Fakty TVN zakończyły się we wtorek (28.11) w nietypowy sposób. Grzegorz Kajdanowicz poinformował widzów o znaczącej zmianie w dotychczasowej tradycji. Nie padło zaproszenie, które do tej pory pojawiało się zawsze na końcu wydania. Był jeden, ważny powód.
Pijany ksiądz odprawił pogrzeb noworodka, ale nie wszyscy parafianie potępiają jego zachowanie. Fakty TVN dotarły do wiernych, którzy stają w obronie swojego proboszcza. - Troszkę miał coś wypite, wiem. Każdy ma jakąś słabość - powiedziała jedna z kobiet reporterowi Faktów. Nie była odosobniona w swoim poglądzie.
Piotr Kraśko na koniec “Faktów” TVN otwarcie zakpił z najważniejszej osoby w państwie. Dziennikarz zrobił to z szelmowskim uśmiechem na twarzy. Wszystko stało się tuż po materiale Macieja mazura, który wyśmiewał słowa Andrzeja Dudy na temat dwóch większości. Widzowie “Faktów” TVN zapamiętają to na długo.
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii Telewizji nie zamierza odpuścić stacji TVN. Po tym, jak ostatnio na nadawcę nałożono karę za emisję jednego z polskich filmów, Maciej Świrski wytacza kolejne działa. Tym razem amerykańskie medium musi zapłacić aż 80 tysięcy złotych. Za co ta drakońska grzywna?
Nowe nagranie Grzegorza Borysa poszukiwanego w związku z morderstwem 6-letniego syna. “Fakty” TVN pokazały niepublikowane wcześniej nagranie z udziałem 44-latka. Kamery zarejestrowały go kilka minut po 7 i jak wskazali dziennikarze, zmierzał w konkretnym kierunku.
“Wiadomości” TVP pochwaliły się widzom ogromnym sukcesem. Informacja pojawiła się jednak na sam koniec wydania prowadzonego przez Edytę Lewandowską. Co ciekawe, nie poświęcono znaczącej wygranej tyle czasu, ile w przeszłości.
Anita Werner w “Faktach” TVN zakończyła spotkanie z widzami poruszającą wiadomość. Dziennikarka z trudem ukrywała emocje, a chwilę później na ekranie pojawiło się zdjęcie na czarnym żałobnym tle. Widzowie mogli zapomnieć o ogromnej tragedii, jaka wydarzyła się 9 lat temu.
Niecodzienne sceny w “Faktach” TVN. Widzowie byli świadkami, gdy gość Piotra Kraśki zaczął kłócić się jeszcze zanim dziennikarz zdążył zadać pierwsze pytanie. Sławomir Mentzen, który siedział przy stole, był oburzony materiałem pokazanym tuż przed rozmową. Padło dotkliwe porównanie. Widzowie mogli mieć wrażenie, iż gość wyjdzie ze studia.
Edyta Lewandowska ogłosiła widzom “Wiadomości” TVP specjalną wiadomość. Dziennikarka nie kryła zadowolenia i już na początku wtorkowego (10.10) wydania zwróciła się do widzów z podziękowaniem. Na ekranach pojawiły się dwa wykresy, które bez dwóch zdań wprawiły wszystkich na Woronicza w szampańskie nastroje.
Wielkie zmiany w “Faktach” TVN. Od 9 października widzowie będą zaskoczeni tym, co zobaczą w swoich telewizorach. Kluczowa zmiana będzie trwać tylko tydzień, a jej finał zaplanowano na piątek 13 października. Znamy wstępny plan, przed dziennikarzami spore wyzwanie.
Piotr Kraśko na sam koniec „Faktów” TVN w czwartek (05.10) bez zapowiedzi przekazał wiadomość z ostatniej chwili. Informacja nie była przygotowana wcześniej, gdyż pojawiła się w czasie, gdy już trwało wieczorne wydanie serwisu. Nie zabrakło wymownej miny i szyderczego komentarza.
Piotr Kraśko mocno zaskoczył widzów we wtorkowym wydaniu “Faktów”. Dziennikarz zakończył wydanie serwisu w bardzo niecodzienny i nieoczekiwany sposób. Nagle zwrócił się do widzów z ważnym komunikatem. - Zazwyczaj mówię w tym momencie: "Dziękuję, że są państwo z nami!". Ale dziś powiem więcej… - zaczął. Po chwili nie było już cienia wątpliwości, o co chodziło.
Piotr Kraśko zaskoczył na koniec “Faktów” TVN. We wtorek 3 października na koniec wydania zwrócił się do widzów z nietypowymi słowami. Dziennikarz na wizji złożył życzenia urodzinowe i skierował do współpracowników osobiste słowa. - Dziś powiem więcej - mówił Piotr Kraśko wprost do kamery.
“Wiadomości” TVP pochwaliły się w poniedziałek 2 października ogromnym sukcesem. Edyta Lewandowska nie kryła swojego zadowolenia w czasie zapowiadania ostatniego materiału w wydaniu. Telewizja Polska świętuje sukces, nie zabrakło uderzenia w TVN i “Fakty”.
Nietypowe zakończenie poniedziałkowych “Faktów” TVN. Anita Werner zaskoczyła widzów i zrezygnowała z dobrze znanego schematu. Zamiast zapowiedzi gości w Faktach po Faktach z głośników zaczęła lecieć specjalna piosenka. Opatrzono ją nieprzypadkowymi obrazami.
