Przejście graniczne w Bobrownikach zamknięte do odwołania. Żaden samochód i pieszy nie przekroczy granicy polsko-białoruskiej od piątku 10 lutego od godziny 12. Wiemy dlaczego. Nie mogło być inaczej.
Podlasie. Niedaleko miejscowości Przewłoka znalezione zostały zwłoki mężczyzny. Jeszcze nie jest wiadome, kim jest, ale wszystko wskazuje na to, że podróżował on z zatrzymanymi obywatelami Jemenu. Makabrycznego odkrycia dokonano nieopodal granicy z Białorusią.
W Wiadomościach TVP poruszono temat zamieszek w Paryżu. Motyw migracji został wykorzystany, aby wrócić do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Po raz kolejny przypomniano też wpis posłanki i ostrzeżono, że dojście opozycji do władzy wiązać się będzie z niekontrolowanym napływem migrantów z obcych kręgów kulturowych.
Jak informują dziennikarze Ukraińskiej Prawdy, z powodu "sprawdzenia gotowości bojowej" wojsko białoruskie przesunęło co najmniej 20 czołgów na poligon w pobliżu granic z Polską i Litwą. Eksperci z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną oceniają, że atak armii Białorusi zarówno na Ukrainę, jak i na terytorium Polski czy Litwy jest mało prawdopodobny.
Rosyjski sprzęt wojskowy znalazł się tuż przy granicy z Polską. Niezależny portal Zerkalo.io poinformował o ruchu wojsk Władimira Putina na Białorusi. Jedną z broni, jaka migrowała za wschodnią granicę Polski są systemy przeciwlotnicze Tor-M2.Niepokojące wiadomości na temat działań Rosji. Armia Władimira Putina w porozumieniu z Aleksandrem Łukaszenką przerzuciła część wojskowego sprzętu na teren Białorusi.Rosyjski sprzęt znalazł się niedaleko polskiej granicy. Jak podał w poniedziałek portal Zerkalo.io, miejsce docelowe relokacji znajduje się pod Baranowiczami.
Tajemniczy dron znaleziony został w terenie przygraniczym z Białorusią. Policja opublikowała zdjęcie maszyny, a Straż Graniczna potwierdza, iż trwa śledztwo ws. nielegalnego przekroczenia granicy Polski. - Na tę chwilę nie możemy tego faktu potwierdzić - powiedział kpt. Dariusz Sienicki.Policja i Straż Graniczna zajmują się sprawą tajemniczego drona. Maszyna w maskujących barwach została znaleziona na jednym z pól w powiecie bialskim, czyli nieopodal granicy polsko-białoruskiej.Drona znaleźli policjanci patrolujący miejscowość Cieleśnica. Mierzy on 1,5 m na 2 metry. Policja ma już wstępne wytłumaczenie zagadkowego znaleziska, ale Straż Graniczna jest dużo ostrożniejsza w ocenach.
Aleksandr Łukaszenka złożył Polakom życzenia z okazji Dnia Niepodległości. Białoruski dyktator nie przebierał w słowach. - Niestety zwykli obywatele waszego kraju muszą płacić za błędy wstrętnych, polskich polityków - napisał w specjalnym liście. Ku zaskoczeniu poruszony został temat zbliżających się wyborów parlamentarnych.Aleksandr Łukaszenka pokazał, że pamięta o Polakach, którzy 104 lata temu odzyskali niepodległość i uwolnili się z niewoli. Na stronie prezydenta Białorusi pojawił się specjalny list z życzeniami.Nie są to zwykłe życzenia i od razu widać, że ich autorem jest nie kto inny a Aleksandr Łukaszenka. Białoruski dyktator nie mógł odmówić sobie uderzenia w rząd PiS, ale fakt, iż nawiązał do nadchodzących wyborów, wydaje się niecodzienny w kontekście życzeń z okazji 11 listopada.
Wraz z nadchodzącymi mrozami jak bumerang powraca temat kryzysu humanitarnego na polsko-białoruskiej granicy. Nielegalni migranci cały czas próbują przedostać się do naszego kraju, ryzykując własnym zdrowiem i życiem i nie bacząc na przeciwności losu. Do ich sytuacji w mocnych słowach odniósł się podczas Kongresu Kobiet Donald Tusk, który gorzko zrecenzował postępowanie państwowych władz.Trwa napięta sytuacja na polsko-białoruskiej granicy, która od lata zeszłego roku jest regularnie szturmowana przez sprowadzonych na Białoruś przez Aleksandra Łukaszenkę migrantów z Bliskiego Wschodu.Cudzoziemcy codziennie podejmują próby przedostania się do Europy w poszukiwaniu lepszego życia, ale często doświadczają po drodze traumatycznych sytuacji, związanych z trudnymi warunkami w jakich muszą funkcjonować, ale także brakiem elementarnego człowieczeństwa ze strony niektórych funkcjonariuszy strzegących pogranicza.Oczywiście, nie chodzi wcale o to, by wpuszczać na teren Polski osoby, które nie są do tego uprawnione, ale o to, by obchodzić się z nimi z poszanowaniem wszelkich procedur. Tymczasem kryzys na granicy wcale nie wydaje się być polityczny, ale właśnie humanitarny, a swój znaczny udział w tym dramacie mają również nasi rządzący.
