W czwartek w Sejmie odbyło się głosowanie nad uchwałą o uznaniu Rosji za państwo wspierające terroryzm. Podczas wieczornej debaty, która je poprzedzała, kluby i koła zgodnie poparły uchwałę. Oburzenie polityków opozycji wywołała jednak poprawka Antoniego Macierewicza. Nowy rzecznik PiS, który gościł w programie "Tłit" portalu Wirtualna Polska, postanowił bronić racji byłego ministra obrony narodowej. Między Krzysztofem Bochenkiem a Patrykiem Michalskim doszło do mocnego starcia.Sejm nie przyjął uchwały o uznaniu Rosji za państwo wspierające terroryzm. W ostatniej chwili Antoni Macierewicz wniósł poprawkę, która zakładała obarczenie Federacji Rosyjskiej odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską. Oburzeni opozycjoniści opuścili salę w ramach protestu, zrywając kworum.
Podczas wtorkowego programu "Szkło kontaktowe" w "TVN24" Tomasz Sianecki podzielił się z widzami anegdotą związaną z Antonim Macierewiczem. Dziennikarz opowiedział o swoim porannym spotkaniu na cmentarzu z byłym ministrem obrony narodowej, który powiedział mu jedno zaskakujące zdanie.
Sobotnie wydanie „Faktów” widzowie obejrzeliby bez większych emocji, gdyby nie reportaż o słynącym z awersji do tej telewizji Antonim Macierewiczu. Materiał przygotowano w związku z przyznanym mu najwyższym odznaczeniem państwowym – Orderem Orła Białego. Gdy reporter TVN chciał porozmawiać z politykiem i dostać się na „otwarte” spotkanie, ten zareagował nerwowo i stanowczo oponował.
Wczorajsza uroczystość uczynienia Antoniego Macierewicza Kawalerem Orderu Orła Białego przed obliczem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej staje się kolejnym przyczynkiem, by spojrzeć na postać kontrowersyjnego polityka raz jeszcze. Jego historia to legenda, zaś życie to niekończąca się teoria. Antoni Macierewicz z wykształcenia jest bowiem historykiem i to nie byle jakim.
Antoni Macierewicz to wielka osobowość III RP, bez którego polska polityka nie byłaby tak barwna i zabawna. 23 września Prezydent RP odznaczył przewodniczącego podkomisji smoleńskiej prestiżowym i przynoszącym chwałę Orderem Orła Białego. Maciej Stuhr postanowił skomentować to wydarzenie. Jak zwykle użył mocnych słów i urządził sobie prywatną „wycieczkę” do polityka zasilającego gwardię partii rządzonej przez znienawidzonego przez aktora Jarosława Kaczyńskiego.
Kolejna kontrowersyjna decyzja prezydenta Andrzeja Dudy. Głowa państwa zdecydowała o przyznaniu Orderu Orła Białego zasłużonym dla Rzeczpospolitej, a na liście wyróżnionych umieściła założycieli i działaczy KOR, w tym Antoniego Macierewicza. W świetle ostatnich wydarzeń to dość odważne posunięcie, które ostro skrytykowali politycy opozycji.Prezydent Andrzej Duda nie próżnuje. Głowa państwa dopiero co wróciła z Nowego Jorku, gdzie brała udział w 77. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, a w międzyczasie zdążyła jeszcze podjąć decyzję o przyznaniu najwyższych odznaczeń państwowych kolejnym wybitnym, w jej mniemaniu, postaciom i zaprosić je na uroczystości w Belwederze.Do takiego kroku skłoniła polskiego przywódcę przypadająca na 23 września 46. rocznica założenia Komitetu Obrony Robotników, będącego jednym z najważniejszych ugrupowań opozycyjnych w czasach PRL. Dzień postanowiono więc uczcić w wyjątkowy sposób, który nie wszystkim przypadł do gustu.
Sowiecką agenturą nazwał wypowiedzi posła Koalicji Obywatelskiej, Marcina Kierwińskiego, Antoni Macierewicz, który musiał się tłumaczyć po reportażu opublikowanym przez stację TVN24, dotyczącym zatajania niewygodnych faktów w związku z raportem podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej. W trakcie posiedzenia Sejmu posłowie opozycji nie szczędzili ostrych słów skierowanych do całego obozu władzy.
