Doda jest jak wino – z każdym rokiem coraz bardziej olśniewa nienaganną figurą i formą, której mogłyby jej pozazdrościć dwudziestolatki. Po zakończeniu swojego reality show i intensywnej promocji płyty zafundowała sobie bajeczne wczasy w egzotycznym Wietnamie, gdzie partneruje jej nowy wybranek. Czy w tych okolicznościach również znajduje czas na codziennie ćwiczenia? Okazuje się, że tak, a wygibasy prosto z siłowni ochoczo publikuje na Instagramie.
Dariusz Pachut to, według medialnych doniesień, najnowszy chłopak Dody. Piosenkarka wybrała się z nim na wspólne wakacje do Wietnamu. W przeszłości sportowiec związany był z Dorotą Gardias. Sprawdzamy, kim jest nowa miłość "Dżagi".
Doda przez ostatnie miesiące, nie była zbyt skora do chwalenia się swoim wyczekiwanym sukcesem matrymonialnym, jednak z biegiem czasu była coraz mniej konsekwentna. Publikując kadry z bajecznej podróży do Wietnamu, najpierw pokazała zagadkowe zdjęcie z mężczyzną zasłoniętym kapeluszem, potem jednak poczuła, że jest gotowa i poszła na całość. Z fanami podzieliła się oficjalnym zdjęciem z nowym partnerem. W pełnej okazałości.
Doda wyznała ostatnio na Instagramie, że cierpi na pewne zaburzenie. Artystka od dziecka zmaga się z mizofonią, czyli nadwrażliwością na dźwięk. Objawy przypadłości nasiliły się u niej w ostatniej dekadzie.
Doda zakończyła miłosne reality-show bez wybranka, jednak w jej życiu prywatnym nie obyło się bez gruntownych zmian. Wynika z nich, że "przechodzenie piekła" ma już za sobą, a teraz przed nią jedynie miłosne uniesienia w ramionach nowego ukochanego. Swojemu szczęściu dała wyraz w sieci, publikując wymowne zdjęcie. Czyżby Doda zrobiła, nawiązując do tytułu jej programu, 13 (szczęśliwy) krok do miłości?
Doda zdobyła się na szokujące wyznanie dotyczące gróźb karalnych, jakie kierowane są w jej stronę z dość zaskakującego powodu. Pewnym osobom nie spodobał się wybór (a raczej jego brak), jakiego dokonała w finale programu "Doda. 12 kroków do miłości". W związku z tym życzą piosenkarce… śmierci. Magia telewizji, jak się okazuje, ma drugą stronę medalu.
Doda poświęciła się ostatnio promowaniu nowego albumu, a także poszukiwaniom miłości, które zarejestrowały kamery programu "Doda. 12 kroków do miłości". W tej przygodzie towarzyszył jej psycholog, Leszek Mellibruda. Teraz piosenkarka ujawniła, że tuż po zakończeniu zdjęć do produkcji współpracujący z nią specjalista także udał się na terapię.
"Taniec z gwiazdami" powoli zbliża się do końca. W poniedziałek 31 października w finałowym odcinku zmierzą się Robert Rowiński w parze z influencerką oraz prezenterką Iloną Krawczyńską, oraz model Jacek Jelonek, którego tańca uczył Michał Danilczuk.
Doda, a właściwie Dorota Rabczewska, mimo wieloletniej aktywności na polskim rynku wciąż pozostaje jedną z czołowych artystek. Grono jej fanów składa się jednak nie tylko z wielbicieli jej muzyki, ale również, cóż... wielbicieli jej urody. Specjalnie dla tych ostatnich wokalistka zamieściła w sieci nagrania, obok których trudno przejść obojętnie.