Aleksandr Łukaszenka wprowadza specjalną procedurę przyśpieszającą uzyskanie obywatelstwa białoruskiego Polakom, Litwinom i Łotyszom. Dyktator już wcześniej otworzył granicę z Polską, znosząc konieczne w tym celu wizy. A wszystko dla podtrzymania relacji dobrosąsiedzkich i ukazania tamtejszego dobrobytu. Prezydent, nazywany w niektórych kręgach dyktatorem, potrafi zaskoczyć nie tylko salonowym obyciem przy tablicy wojennej z rózgą lub dobrą znajomością nazwiska Andrzeja Dudy. Jak się okazuje, jego dobrotliwość i troska o obywateli sięgają znacznie dalej. - Sąsiedzi z Litwy, Łotwy, Polski przyjeżdżają tu i chcą coś kupić. Niech sobie kupią - mówi Łukaszenka, dodając jak ważny dla gospodarki jest handel między sąsiadami, ale również godziwe miejsca zatrudnienia, których w jego kraju nie brakuje.
Na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych białoruski reżim wezwał Polskę do rozebrania zapory na granicy. Jak przekonują przedstawiciele Aleksandra Łukaszenki, "zależy im na ochronie" Puszczy Białowieskiej, a bariera stanowi zagrożenie dla bioróżnorodności i jest sprzeczna z prawem międzynarodowym.
Rząd przygotowuje nowe rozwiązanie - "tarczę dla pogranicza". W planach jest przekazanie kilkudziesięciu milionów złotych przedsiębiorcom, którzy ucierpieli z powodu ograniczeń wprowadzonych przy granicy polsko-białoruskiej. O szczegółach najnowszej inicjatywy poinformował minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.Szef resortu przekonuje, że polski rząd jest już gotowy, aby wprowadzić nowe mechanizmy. Potrzebna jest jeszcze zgoda Komisji Europejskiej.
Zmiany na polsko-białoruskiej granicy. Od 1 lipca zniesione zostanie obowiązywanie rozporządzenia o czasowym zakazie przebywania w 183 miejscowościach na obszarze przygranicznym w woj. lubelskim i podlaskim. Wojewoda podlaski zdecydował, że w to miejsce wprowadzony zostanie zakaz przebywania w odległości 200 metrów od granicy.O tym, że rozporządzenie o czasowym zakazie przebywania obowiązywać ma jedynie do 30 czerwca, poinformował za pośrednictwem Twittera szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński.Do końca miesiąca ma bowiem powstać budowana od stycznia fizyczna zapora na polsko-białoruskiej granicy. Do tej pory udało się postawić odcinek o długości ponad 130 km, docelowo płot ma obejmować obszar 186 km.1 lipca przestanie obowiązywać rozporządzenie MSWiA o czasowym zakazie przebywania w 183 miejscowościach na obszarze przygranicznym województw podlaskiego i lubelskiegoJednocześnie wojewoda podlaski wprowadzi zakaz przebywania w odległości 200 metrów od linii granicy państwowej— Mariusz Kamiński (@Kaminski_M_) June 9, 2022
W okolicach Usnarza Górnego po białoruskiej stronie odnaleziono ciało 50-letniej kobiety. Informację o zgonie Syryjki przekazali członkowie rodziny, którzy szukali krewnej przez kilka tygodni. Kryzys na granicy polsko-białoruskiej wciąż trwa.W czwartek 2 czerwca członkowie rodziny zmarłej przekazali, że ostatni raz kontaktowali się z nią w kwietniu tego roku. Od tego czasu kobieta była zaginiona. Wcześniej 50-latce mieli towarzyszyć najbliżsi, ale białoruscy pogranicznicy rozdzielili ich i wywieźli Syryjkę w nieznane miejsce. Rodzina długo prowadziła poszukiwania z pomocą wolontariuszy.