Gorąca sobota na antenie Radia ZET. Zaproszeni do programu Andrzeja Stankiewicza politycy dyskutowali o reportażu TVN24 dotyczącym manipulacji przy raporcie podkomisji smoleńskiej ws. rzekomego zamachu. W studiu nie brakowało więc emocjonalnych wypowiedzi, wzajemnych oskarżeń i kłótni, ale prawdziwą bombę spuściła posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. Z jej ust padły naprawdę mocne sformułowania pod adresem byłego szefa MON, które nieudolnie próbował odeprzeć bezbronny Karol Karski z PiS.Weekend to czas medialnych podsumowań mijającego tygodnia w polityce. Ten zaś zdominował zdecydowanie temat prac podkomisji smoleńskiej i reportażu TVN24 poświęconego manipulacjom Antoniego Macierewicza wokół raportu o katastrofie prezydenckiego Tupolewa w kwietniu 2010 roku.Nie jest tajemnicą, że to właśnie ta tragedia była początkiem wielkiej wojny polsko-polskiej, a konsekwentnie budowany smoleński mit przyczynił się w dużej mierze do sukcesu Zjednoczonej Prawicy w 2015 roku. Powołany przez rządzących zespół mający wyjaśnić okoliczności wypadku, a tak naprawdę udowodnić forsowaną tezę o zamachu, od pierwszych dni wywoływał kontrowersje, a jego ciągnące się w nieskończoność badania jedynie podtrzymywały przy życiu konające zainteresowanie sprawą.Efekt jest taki, że końcowego raportu nadal nie ujawniono, ale już zdążył on okryć się hańbą. Wszystko dzięki dziennikarskiemu śledztwu Piotra Świerczka z TVN24, który ujawnił, że Macierewicz zataił fakt nieposiadania żadnych dowodów na to, że pod Smoleńskiem doszło do czyjegoś celowego działania. Wraz z emisją materiału opozycja ruszyła z bloków startowych, rozpoczynając na nowo debatę o kłamstwie smoleńskim.
Donald Tusk nie przepuścił okazji, by w mocnych słowach uderzyć w Antoniego Macierewicza. Lider Platformy Obywatelskiej odniósł się do poniedziałkowego materiału TVN24, gdzie uderzono w wiarygodność podkomisji smoleńskiej. Dziennikarze przedstawili tezę, iż zignorowano wyniki badań zaprzeczające tezie o wybuchu w skrzydle samolotu, którym 10 kwietnia 2010 r. leciał Lech Kaczyński.Donald Tusk nie ukrywa, iż wierzy dowodom dziennikarzy TVN24 ws. nieprawidłowości w działaniu podkomisji Antoniego Macierewicza. Były premier opublikował na Twitterze wymowny wpis.Donald Tusk i Antoni Macierewicz nigdy nie pałali do siebie cieplejszymi uczuciami. Poniedziałkowy reportaż "Czarno na Białym" na temat działania podkomisji smoleńskiej oraz końcowego raportu nie stawia byłego ministra obrony w dobrym świetle. Lider PO nie mógł przemilczeć tego tematu. W 2010 r. Donald Tusk był premierem i PiS wielokrotnie zarzucał, że PO nie chce sprowadzić wraku Tu-154. Co ciekawe, PiS, wydzierając władzę z rąk PO, obiecywał, że będzie to jedna z pierwszych rzeczy zrobionych za czasów ich rządów. Do dziś do tego nie doszło.
W sobotę politycy Prawa i Sprawiedliwości celebrowali 149. miesięcznicę smoleńską. W uroczystości, prócz Jarosława Kaczyńskiego, udział brali między innymi: Mateusz Morawiecki, Jacek Sasin, Antoni Macierewicz i Mariusz Błaszczak. Wbrew żarliwym zapewnieniom rzecznika PiS o zgodzie, nastroje pozostawały wyjątkowo grobowe.- W partii dobrze się dzieje - zapewnił Radosław Fogiel w rozmowie z Super Expressem. Jego słów zdają się jednak nie potwierdzać zdjęcia, które dziennikarze tabloidu wykonali podczas obchodów 149. miesięcznicy smoleńskiej. Na szczególną uwagę zasługuje szczególny niesmak wyrysowany na twarzy Antoniego Macierewicza.
W opublikowanym wpisie Antoni Macierewicz skierował słowa wsparcia do narodu brytyjskiego. Były minister obrony narodowej odwołał się do wartości, jakie niosła ze sobą korona królowej. Nie zabrakło również słów o śp. prezydencie Lechu Kaczyńskim.
Podczas debaty w studiu Goniec.pl Krzysztof Bosak i Antoni Macierewicz odnieśli się do wątpliwości związanych ze śmiercią byłego wicepremiera Andrzeja Leppera i możliwości powołania specjalnej komisji śledczej, wyjaśniającej okoliczności jego "rzekomego" samobójstwa.
