że Rzecznik Praw Dziecka pełni rolę strażnika, który ma przypominać, że dziecko jest obywatelem – choć jeszcze niepełnoletnim – i jego prawa nie mogą być traktowane jako drugorzędne. Naturalnie, skuteczność tego organu w praktyce niebezpodstawnie mierzy się z falą krytyki i różnorakich oskarżeń.
Pokaż więcej
Chwila nieuwagi podczas zimowej zabawy mogła zakończyć się tragedią. W Lublinie doszło do niebezpiecznego wypadku z udziałem trzyletniego dziecka, na miejsce natychmiast wezwano służby. Sprawą zajęła się policja, która sprawdza, jak doszło do tak groźnej sytuacji.Trzylatka wpadła do studzienki podczas zabawy na śniegu w LublinieNiezabezpieczona studzienka przy ul. Fabrycznej. Dziecko uratowali świadkowieUraz głowy i śledztwo policji. Kto odpowiada za niebezpieczne miejsce?
Chwila nieuwagi doprowadziła do dramatycznych wydarzeń w jednym z dolnośląskich miast. Zdarzenie z udziałem małego dziecka postawiło na nogi służby ratunkowe i wywołało poruszenie wśród mieszkańców. Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury.Interwencja służb i dramatyczna walka o czasCo ustalili policjanci na miejscu zdarzeniaŚledztwo pod nadzorem prokuratury i apel do rodziców
Zima w tym roku wyjątkowo sprzyja wypoczynkowi, a warunki pogodowe zapowiadają jedne z najlepszych ferii od lat. Jednocześnie Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadza istotne zmiany w organizacji zimowej przerwy szkolnej. Nowy podział ferii budzi zainteresowanie i rodzi pytania wśród rodziców oraz branży turystycznej.Zima sprzyja a MEN wprowadza zmiany. Kiedy ferie zimowe 2026? Rodzice zaniepokojeni. MEN wyjaśnia.Co z przyszłorocznymi feriami? Znamy odpowiedź.
Zimowa zabawa mogła skończyć się tragicznie. 6-letnia dziewczynka zderzyła się sankami z samochodem na osiedlowej drodze w Choczewie. Policja apeluje o ostrożność.
W niedzielę 21 grudnia w jednym z mieszkań na warszawskim Tarchominie doszło do dramatycznych wydarzeń, które zakończyły się porwaniem dziecka i wielogodzinną akcją policyjną.były partner kobiety zaatakował ją i jej rodzinę w mieszkaniugroził śmiercią i użył noża wobec 9-letniego chłopcadziecko zostało odnalezione po kilku godzinach w ciężkim stanie
Dramatyczna akcja służb w Warszawie: w niedzielne popołudnie 36-letni obywatel Ukrainy uprowadził 9-letniego chłopca po gwałtownej awanturze z byłą partnerką. Po kilkugodzinnej obławie, w której brali udział policyjni negocjatorzy oraz kontrterroryści, mężczyzna został zatrzymany w rejonie ulicy Obrazkowej, a dziecko bezpiecznie wróciło pod opiekę matki. Jak informuje “Fakt”, tłem tego niebezpiecznego zdarzenia była historia przemocy domowej.Uprowadzenie 9-latka po awanturze domowejMobilizacja służb i działania kontrterrorystówBlokady i obława w rejonie ulicy ObrazkowejSkuteczne zatrzymanie i zabezpieczenie dziecka
Warszawska Białołęka stała się dziś areną wydarzeń rodem z sensacyjnego filmu, a stawką jest bezpieczeństwo 9-letniego dziecka. Na jednej z posesji zabarykadował się mężczyzna, który siłą przetrzymuje chłopca. Sytuacja jest patowa, napastnik posiada ostre narzędzie, a na miejscu pracują policyjni negocjatorzy. Służby walczą o pokojowe rozwiązanie kryzysu.Dziecko porwane z mieszkania na Białołęce9-latek jest przetrzymywany siłąNapastnik uzbrojony w ostre narzędzie
Rejon skrzyżowania ulic Trakt Nadwiślański i Obrazkowa zamienił się w arenę działań policyjnych. Ogromne siły służb, odcięte ulice i desperat, który postawił na nogi niemal całe miasto. W centrum tego chaosu znajduje się jednak dramat bezbronnego dziecka, które stało się zakładnikiem. Mężczyzna ma grozić, że zrobi chłopcu krzywdę.Porwania dzieci w PolsceMężczyzna porwał dziecko na BiałołęcePorywacz grozi, że skrzywdzi chłopca