Polski posterunek Straży Granicznej został zaatakowany przez białoruskie służby. Do incydentu doszło w ciągu minionej doby. Jednocześnie granicę polsko-białoruską próbowała sforsować grupa 50 osób.Nadal niespokojnie na granicy z Białorusią. Polska Straż Graniczna poinformowała o niebezpiecznym incydentem, w którym otwarcie udział brali funkcjonariusze Aleksandra Łukaszenki.W ciągu ostatnich 24 godzin doszło do ataku na polski posterunek Straży Granicznej. Służba w krótkim komunikacie otwarcie to potwierdziła.
W mediach społecznościowych krąży nagranie, na którym widać brutalne zachowanie białoruskich służb wobec migrantów. Uchodźców, najprawdopodobniej Kubańczyków, brutalnie ciąganych po ziemi i wrzucanych na drut ostrzowy nagrali polscy pogranicznicy. Sceny na filmiku mrożą krew w żyłach.
Aleksandr Łukaszenka wysyła swoje wojska na granicę z Polską. Zdaniem dyktatora Białoruś musi się bronić przed możliwym atakiem ze strony NATO. – Nie wykluczam, że na granicy Polski może dojść do jakiejś prowokacji – powiedział Paweł Łatuszka, były ambasador Białorusi w Polsce.O wysłaniu wojsk na granicę z Polską poinformował szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi generał Wiktar Hulewicz. Siły zadaniowe oraz siły obrony przeciwlotniczej i rakietowej Białorusi zostały rozlokowane wzdłuż zachodniej granicy kraju z Polską, południowej z Ukrainą i północno-zachodniej z Litwą. Jak donosi Ukraińska Prawda, Sztab Generalny Białorusi „dostrzega zagrożenie” ze strony państw należących do NATO.– W ramach drugiego etapu sprawdzianu sił szybkiego reagowania na zachodni i północno-zachodni kierunek operacyjny skierowano batalionowe grupy taktyczne. W celu ich wzmocnienia umieszczane tam są pododdziały obrony przeciwlotniczej, wojsk rakietowych i artylerii – poinformował Hulewicz.Według ministra obrony Białorusi, generała Wiktara Chrenina to reakcja na trwające od 1 maja manewry NATO.
Straż Graniczna w dalszym ciągu rejestruje nielegalne próby przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W ostatnim czasie służby białoruskie rzucały kamieniami w polskie patrole. Minionej doby 74 cudzoziemców próbowało wedrzeć się na terytorium Polski.Kryzys migracyjny na granicy z Białorusią przycichł jeszcze przed wybuchem wojny w Ukrainie. Mimo tego Straż Graniczna cały czas czuwa nad bezpieczeństwem w regionach przygranicznych.
Premier Mateusz Morawiecki, który w środę rano pojawił się w Kuźnicy, oznajmił, że "polska granica to świętość". W trakcie konferencji prasowej przy budowanej zaporze przyznał, że "łapie się za głowę" na myśl o tym, co byłoby gdyby Polską rządziły partie Donalda Tuska lub Szymona Hołowni. - Granica byłaby jak szwajcarski ser - ocenił.Na konferencji w Kuźnicy pojawił się także wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik i komendant główny Straży Granicznej gen. Tomasz Praga. Przed briefingiem premier wziął udział w naradzie dotyczącej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i wschodniej flanki NATO.
W nocy z wtorku na środę na granicy polsko-białoruskiej miała miejsce kolejna prowokacja służb Aleksandra Łukaszenki. Białoruscy żołnierze oddali w powietrze strzały z broni długiej. Doszło także do rozcinania concertiny, rzucania kamieniami oraz oślepiania polskich funkcjonariuszy laserami.Nadal niespokojnie na polsko-bialoruskiej granicy. Choć od jakiegoś czasu coraz mniej mówi się o wydarzeniach na pograniczu, nie oznacza to, że służby nie mają co robić. Do groźnych incydentów doszło na przykład wczoraj, o czym poinformowała rzeczniczka Straży Granicznej Anna Michalska.
Z samego rana Straż Graniczna przekazała wiadomość o funkcjonariuszce, która trafiła do szpitala. Strażniczka odniosła obrażenia głowy i konieczne było natychmiastowe przewiezienie jej pod opiekę lekarzy.Niebezpieczny incydent na granicy polsko-białoruskiej. Straż Graniczna w niedzielę rano poinformowała, że po nocnych działaniach polska funkcjonariuszka została przewieziona do szpitala.Kobieta była jedną z osób, które pełniły nocną służbę w pasie przygranicznym, gdzie od kilku miesięcy trwa kryzys migracyjny. Pogranicznicy zostali zaatakowani.
W trakcie konferencji prasowej wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik zdradził, że Straż Graniczna podpisała dzisiaj trzy ważne umowy, które będą milowym krokiem w procesie budowy zapory na granicy polsko-białoruskiej. Mur ma być gotowy w czerwcu 2022 r. Poza wiceszefem MSWiA na konferencji wystąpiła także gen. bryg. Wioleta Gorzkowska, zastępca Komendanta Głównego Straży Granicznej.
