Interwencja policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza wywołała ogromne emocje i lawinę komentarzy w internecie. W centrum zamieszania znalazł się także jeden z funkcjonariuszy, którego dane zaczęły krążyć w sieci. Policja zapowiedziała już podjęcie kroków prawnych w związku z publikowanymi wpisami.
Piątkowa interwencja policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza wywołała ogromne emocje i polityczną burzę. Szef TV Republika oskarża funkcjonariuszy o siłowe wejście do lokalu i nieprawidłowości podczas działań. Tymczasem warszawska policja przekazała nowe informacje w sprawie i poinformowała o zatrzymaniu 53-letniego mężczyzny.
Gorąca atmosfera w telewizyjnym studiu to chleb powszedni dla decydentów, jednak rzadko zdarza się, by gość opuścił program na żywo. Podczas debaty na antenie TVP emocje całkowicie wzięły górę nad merytoryczną dyskusją o głośnej interwencji służb. Brak porozumienia doprowadził do bezprecedensowego zerwania politycznego dialogu. Posłanka PiS nie wytrzymała i opuściła studio. Reakcja prowadzącego mówi wszystko.
Piątkowa interwencja policji w mieszkaniu prezesa Telewizji Republika wywołała lawinę politycznych oskarżeń i postawiła pytania o standardy działań służb. Zgłoszenie o rzekomym zagrożeniu doprowadziło do użycia środków przymusu wobec jego współpracownicy. Sprawa błyskawicznie nabrała wagi państwowej. Jest pilna reakcja Pałacu Prezydenckiego.
Stołeczna policja oraz resort spraw wewnętrznych wyjaśniły przyczyny czwartkowej interwencji w lokalu Tomasza Sakiewicza. Według oficjalnych komunikatów służb i relacji medialnych, działania funkcjonariuszy były bezpośrednią reakcją na anonimowe zgłoszenie o zagrożeniu życia. Redakcja TV Republika utrzymuje jednak, że doszło do bezprawnego wtargnięcia i naruszenia nietykalności domowników.
Interwencja policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza wywołała falę komentarzy w mediach i w Internecie. Szef Telewizji Republika przekazał, że funkcjonariusze siłą weszli do jego domu i skuli kajdankami jego asystentkę. Do sprawy odniosła się już policja, przedstawiając własną wersję wydarzeń.
Przewodnik TV Republika Michał Rachoń wulgarnie zaatakował szefów MSWiA, nazywając ich „bandą nierobów” i zarzucając organizację prowokacji po interwencji policji w domu Tomasza Sakiewicza. Jak wynika z oświadczeń policji i resortu, funkcjonariusze weryfikowali fałszywy alarm o zagrożeniu życia. Minister Marcin Kierwiński nazwał oskarżenia stacji fake newsem i podkreślił, że służby muszą reagować na każde zgłoszenie.
W piątkowe przedpołudnie prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz poinformował, że policja weszła do jego domu i dokonała przeszukania bez podstawy prawnej. Informacja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i wywołała reakcje wśród komentatorów życia publicznego. Do sprawy odniósł się również Zbigniew Ziobro, który w ostrych słowach ocenił zarówno działania służb, jak i rząd Donalda Tuska.
W Warszawie trwa demonstracja zwolenników Telewizji Republika, zorganizowana po doniesieniach medialnych o interwencjach policji wobec pracowników stacji. Jak wynika z relacji reporterów i zgromadzonych na miejscu uczestników, manifestanci z polskimi flagami głośno sprzeciwiają się naruszaniu wolności słowa.
Stołeczni policjanci interweniowali w piątek w warszawskim mieszkaniu Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego Telewizji Republika. Według oficjalnych komunikatów policji i MSWiA, powodem wejścia siłowego było zgłoszenie o zagrożeniu życia o najwyższym priorytecie. Działania zakończono po ustaleniu, że alarm był fałszywy, a nikogo nie zatrzymano.
Tomasz Sakiewicz poinformował, że policja "siłą wtargnęła” do jego domu i zatrzymała jego asystentkę. Chwilę później w sieci pojawiło się nagranie z interwencji, na którym widać skutą kobietę i zdenerwowanego prezesa TV Republika domagającego się od funkcjonariuszy okazania dokumentów. Sprawa błyskawicznie wywołała polityczną burzę i trafiła nawet na sejmową mównicę.
Tomasz Sakiewicz poinformował w mediach społecznościowych, że policja "siłą wtargnęła” do jego domu i zatrzymała jego asystentkę. Okoliczności interwencji służb nie zostały dotąd oficjalnie wyjaśnione. Sprawa wywołała kolejną falę komentarzy wokół TV Republika, której szef już wcześniej alarmował o działaniach policji. Jednocześnie Sakiewicz przygotowuje się do złożenia zeznań w prokuraturze w sprawie związanej ze Zbigniewem Ziobrą.
W środę przed siedzibą TV Republika w Warszawie pojawiły się radiowozy policji oraz wóz straży pożarnej. W związku z tym zdarzeniem pełnomocnicy stacji mają złożyć zawiadomienia, które - jak zapowiada szef redakcji Tomasz Sakiewicz - mają doprowadzić do pociągnięcia do odpowiedzialności osób związanych z trzema incydentami z minionego dnia.
We wtorek Zbigniew Ziobro w rozmowie z Telewizją Republiką ujawnił, że przebywa obecnie w Waszyngtonie. Były minister sprawiedliwości w ostrych słowach skrytykował działania zarówno prokuratury, jak i samego Dariusza Korneluka w swojej sprawie.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odmówił odpowiedzi na pytania dziennikarza TV Republika, nazywając stację „medialną szczujnią". W odpowiedzi usłyszał pytanie o „smycz Donalda Tuska". Do incydentu doszło podczas wtorkowej konferencji prasowej przed 57. posiedzeniem Izby.