Fakty TVN bezpardonowo uderzyły w TVP. Anita Werner we wtorek zapowiedziała materiał, który nie bezlitośnie obnażył polityczne działania Telewizji Polskiej. - o nie ma nic wspólnego z równym wyborami. Z telewizją publiczną nie ma już dawno - usłyszeli widzowie TVN.
Piotr Kraśko w środowych Faktach TVN udowodnił, że potrafi pracować pod presją czasu i nie traci rezonu nawet w przypadku niespodziewanej zmiany scenariusza. Widzowie zostali zaskoczeni przez niecodzienne zakończenie wydania Faktów, ale powodem tej zmiany była pilna wiadomość, jaką musiał przekazać dziennikarz.
Po tym, jak kampania przed wyborami parlamentarnymi oficjalnie ruszyła, spór między “Wiadomościami” TVP a “Faktami” TVN wszedł na zupełnie nowy poziom. W niedzielę stacja z Wiertniczej uderzyła w konkurencję miażdżącym materiałem na temat tego, jak rządzący i ich media, “za nasze pieniądze” przedstawiają lidera PO. W tym celu Jacek Tacik bez mrugnięcia okiem przypomniał m.in. agresywne wypowiedzi Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego o Donaldzie Tusku. Nie zabrakło też, co oczywiste, słynnego już “für Deutschland”.
"Wiadomości" i "Fakty" od lat prześcigają się w wynikach oglądalności. Programy te są zdecydowanie najchętniej oglądane przez widzów w kraju. Najnowsze dane wskazują, który z nich Polacy darzą większą sympatią.
Piotr Kraśko w środowych Faktach przekazał widzom TVN radosną nowinę. Wiele osób czekało na te wiadomości od dawna. Została ona oficjalnie potwierdzona. Miłą zapowiedź poprzedziła jednak nietypowa poza, na którą inni prowadzący na pewno by się nie zdobyli.
W “Faktach” TVN brakuje od pewnego czasu Anity Werner. Absencja jednej z ulubionych dziennikarek widzów nie jest przypadkowa. Wiemy, co dzieje się z prezenterką. Sama ujawniła to na swoim Instagramie. Raczej nie tęskni za pracą w warszawskim studio.
Piotr Kraśko we wtorkowych “Faktach” TVN na koniec pozwolił sobie na nieco żartobliwe zapowiedzenie materiału Macieja Mazura. Dziennikarz na sam koniec wydania powiedział słowa, które bez dwóch zdań rozbawiły widzów. Była jednak jedna osoba, której do śmiechu nie było: główny bohater prześmiewczego materiału.
Widzowie Faktów TVN mogli być w szoku, słysząc słowa Grzegorza Kajdanowicza. Dziennikarz na sam koniec czwartkowego wydania zwrócił się wprost do kamery. Po zapowiedzeniu rozmowy Piotra Kraśki oświadczył, że widzów czeka “ostatnie wydanie Kropki nad i”. Dodał dwa ważne słowa, które zupełnie zmieniły wydźwięk tej deklaracji. O co chodzi?
Kolejny wieczór przyniósł kolejną szansę na wymianę “uprzejmości” między głównymi serwisami informacyjnym TVN i TVP. W piątek wyjątkowo skuteczną ofensywę przypuściły zwłaszcza emitowane w amerykańskiej stacji “Fakty”, które tym razem pochyliły się nad tematem kampanii przed referendum ws. migrantów. Paweł Płuska krok po kroku wypunktował ryzyka nadużyć związane z przedsięwzięciem i zilustrował je stosowanymi już przez partię rządzącą praktykami. Nie obyło się, co jasne, bez wbicia szpili funkcjonariuszom publicznego nadawcy.
Jak donosi portal wirtualnemedia.pl, w najbliższym czasie możemy być świadkami spektakularnej batalii pomiędzy programem TVN "Fakty" a "Wiadomościami" Telewizji Polskiej. Programi informacyjne od lat konkurują ze sobą o tytuł lidera i najnowsze zmiany mogą wpłynąć na układ sił.
O tym, że TVN i TVP toczą ze sobą nieustanny bój o uwagę widza, nikomu nie trzeba przypominać. Fakty i Wiadomości zaciekle walczą o każdego odbiorcę. Jak stanowi ostatni raport, serwis informacyjny TVN wygrywa czerwcową potyczkę i wyprzedza program telewizji publicznej.
Widzowie “Faktów” TVN byli świadkami fatalnej wpadki. Diana Rudnik musiała ich przeprosić, gdyż nie zobaczyli części materiału na temat implozji łodzi podwodnej. Pracownik techniczny będzie miał problemy, tego jeszcze nie grali.
“Fakty” TVN nie wychodzą z formy i znów wbiły grubą szpilę rządowi Mateusza Morawieckiego. Tym razem król ironii serwisu, Maciej Mazur, zrobił to wyjątkowo umiejętnie przy okazji zgłębiania tematu Mierzei Wiślanej, którą PiS szczycił się na prawo i lewo. Jakby mocno kompromitujących władze statystyk było mało, przysłowiowy gwóźdź do trumny rządzących dołożył jeszcze na koniec sam Piotr Kraśko. W tym celu dziennikarz posłużył się parafrazą cytatu z kultowego “Misia”. To był wyjątkowo bolesny cios.