Znane są wyniki sekcji zwłok 40-letniego żołnierza, który zmarł w nocy z 6 na 7 listopada na terenie wojskowego kampusu, pełniąc służbę przy granicy polsko-białoruskiej. Jak poinformowała prokuratura, przyczyną śmierci było uduszenie treścią wymiotną. We krwi mężczyzny wykryto obecność znacznej ilości alkoholu.40-latek należał do 21 Brygady Strzelców Podhalańskich i pracował w obszarze przygranicznym poza strefą stanu wyjątkowego. 7 listopada nad ranem nieprzytomnego mężczyznę znaleźli koledzy, którzy przeprowadzili natychmiastową akcję reanimacyjną, jednak życia żołnierza nie udało się uratować.
Barbara Kurdej-Szatan chce pomóc Straży Granicznej. Gwiazda przekazała, że będzie chciała dać strażnikom dostęp do pomocy psychologicznej. Wyjaśniła również, dlaczego zdecydowała się na taki krok. - Po tym wszystkim, co się wydarzyło, zamierzam zorganizować akcję "Serce dla ludzi granicy". Tak naprawdę wszyscy tam potrzebują pomocy. Długo zastanawiałam się nad tym, co zrobić, żeby pomóc wszystkim - zapowiedziała we wpisie celebrytka.
Grupa Granica, która monitoruje sytuację na granicy polsko-białoruskiej, opublikowała w sobotę krótkie nagranie z interwencji polskich strażników granicznych. Na filmiku słychać, jak funkcjonariusze używają wulgaryzmów wobec Syryjczyków, których odwożą na teren Białorusi. Mimo obraźliwych wyzwisk, migranci zachowali spokój.Grupa Granica przekonuje, że tego typu zdarzeń jest więcej. Z obserwacji członków organizacji wynika, że filmik pokazuje, na czym tak naprawdę polegają "wywózki".
Aleksandr Łukaszenka oskarża Polskę, że prowadzi wojnę hybrydową, która ma doprowadzić do zajęcia Białorusi. - Nie dopuszczę do tego! - grzmi prezydent Łukaszenka.Mocne słowa Aleksandra Łukaszenki w Witebsku. - Nie chcę tutaj Rzeczypospolitej, jak to mówią nasi sąsiedzi, "od morza do morza" - mówił na spotkaniu z urzędnikami prezydent Łukaszenka.Oskarżeń pod adresem Polski padło z ust Aleksandra Łukaszenki więcej. Prezydent Białorusi wprost mówi o wrogich planach wobec jego kraju.
Uzbrojeni policjanci weszli do siedziby Warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej na Podlasiu. - Działania te są kolejną próbą zastraszania osób niosących pomoc humanitarną! - przekazuje działająca na rzecz uchodźców Grupa Granica. Aktywiści przekazują, że służby weszły do budynku i go przeszukały, nie posiadając nakazu.- To pokaz siły i nasilającej się represji ze strony polskich służb wobec osób, które pomagają - powiedziała dla Onetu wolontariuszka związana z Grupą Granica, Katarzyna Staszewska. - Jest to bardzo jasny sygnał, że nasza praca jest niemile widziana i mogą nas za to spotkać konsekwencje - dodała.W nocy ze środy na czwartek policjanci z bronią podjechali pod jeden z domów na Podlasiu. Wynajmuje go Klub Inteligencji Katolickiej w Warszawie, który otworzył przy granicy z Białorusią Punkt Interwencji Kryzysowej dla migrantów.
Niebezpieczne zdarzenie na granicy polsko-białoruskiej. W sobotę 11 grudnia podczas forsowania przez migrantów umocnień żołnierz Wojska Polskiego został trafiony kamieniem w twarz. Konieczne było udzielenie pomocy przedmedycznej.Straż Graniczna codziennie informuje o próbach nielegalnego przedostania się na terytorium Polski przez migrantów dostarczanych na granicę przez reżim Łukaszenki. Wielu z nich jest bardzo zdesperowanych, a co za tym idzie także bardzo zdeterminowanych w starciach z polskim pogranicznikami, co niesie za sobą opłakane skutki.
Duchowni kilku wyznań skierowali list do prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. W apelu zaznaczają, że "nie mogą pogodzić się z tym, że na ich oczach rozgrywa się katastrofa humanitarna". Ich zdaniem działania podejmowane na granicy stoją w sprzeczności z prawem.List jest datowany na 8 listopada. Jego treść pojawiła się na oficjalnym profilu organizacji pozarządowej Salam Lab na Facebooku.