Na komendzie policji w Iławie doszło do niebezpiecznego incydentu. Po otwarciu podejrzanej paczki jedna osoba wymagała pomocy medycznej. Budynek ewakuowano, a w sieci pojawiło się nagranie z wydarzenia.
W centrum Warszawy doszło do groźnie wyglądającego wypadku z udziałem samochodu Republiki. W pojeździe jechali m.in. poseł PiS Norbert Kaczmarczyk i publicysta stacji Sławomir Jastrzębowski. Według TVP3 Warszawa w zdarzeniu miał uczestniczyć także samochód niemieckiej dyplomacji.
Telewizja Republika ogłosiła stanowczą decyzję po zdarzeniach w Berlinie. Stacja usuwa z puli reklam wszystkie niemieckie firmy. To reakcja na interwencję niemieckiej policji wobec Polaków, którzy chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej.
Blanka Bąkiewicz przekazała alarmujące informacje o stanie zdrowia Roberta Bąkiewicza po interwencji niemieckiej policji w Berlinie. Lider Ruchu Obrony Granic miał trafić na badania po tym, jak funkcjonariusze potraktowali polskich uczestników akcji w brutalny sposób. Według jego córki może chodzić nawet o wstrząs mózgu.
Telewizja Republika reaguje po wydarzeniach w Berlinie. Stacja zapowiedziała usunięcie z puli reklam wszystkich niemieckich firm. W tle są nagrania z akcji niemieckiej policji oraz późniejsza manifestacja pod ambasadą.
Niemiecka policja interweniowała w Berlinie wobec członków Ruchu Obrony Granic. Robert Bąkiewicz został powalony na ziemię i skuty kajdankami. Polski konsul ustala okoliczności działań służb.
Warszawska prokuratura oficjalnie wszczęła śledztwo w sprawie głośnej interwencji policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego Telewizji Republika. Śledczy mają sprawdzić, czy funkcjonariusze podczas majowej akcji nie przekroczyli swoich uprawnień. Badane są trzy główne wątki sprawy, w tym kwestia bezprawnego skucia kajdankami asystentki dziennikarza.
Państwowa Straż Pożarna w sobotę po południu przekazała nowe informacje dotyczące sytuacji po pożarze w rejonie Wołomina. Dane te udostępnił również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, który przy okazji wspomniał o Telewizji Republika, określając ją jako „fabrykę fake newsów i kłamstw”.
Tomasz Sakiewicz ponownie zabrał głos ws. policyjnej interwencji w swoim mieszkaniu. Redaktor naczelny TV Republika opublikował wpis, w którym stwierdził, że działania funkcjonariuszy miały charakter "napadu i bezprawnego pozbawienia wolności”.
Prokuratura skierowała do sądu dwa wnioski o tymczasowy areszt w sprawie fałszywych alarmów dotyczących m.in. Jarosława Kaczyńskiego i siedziby TV Republika. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Północ zastosował już areszt wobec jednego z podejrzanych, a drugi wniosek nadal rozpatruje. Śledczy ustalają też osoby odpowiedzialne za fałszywe zgłoszenie dotyczące mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego.
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o powołaniu sędziego Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego. Decyzja wywołała gwałtowną reakcję części polityków i publicystów związanych z prawą stroną sceny politycznej. Krytyczne komentarze pojawiły się nie tylko w mediach społecznościowych, ale również na antenie Telewizji Republika, gdzie wobec decyzji prezydenta padły wyjątkowo mocne słowa.
Prokuratura Krajowa nałożyła karę na Tomasza Sakiewicza, prezesa Telewizji Republika. Powodem była odmowa udzielenia odpowiedzi podczas przesłuchania 19 maja w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. W sprawie pojawiają się też wątki związane z Zbigniewem Ziobrą i jego wyjazdem do USA.
Przed siedzibą Prokuratury Krajowej w środę zgromadził się tłum demonstrantów, którzy protestowali w obronie prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza przesłuchiwanego przez śledczych. W tym samym czasie w budynku prokuratury pojawiła się posłanka PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, która wraz z dziennikarzami Telewizji Republika przeprowadzała kontrolę poselską.
Ogólnopolska stacja Telewizja Republika stała się celem zmasowanego ataku teleinformatycznego. Sprawcy podszywali się pod znanych polskich twórców internetowych, wykorzystując ich skradzione dane do paraliżowania pracy redakcji i nękania osób prywatnych. Policja oraz służby techniczne stacji podjęły już działania w celu ustalenia tożsamości atakujących.
Wypowiedź Waldemara Żurka na temat miejsca pobytu Zbigniewa Ziobry wywołała niemałe zamieszanie. Polityk stwierdził, że Ziobro przebywa w stanie Waszyngton, jednak w dalszej części rozmowy jego wypowiedź stała się nieprecyzyjna, gdy mylił stan Waszyngton ze stolicą USA. Sprawa szybko została podchwycona przez media, a do sytuacji odnieśli się także dziennikarze Telewizji Republika, komentując ją w prześmiewczym tonie.
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk rozmawiał w Waszyngtonie z przedstawicielami administracji USA o utrzymaniu amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Podczas briefingu prasowego wiceszef MON odniósł się także do doniesień dotyczących pobytu w Stanach Zjednoczonych byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. O szczegółach wizyty i komentarzu polityka poinformowały ogólnopolskie media.