Doda nieoczekiwanie opuściła program Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego w czasie udzielanego wywiadu. Gospodarze show wyjaśnili, jak miało dojść do sytuacji. Sugerują, że gwieździe nie spodobały się niektóre z zadanych przez nich pytań. Doda nie będzie rozmawiać z Kubą Wojewódzkim Relacja Dody i Kuby Wojewódzkiego od samego początku daleka była od ideału. Dziennikarz nie skąpił piosenkarce złośliwości, a ona sama nie pozostawała mu dłużna i choć pojawiała się w jego programach, często dochodziło w nich do zaskakujących scen. Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Kuba Wojewódzki (@kuba_wojewodzki_official) Wystarczy sięgnąć pamięcią do show z grudnia 2005 r., podczas którego wokalistka wylała na gwiazdora TVN dzbanek z wodą. Gdy w swoich mediach społecznościowych dziennikarz zapowiadał rozmowę z "dżagą", która miała odbyć się w piątek wiadomo było, że będą iskry. Doda pojawiła się jednak w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego i wszystko wskazywało na to, że obędzie się bez spięć. Gwiazdy zrobiły sobie nawet wspólne zdjęcie, na którym serdecznie się uśmiechają. Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez WojewódzkiKędzierski (@wojewodzkikedzierski) Wkrótce przestało jednak być słodko i fani oczekujący na rozmowę z piosenkarką musieli obejść się smakiem. Zamiast niej na stronie Onetu pojawiło się nagranie zatytułowane "Tu miała być rozmowa z Dodą". W materiale Kuba Wojewódzki i Piotr Kędzierski wyjaśniają, że wywiad potrwał niecałe pół godziny, po czym wokalistka zdecydowała się opuścić studio. Dlaczego? Doda wyszła ze studia - Czy ja zadawałem, Piotrek, napastliwe pytania? - słyszymy z ust Kuby Wojewódzkiego na początku zamieszczonego nagrania. Piotr Kędzierski zaprzeczył, jednak zaznaczył, że Doda jest osobą wyjątkowo wrażliwą. Drugi gospodarz podcastu nie mógł zrozumieć takiej argumentacji i stwierdził, że rozmowa nie miała być laurką na cześć piosenkarki. - To nie miał być wieczór panieński czy spotkanie fanklubu, tylko spotkanie z dziennikarzami. Ja mam od wielu lat taki problem, że moje pytania powodują dyskomfort, bo są dociekliwe - wyznał Kuba Wojewódzki. W tej sytuacji wszyscy czekają na to, co na temat wywiadu powie sama Doda. Tymczasem wokalistka zamieściła na swoim InstaStory dwa linki do "oświadczenia". To sprytne posunięcie i wabik na ciekawskich, bowiem oba linki prowadzą do... nowego singla wokalistki. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Co podać dziecku na kaszel i ból gardła?Na co pomaga neo-angin? SprawdźAgnieszka Holland zabrała głos ws. Jerzego Stuhra: „We Włoszech by to przeszło”
Doda w tym roku hucznie świętuje swoje 20-lecie działalności artystycznej. W czwartek wokalistka pojawiła się na antenie RMF FM, gdzie rozmawiała m.in. o swojej nowej płycie, która oficjalnie trafi do sprzedaży już w nadchodzący piątek, jednak od 1 października jest już dostępna w przedsprzedaży. Podczas rozmowy prowadzący przekazał wokalistce informację o ogromny zainteresowaniu, jakim cieszy się krążek, a piosenkarka nie mogła powstrzymać łez.
Doda nigdy nie płacze? Tej odważnej tezie zadała kres sama zainteresowana, która na Instagramie udowodniła, że w niektórych sytuacjach również ona, na co dzień twarda i nieugięta pogromczyni męskich ego, umie wykazać się wrażliwością. Co popularną wokalistkę doprowadziła do łez? Okazuje się, że to działania fanów wzbudziły w niej tyle emocji. Co dokładnie się wydarzyło?
Doda nie wytrzymuje już presji związanej z własnym programem w Polsacie? W zapowiedzi olejnego odcinka zalała się łzami i mówiła o tym, że ma już dość i jest wykończona. Jak stwierdziła, problemem nie chce obciążać swoich rodziców. Poskarżyła się na byłego męża.
Nina Terentiew i Doda mają szczególną relację. Znają się niemal od początku kariery wokalistki, a szczególną więź nawiązały po przenosinach carycy telewizji do Polsatu. Po latach Terentiew postanowiła skomentować zachowanie gwiazdy. Nie brakło krytycznych uwag. Terentiew też doskonale potrafiła spojrzeć we wnętrze piosenkarki, która karierę zaczęła bardzo wcześnie, co również odbija się na jej wizerunku i zdrowiu psychicznym.
Dorota "Doda" Rabczewska ostatnio często gości na portalach plotkarskich - zwykle w kontekście nowego programu, w którym próbuje znaleźć miłość swojego życia. Popularna piosenkarka zwraca uwagę swoim kontrowersyjnym zachowaniem i nieprawdopodobną wybrednością.W każdym z odcinków mogliśmy obserwować wokalistkę, która nie pozostawiała suchej nitki na kandydatach podczas rozmowy z psychologiem. Na szczęście nie zawsze musimy słuchać tego, co ma do powiedzenia. Czasem wystarczy artystkę poobserwować.
Za nami kolejny odcinek show pt. „12 kroków do miłości”. Tym razem bardziej od nowo poznanych absztyfikantów uwagę przyciągnęła kwiecista wypowiedź Dody na temat polskiego show-biznesu. Obraca się w nim od 13 roku życia, kiedy to wyprowadziła się z domu i rozpoczęła samodzielne życie w Warszawie. Nikt nie był zaskoczony, gdy o swoim zawodowym środowisku nie wypowiedziała się zbyt przychylnie. Delikatnie mówiąc.