W programie Michała Rachonia w Telewizja Republika nie brakowało emocji po ujawnieniu informacji dotyczących podróży Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych na podstawie tzw. paszportu genewskiego. W trakcie rozmowy pojawił się również wątek medialnych doniesień o rzekomej pomocy stacji w organizacji wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości. Fragment z konferencji rzecznika Prokuratury Krajowej wywołał w studiu salwy śmiechu.
Prokuratura Krajowa wezwała redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza na przesłuchanie w charakterze świadka. Jak poinformował prokurator krajowy Dariusz Korneluk, śledczy chcą wyjaśnić, czy nagłe zatrudnienie poszukiwanego Zbigniewa Ziobry jako korespondenta w USA ma związek z przestępstwem poplecznictwa. Sprawa dotyczy podejrzenia utrudniania śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Prokuratura wezwie Tomasza Sakiewicza na przesłuchanie w charakterze świadka w sprawie Zbigniewa Ziobry. O decyzji śledczych poinformował w poniedziałek na antenie TVN24 prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Śledczy chcą wyjaśnić okoliczności zatrudnienia byłego ministra sprawiedliwości przez Telewizję Republika po jego wyjeździe do USA. Analizowany jest również wątek możliwego poplecznictwa.
Prokuratura sprawdza, czy Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Prokurator krajowy Dariusz Korneluk poinformował, że w tej sprawie zwrócono się już do ambasady USA w Polsce oraz do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W rozmowie z TVN24 odniósł się też do możliwej ekstradycji byłego ministra i wątku Telewizji Republika.
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro potwierdził w niedzielę, że przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie objął posadę komentatora politycznego w Telewizji Republika. Jak poinformowały media i Prokuratura Krajowa, polityk opuścił Europę mimo ciążącego na nim nakazu aresztowania. Informację o nowej pracy przekazała sama stacja oraz zainteresowany w wywiadzie, którego jej udzielił.
Zbigniew Ziobro potwierdził, że 9 maja przyleciał do Stanów Zjednoczonych. W wywiadzie dla Telewizji Republika ogłosił, że będzie stałym komentatorem politycznym stacji i będzie występował na antenie z USA. Jego deklaracja pojawiła się w momencie, gdy Prokuratura Krajowa nadal prowadzi wobec niego postępowanie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
W przestrzeni medialnej pojawiają się kolejne informacje dotyczące pobytu Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych. Jak opisuje Onet, na jaw wychodzą nowe kulisy wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości, a ważną rolę w całej sprawie miała odegrać Telewizja Republika.
Polska jako pierwsze państwo podpisała umowę w ramach unijnego programu SAFE, dzięki któremu do kraju może trafić nawet 43,7 mld euro na dozbrojenie armii. W związku z uroczystością uwagę przykuła też nietypowa wymiana zdań między ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem a dziennikarzem TV Republika. Rozmowa szybko zeszła na temat premiera Donalda Tuska.
W Józefowie doszło do gwałtownego sporu między Marcinem Kierwińskim a reporterem TV Republika. Przedmiotem kontrowersji stały się parametry techniczne samolotów gaśniczych oraz pochodzenie funduszy na sprzęt służb. Minister przerwał briefing, kierując pod adresem dziennikarza osobiste uwagi.
W środę 22 kwietnia Donald Tusk obchodzi 69. urodziny. Telewizja Republika pokazała z tej okazji nagranie niemieckiej orkiestry śpiewającej życzenia dla premiera. Materiał został opatrzony ironicznym komentarzem prowadzącego.
Miłosz Kłeczek, redaktor TV Republika, ogłosił na antenie, że stacja znajduje się w krytycznej sytuacji finansowej. Pomimo wysokich wyników oglądalności, nadawca boryka się z gwałtownym spadkiem wpłat od widzów, co według relacji dziennikarza stawia pod znakiem zapytania dalszą emisję programu.Dramatyczny wykres „fioletowej kreski”Apel o mobilizację i skanowanie kodówRekordowa oglądalność według danych KRRiTPerspektywa przetrwania i koszty nadawania
Już w poniedziałek ulice mogą wypełnić się tłumami. TV Republika wystosowała pilny apel do Polaków, wzywając do wspólnego wyjścia i udziału w wydarzeniu w centrum Warszawy. Po dniach pełnych emocji nadchodzi kolejny moment, który – jak zapowiadają organizatorzy – ma mieć bardzo symboliczny charakter. Tym razem chodzi o upamiętnienie Marii Kaczyńskiej, a inicjatywa już teraz budzi duże zainteresowanie i może ponownie skupić uwagę całego kraju.Rocznica tragedii, która wstrząsnęła PolskąTV Republika apeluje do Polaków. Zapowiedź wydarzenia w WarszawieSetki zniczy, tysiące uczestników. Tak wyglądały tegoroczne obchody
Na antenie TV Republika doszło do bezprecedensowej krytyki działań prezydenta Karola Nawrockiego, co zostało odebrane jako potężny cios w kierunku prezydenta. Poseł PiS Krzysztof Szczucki oraz prowadzący Miłosz Kłeczek otwarcie zakwestionowali decyzję głowy państwa o wybiórczym zaprzysiężeniu sędziów TK. Wybiórcze zaprzysiężenie w Pałacu Prezydenckim„Prezydent nie ma prawa odmówić” – poseł PiS zaskakujeZdumienie w studiu i zarzuty o wady wyboruWalka o pełny skład i sprawność Trybunału