Prokuratura Krajowa ujawniła szczegóły niedawnego przesłuchania Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego Telewizji Republika. Oficjalne źródła śledcze wskazują, że dziennikarz odmówił odpowiedzi na kluczowe pytania w sprawie powiązanej ze Zbigniewem Ziobrą. Prowadzone postępowanie dotyczy domniemanego utrudniania śledztwa oraz pomocy w ucieczce byłego ministra.
Jak ustaliła Prokuratura Krajowa, sprawa dotyczy śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. W środę rano szef TV Republika Tomasz Sakiewicz stawił się na przesłuchanie w charakterze świadka. Dziennikarz zaskoczył zgromadzonych nietypowym wyposażeniem oraz ostrymi deklaracjami.
Przed budynkiem Prokuratury Krajowej w Warszawie trwa manifestacja poparcia dla Tomasza Sakiewicza, który został wezwany na przesłuchanie w charakterze świadka. Jak poinformowały ogólnopolskie media oraz Prokuratura Krajowa, śledczy badają sprawę rzekomej ucieczki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Szef Telewizji Republika przemawiał rano do zgromadzonych demonstrantów.
Policja zapowiada złożenie do prokuratury wniosku o ochronę dóbr osobistych funkcjonariusza. Chodzi o ujawnienie przez Telewizję Republika jego danych i wizerunku w kontekście interwencji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza. Sprawę potwierdzili przedstawiciele MSWiA i Komendy Głównej Policji.
Fałszywe alarmy uruchomiły działania policji i wywołały ostrą reakcję polityczną. Minister Marcin Kierwiński wezwał do współpracy ze służbami i skrytykował szerzenie teorii spiskowych. Na jego słowa odpowiedział Tomasz Sakiewicz, kierując wobec ministra poważne oskarżenia.
Stołeczna policja oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ujawniły szczegóły piątkowej interwencji w warszawskim mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza. Działania służb wywołane zostały fałszywym zgłoszeniem o zagrożeniu życia, które wpłynęło do jednej z instytucji publicznych. Oficjalne komunikaty wskazują na zorganizowany cyberatak wymierzony w osoby powiązane ze stacją.
Prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz opublikował oświadczenie, w którym zadrwił z niedawnej interwencji policji w swoim mieszkaniu i zarzucił funkcjonariuszom motywacje polityczne. Wcześniej Komenda Stołeczna Policji wydała komunikat, tłumacząc działania procedurą weryfikacji zgłoszeń o zagrożeniu. Stanowiska obu stron opublikowano w mediach społecznościowych oraz w oficjalnym oświadczeniu KSP.
Komenda Stołeczna Policji odniosła się do interwencji w Telewizji Republika, wywołanych serią fałszywych alarmów bombowych. Służby wskazują na zagraniczne tło operacji, podczas gdy kierownictwo stacji oskarża policję o bezprawne działania. Szef MSWiA Marcin Kierwiński zarzucił przedstawicielom Telewizji Republika szerzenie teorii spiskowych w celu osiągnięcia korzyści politycznych.
Komenda Stołeczna Policji przekazała nowe informacje w sprawie 53-latka zatrzymanego po serii fałszywych alarmów w Warszawie, w tym zgłoszenia dotyczącego mieszkania Tomasza Sakiewicza. Jak ustalili śledczy, dane mężczyzny i jego skrzynka mailowa miały zostać wykorzystane bez jego wiedzy. 53-latek został zwolniony, a jego status ma zostać zmieniony na pokrzywdzonego.
Poseł Janusz Kowalski zapowiedział poparcie dla wniosku o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. W nagraniu opublikowanym w serwisie X (dawniej Twitter), polityk zarzucił szefowi MSWiA odpowiedzialność za działania policji wymierzone w redaktora naczelnego Telewizji Republika, Tomasza Sakiewicza, oraz jego współpracowników. Sprawa ma związek z incydentami wywołanymi tzw. fałszywymi zgłoszeniami (swattingiem).Poseł Janusz Kowalski, nagrywając swój komentarz bezpośrednio z siedziby Telewizji Republika, ostro skrytykował obecne władze resortu spraw wewnętrznych. Polityk uważa, że ostatnie interwencje służb państwowych nie są standardowymi procedurami bezpieczeństwa, lecz celowym uderzeniem w niezależne media o profilu konserwatywnym.
Na profilu Tomasza Sakiewicza na platformie X (dawniej Twitter) pojawił się krótki, enigmatyczny wpis zawierający jedynie trzy nazwiska: "Giertych, Siemoniak, Kierwiński...". Brak szerszego kontekstu wywołał falę domysłów. Aby zrozumieć, co redaktor naczelny Telewizji Republika i „Gazety Polskiej” miał na myśli, należy przyjrzeć się wydarzeniom, które rozegrały się w jego warszawskim mieszkaniu 15 maja.
Prezydent Karol Nawrocki zabrał głos po głośnej interwencji policji w mieszkaniu redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. W obszernym wpisie opublikowanym w serwisie X mówił o wolności słowa, bezpieczeństwie dziennikarzy.