Doda miała szumną i gniewną młodość. Kilkanaście lat temu nie owijała w bawełnę i postanowiła obrazić katolików, określając autorów Biblii jako „naprutych winem i palących jakieś zioła”. Głośna sprawa z 2009 roku powróciła, lecz tylko jedna strona może cieszyć się z jej rozwiązania. Wyrok europejskiego sądu już zapadł, a wskutek niego konto drugiej żony Radosława Majdana zasili kwota 10 000 euro. Złożą się wszyscy podatnicy. Doda może być usatysfakcjonowana, bowiem Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł wszem wobec, że Polska naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka. Znamy już finał całej sprawy, jednak jakie były jej początki?
Doda lata temu rozwiodła się z Radosławem Majdanem, mężem, zdawałoby się, jak ze snu. Od kiedy ma własny program w telewizji Polsat, coraz częściej wspomina swoje dawne związki. Wydawało się, że topór między dawnymi małżonkami został zakopany, ale wokalistka nie bała się przypominać o trudnej przeszłości. Były bramkarz bardzo się od tego czasu zmienił. Zdaje się, że nowe życie u boku Małgorzaty Rozenek wychodzi mu nieco lepiej. Czy będzie miał jednak Dodzie za złe?
Dariusz był na randce z Dodą w ramach jej nowego reality-show pt. „12 kroków do miłości”. Pomiędzy nim, a gwiazdą nie zaiskrzyło, o czym piosenkarka wylewnie opowiedziała podczas rozmowy z psychologiem. Okazuje się, że bohater pierwszego odcinka również nie był zachwycony, gdy udało mu się bliżej poznać autorkę przeboju „Znak Pokoju”. To, co powiedział, na pewno jej się nie spodoba.
Doda postanowiła również skomentować sprawę śmierci Elżbiety II. Zrobiła to na swoich zasadach i w dość zaskakujący sposób - nawiązała do Maryli Rodowicz. Wiele osób uznało jej opublikowane nagranie za niesmaczne. Niedługo potem zniknęło z sieci. Zdaje się, że wiele osób nie czuje wielkiej tragedii w kontekście śmierci brytyjskiej królowej. Niektórych to nawet cieszy - kraje nastawione przeciwko monarchii brytyjskiej, takie jak choćby Irlandia, z radością przyjęły informację o odejściu monarchini.
Andrzej Piaseczny obejrzał pierwszy odcinek nowego show Polsatu. „12 kroków do miłości” to program, w którym Doda spotka się z dwunastoma mężczyznami ubiegającymi się o jej względy. Premierowy odcinek wzbudził wśród widzów – jak to zawsze bywa w przypadku tej artystki– skrajne emocje od zachwytów po zażenowanie. Cel zatem został osiągnięty – o produkcji mówi się dużo, a pseudonim Doroty Rabczewskiej odmieniany jest przez wszystkie przypadki. „12 kroków do miłości” obejrzał zatem również Piasek. Jego komentarz na pewno nie spodobał się blondwłosej piosenkarce.
Doda w programie "Doda. 12 kroków do miłości" przeprowadza szczere rozmowy z psychologiem. Podczas jednej z nich emocje wzięły górę i artystka rozpłakała się na wizji. Jakie wyznanie doprowadziło ją do łez?
Dorota "Doda" Rabczewska (38 l.) była jedną z gwiazd, które wystąpiły podczas Earth Festival Uniejów 2022. Choć niektóre występy nie należały do udanych, to Doda jednogłośnie zachwyciła wszystkich widzów. Artystka zaśpiewała dwa utwory - swój najnowszy singiel pt. „Melodia ta” oraz „Krakowski spleen” zespołu Maanam.
Dorota "Doda" Rabczewska (38 l.) była jedną z gwiazd podczas Earth Festival 2022 w Uniejowie. W trakcie trzeciego dnia festiwalu pod hasłem "Gwiazdy dla Czystej Polski" piosenkarka wystąpiła w niesamowitej kreacji, o której rozpisywały się wszystkie media. Gwiazda spektakularnie wykonała utwór zespołu Maanam "Krakowski Spleen", czym zamknęła usta niedowiarkom wątpiącym w jej talenty wokalne.