Dramatyczne sceny na warszawskiej Białołęce mają swój dalszy ciąg. Po wielogodzinnych poszukiwaniach policja namierzyła mężczyznę podejrzewanego o uprowadzenie 9-letniego chłopca. Sprawa weszła w kluczową fazę, a na miejscu trwają działania negocjatorów i jednostek specjalnych.Obława na terenie stolicyWyprowadzony z domu 9-latekAkcja służb i nerwowe oczekiwanie na rozwój wydarzeń
Do bardzo niepokojącego zdarzenia doszło na terenie warszawskiej Białołęki. Podczas domowego konfliktu kobieta w panice opuściła mieszkanie, prosząc o pomoc. W tym samym czasie mężczyzna, który przebywał w lokalu, zabrał 9-letniego chłopca i uciekł z nim w nieznanym kierunku. Policja prowadzi intensywne poszukiwania.Awantura domowa na BiałołęceWyprowadzenie 9-letniego chłopcaPolicyjna obława i działania służb
Tragedia, do której doszło w Jeleniej Górze, wykracza poza ramy zwykłej kroniki kryminalnej. Śmierć 11-letniej Danusi wstrząsnęła całą Polską. Uroczystości pogrzebowe dziewczynki, w których uczestniczyły tłumy mieszkańców, stały się manifestacją żalu. Słowa duchownego nadały temu wydarzeniu wymiar głęboko osobisty.
Jelenia Góra — miasto pogrążone w niewyobrażalnym smutku. Wieść o śmierci 11-letniej Danusi, której życie przerwano w brutalny sposób pod koniec grudnia, wstrząsnęła lokalną społecznością i całą Polską. Teraz bliscy dziewczynki podali datę jej ostatniego pożegnania — sobotę, 20 grudnia 2025 roku. To będzie dzień żałoby, który na długo zapisze się w pamięci mieszkańców Jeleniej Góry. Okoliczności śmierci 11-letniej DanusiJelenia Góra w żałobiePodano datę pogrzebu Danusi
Dramatyczne sceny rozegrały się w Koszalinie, gdy 10-miesięczne niemowlę zostało wyrwane z rąk matki i wywiezione samochodem. Po szybkiej obławie policja zatrzymała podejrzanego. Śledczy sprawdzają, czy było to porwanie, czy konflikt, który wymknął się spod kontroli.Wyrwał niemowlę z rąk matki i uciekł. Poranny alarm w KoszalinieObława zakończona pod Kołobrzegiem. Dziecko było całe i zdrowePodejrzany tłumaczy się ojcostwem. Prokuratura bada, czy to było porwanie
Sąd rodzinny zastosował wobec 12-letniej dziewczynki środek tymczasowy po śmierci 11-letniej Danusi w Jeleniej Górze. Choć szczegóły decyzji nie zostały ujawnione, nieoficjalnie mówi się o możliwym umieszczeniu nieletniej w zakładzie poprawczym.
Śledczy ujawniają kolejne informacje dotyczące tragedii, do której doszło w Jeleniej Górze. Kluczowe znaczenie miało zgłoszenie świadka, który zauważył bójkę dwóch dziewczynek w pobliżu szkoły. Sprawa śmierci 11-latki wstrząsnęła mieszkańcami miasta i trafiła już do sądu rodzinnego.„Zauważył bójkę dwóch dziewczyn”. Wstrząsające szczegóły tragedii w Jeleniej GórzeŚwiadek zaalarmował służby. „Zauważył bójkę dwóch dziewczynek”
Po śmierci 11-letniej dziewczynki w Jeleniej Górze sprawa podejrzewanej 12-latki nie trafi do sądu karnego. Informacja ta wywołała niemałe poruszenie w sieci, zwłaszcza wśród osób mniej zaznajomionych z prawem.Śmierć 11-latki w Jeleniej Górze. Dlaczego 12-latka nie będzie miała procesu karnego?Sprawa trafiła do sądu rodzinnegoDziewczynka pozostaje pod opieką służb
Tragedia w Jeleniej Górze wstrząsnęła całą społecznością. Tuż po „Faktach” głos zabrał prezydent miasta Jerzy Łużniak, który mówił o zamordowanej 11-latce, sytuacji w szkołach oraz konieczności ostrożności i wsparcia dla wszystkich dotkniętych dramatem.
Tragedia w Jeleniej Górze wstrząsnęła mieszkańcami regionu. W poniedziałkowe popołudnie zginęła 11-letnia dziewczynka, a śledczy ujawniają kolejne okoliczności zdarzenia. Policja potwierdza, że tuż przed tragedią otrzymała zgłoszenie o bójce dwóch nieletnich.Tragedia w Jeleniej Górze. Nie żyje 11-letnia dziewczynkaReanimacja na miejscu i działania służb ratunkowychZgłoszenie o bójce i decyzje wobec 12-letniej uczennicy
Jelenia Góra jest wstrząśnięta tragiczną śmiercią 12-letniej dziewczynki, której ciało znaleziono tuż przy szkole. Pierwsze ustalenia służb wskazują, że w zdarzeniu może brać udział osoba nieletnia. Dramatyczne informacje szybko dotarły do lokalnej społeczności, wywołując ogromny niepokój wśród mieszkańców. Policja apeluje o spokój i podkreśla, że śledztwo trwa, a wszystkie działania prowadzone są w pełnej współpracy z prokuraturą.
W spokojnej dotąd części Jeleniej Góry doszło do zdarzenia, które wstrząsnęło mieszkańcami. Informacje pojawiły się w poniedziałkowe popołudnie i natychmiast wywołały ogromne poruszenie. Służby pracują na miejscu, a okolica została objęta działaniami policji. Sprawa ma charakter wyjątkowo poważny i wciąż pozostaje wiele niewiadomych.
Chwile grozy rozegrały się w jednym z polskich miast. Informacje o porwaniu 10-miesięcznego dziecka błyskawicznie trafiły do mediów, a służby rozpoczęły działania na szeroką skalę. Każda minuta miała znaczenie.
Wstrząsające wydarzenia w miejscowości Gródek pod Białymstokiem poruszyły lokalną społeczność i stały się przedmiotem intensywnego śledztwa prokuratury. Sprawa dotyczy nagłej śmierci dziesięcioletniej dziewczynki, która zmarła we własnym łóżku zaledwie dzień po tym, jak uczestniczyła w zajęciach szkolnych. Choć na pierwszy rzut oka wydawało się, że w placówce edukacyjnej doszło do niegroźnego incydentu podczas zabawy, finał okazał się tragiczny. Organy ścigania badają teraz ciąg przyczynowo-skutkowy, próbując ustalić, czy piątkowe zdarzenie w szkole miało bezpośredni wpływ na zgon dziecka w sobotni poranek.
Czwartkowy poranek na drodze wojewódzkiej 409 przyniósł dramatyczne wydarzenia, które zmobilizowały liczne służby ratunkowe. Poważne zderzenie dwóch samochodów osobowych wymagało natychmiastowej interwencji śmigłowców LPR oraz straży pożarnej. Mimo błyskawicznej reakcji medyków i transportu do specjalistycznego szpitala, wypadkowa statystyka powiększyła się o kolejną, niezwykle bolesną tragedię.
Mikołajkowy poranek w podbiałostockim Gródku miał być pełen radości, a zamiast tego zamienił się w dramat. Rodzina i sąsiedzi nie kryją szoku po nagłej śmierci 10-letniej dziewczynki. Szkoła, do której uczęszczała, żegna swoją uczennicę, a prokuratura bada okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Tragiczny błąd w szpitalu dziecięcym na Florydzie kosztował życie malutkiego chłopca. Wystarczyła jedna pomyłka w systemie komputerowym, by leczenie zamieniło się w dramat. Nikt nie zareagował na ostrzeżenie, a konsekwencje były nieodwracalne. Historia De’Markusa Page porusza i pokazuje, jak cienka bywa granica między opieką medyczną a tragedią.
Agnieszka Skrzeczkowska i Karolina Brzuszczyńska, które zdobyły rozpoznawalność dzięki programom "Top Model" i "Love Never Lies" niedawno wzięły ślub w malowniczej Toskanii. Teraz przyszedł czas na kolejny krok. Celebrytki planują powiększenie rodziny. Zdecydowały, która z nich urodzi dziecko.
Święta w Biedronce to nie tylko czas zakupów dla klientów, ale także wyjątkowa okazja, by docenić pracowników sieci. Jak co roku, detalista przygotował specjalne paczki świąteczne, które trafią zarówno do dzieci, jak i dorosłych.
Dramatyczne chwile w Wałbrzychu wstrząsnęły społecznością lokalną, 4-letnie dziecko wypadło z okna domu dziecka. Choć wstępne ustalenia policji wskazują na nieszczęśliwy wypadek, całe zdarzenie rodzi wiele pytań i wzbudza emocje.