Doda może mieć problem z występami w telewizji? Piosenkarka została zapytana o to, czy przejście nieprzepadającego za nią Edwarda Miszczaka z TVN do Polsatu nie ograniczy jej obecności w stacji. Choć Doda nie budzi dziś już takich kontrowersji, jak jeszcze kilka lat temu, niektóre z telewizji nie chcą, by pokazywała się na ich antenie. Czy Polsat będzie kolejną stacją, która "ocenzuruje" piosenkarkę?Doda na cenzurowanym? Choć dziś może wydawać się to zadziwiające, pierwsze kroki Dody w show-biznesie budziły ogromne kontrowersje. W przeciwieństwie do innych polskich gwiazd pop, wokalistka stawiała na odważny wizerunek - w wywiadach udzielała bardzo bezpośrednich wypowiedzi, łamała tabu, rozbierała się dla popularnych magazynów. Dziś wizerunek liderki Virgin nie wydaje się być niestosownym, czy mogącym budzić jakiekolwiek obiekcje. Mimo to nie we wszystkich telewizjach wokalistka jest mile widziana, choć powody takiej sytuacji niekoniecznie wiążą się z jej image'em. Od jakiegoś czasu Doda nie pojawia się w TVP. Jak tłumaczyła w jednym z wywiadów, żona Jacka Kurskiego nie przepada za jej twórczością, możemy więc zapomnieć o jej występach, chociażby na festiwalu w Opolu. Nie lepsze nastawienie wobec artystki panuje w TVN-ie, gdzie gwiazda podpadła Agnieszce Woźniak-Starak. Nadmierną sympatią nie darzył wokalistki również Edward Miszczak, w związku z czym w ostatnich latach mówiło się o nieoficjalnym zakazie występowania artystki na imprezach organizowanych przez stację. Polsat ograniczy występy Dody?Od niedawna mówi się o tym, że Edward Miszczak po odejściu z TVN-u planuje rozpocząć przygodę z Polsatem. Nic dziwnego, że fanów Dody zaniepokoiły te informacje i wywołały dziesiątki pytań. Podczas wielkiego koncertu 25-lecia zespołu Ich Troje, organizowanego przez Polsat, piosenkarka pojawiła się na scenie. Była to dobra okazja dla dziennikarzy, by zapytać, co o "banie" w stacji sądzi sama gwiazda. W rozmowie z Pomponikiem artystka uspokoiła jednak fanów. - Ja myślę, że bany to sobie raczej nie przeskakują i Polsat jest na tyle konsekwentny i na tyle stabilny emocjonalnie, że się nie ugina pod prywatnymi animozjami innych członków telewizyjnych platform i stacji - powiedziała Doda. Jak dodała, bardzo ufa dyrektor programowej Polsatu Ninie Terentiew, ponieważ ta wielokrotnie wyciągała do niej pomocną dłoń. Wierzy, że w stacji swoją niszę odnajdzie nie tylko ona sama, ale i Edward Miszczak. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Pensja 4560 zł miesięcznie. Olek Sikora z „Pytania na śniadanie” zachęca Polaków, by skorzystali z oferty pracy, bardzo ją zachwalaMichał Szpak wspomina pracę w TVP. Ujawnił, że padł ofiarą mobbinguSkandaliczne zachowanie Magdy Gessler. „Pan jest agresorem. Ja też”Źródło: pomponik.pl
Za nami kolejna edycja słynnego muzycznego festiwalu w Mrągowie. W sobotni wieczór na scenie pojawił się Michał Wiśniewski w towarzystwie wyjątkowych gości. Jedną z nich była ulubienica publiczności, Doda. Przy okazji wspólnego występu, lider "Ich Troje" opowiedział o ich wieloletniej relacji.
„Doda. 12 kroków do miłości” to nowy program, który jesienią obejrzymy na antenie Polsatu. Dorota Rabczewska będzie szukać w tym reality show prawdziwej miłości. Stacja pokazała pierwszy zwiastun i już wiadomo, że w programie nie zabraknie łez i bolesnych wspomnień. Doda, a właściwie Dorota Aqualiteja Rabczewska, w polskim show-biznesie znana jest od wielu lat. Na początku wystąpiła w reality show "Bar", a późnej postawiła na karierę muzyczną. Jej szlagiery, jeszcze z czasów zespołu Virgin, do dziś śpiewane są na imprezach. W życiu zawodowym odnosi ogromne sukcesy, w przeciwieństwie do życia prywatnego. Choć miała już dwóch mężów i kilku narzeczonych, żaden nie okazał się być tym jedynym. A tego właśnie pragnie Doda. Jak przyznała, do szczęścia brakuje jej prawdziwej miłości, dlatego z odsieczą przyszła stacja Polsat.
Doda to od lat niekwestionowana gwiazda polskiej sceny muzycznej. Od początku swojej obecności w polskim showbiznesie zachwyca swoją smukłą i powabną sylwetką. Ma 38 lat, a wygląda lepiej, niż niejedna dwudziestolatka. Dlaczego tak jest? Dorota Rabczewska na łamach swojego Instagrama podzieliła się z obserwatorami szczerym wyznaniem dotyczącym higieny swojego życia.