Kolejny skandal dotyczący wydatkowania publicznych pieniędzy przez władzę ujrzał światło dzienne. Jak dowiedziało się Radio ZET, w ciągu trzech miesięcy budżet Polski zeszczuplał o kolejne 541 tysięcy złotych, wydanych na funkcjonowanie podkomisji smoleńskiej, która w kwietniu przedstawiła końcowy raport z prac. Łącznie, do 26 lipca 2022 roku jej działalność pochłonęła prawie 30 milionów złotych.W czasie kryzysu i szalejącej inflacji nie ma chyba nic bardziej drażniącego elektorat, jak bezmyślne wyrzucanie w błoto publicznych pieniędzy. Niestety, nasi rządzący wykazują się ogromną zdolnością do trwonienia budżetowych zasobów, wydając je albo na budowę luksusowego hotelu, albo na przejazdy taksówkami, albo też niezbędne do pracy posła kijki do selfie i inne gadżety.W tropieniu kolejnych afer finansowych jak ryba w wodzie odnajdują się zaś politycy opozycji, którzy z chęcią punktują obecne władze. W tym kontekście prawdziwym zmysłem detektywa wykazuje się zwłaszcza cieszący się nadzwyczajną "sympatią" PiS senator KO Krzysztof Brejza.
Bliski współpracownik Antoniego Macierewicza, Bartłomiej Misiewicz został skazany za publiczne, niezgodne z prawem reklamowanie wódki "Misiewiczówka" na Twitterze. Sąd skazał byłego rzecznika MON na karę 20 tys. zł grzywny.
Były minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz wypowiedział się na temat aktualnej sytuacji międzynarodowej. W rozmowie z dziennikarzem Goniec.pl, Mikołajem Dowejko zdradził swój pogląd na działania Rosji, a także skrytykował bierność innych europejskich państw. Polityk odpowiedział na niewygodne pytanie, często zadawane przez naszych czytelników, czy kiedykolwiek badał się psychiatrycznie. Antoni Macierewicz to niezwykle charakterystyczna, jak również kontrowersyjna postać w świecie polskiej polityki. Były szef resortu obrony narodowej był gościem dziennikarza Goniec.pl, Mikołaja Dowejki, który poruszył kilka interesujących kwestii. Znany polityk podzielił się swoim zdaniem na temat bieżącej sytuacji na Ukrainie, jak również skrytykował bierność zarówno NATO, jak i europejskich państw. W swojej wypowiedzi podkreślił, że bestialska agresja Rosji na Ukrainę nie jest tylko i wyłącznie inwazją na państwo ukraińskie, ale jest otwartym atakiem na Europę.Zaznaczył, że dalszy tok wydarzeń będzie uzależniony tylko i wyłącznie od tego, czy NATO będzie w stanie powstrzymać imperialistyczne zapędy Władimira Putina.
Były minister obrony narodowej, Antonii Macierewicz wypowiedział się na temat aktualnej sytuacji międzynarodowej. W rozmowie z dziennikarzem Goniec.pl z mocnych słowach uderzył w działania zarówno Rosji, jak również innych europejskich państw. Polityk przekazał, które kraje są szczególnie zagrożone i mogą paść ofiarą zbrodniczego reżimu Władimira Putina.Aktualna sytuacja międzynarodowa jest niezwykle niesprzyjająca, a zbrodnicze działania Władimira Putina generują wszechobecny niepokój. Eksperci nie mają najmniejszej wątpliwości, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli.Swoim zadaniem na temat bieżących wydarzeń podzielił się znany polityk i były szef MON Antoni Macierewicz. W rozmowie z dziennikarzem Goniec.pl podkreślił, że bestialska agresja Rosji na Ukrainę nie jest tylko i wyłącznie inwazją na państwo ukraińskie, ale jest otwartym atakiem na Europę.Podkreślił, że dalszy tok wydarzeń będzie uzależniony tylko i wyłącznie od tego, czy NATO będzie w stanie powstrzymać imperialistyczne zapędy Władimira Putina.- W sytuacji, gdy Sojusz nie zdoła powstrzymać rosyjskiej ekspansji na Ukrainie, wtedy następne kraje będą realnie zagrożone - zaznaczył.Macierewicz podkreślił, że Unia Europejska nie zawsze w jasny i klarowny sposób wyrażała swoje "twarde" stanowisko względem kraju agresora. W jego opinii to Polska, a także kraje Europy Środkowej przyczyniły się do zmiany narracji przedstawicieli Wspólnoty. - To właśnie one jednoznacznie przekazały, że nie ustąpią i nie zgodzą się na jakiekolwiek imperialne żądania strony rosyjskiej. To właśnie nasze stanowisko, jak również naszych partnerów było momentem przełomowym w historii tego konfliktu - podkreślił.
Antoni Macierewicz, przewodniczący podkomisji smoleńskiej, uważa, że prokuratura słusznie oskarżyła trzech kontrolerów z lotniska w Smoleńsku. Wyraził ubolewanie, że jeden z nich nie został skierowany do tymczasowego aresztu. Jego zdaniem wszyscy trzej Rosjanie są "współodpowiedzialni" za tragedię, do której doszło 12 lat temu.- Szkoda, że sąd nie zaakceptował punktu widzenia prokuratury, bo był on słuszny - stwierdził Antoni Macierewicz, dopytywany o decyzję sądu.
Dzień po obchodach 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej, Antoni Macierewicz przedstawił oficjalny raport dotyczący zdarzenia, do którego doszło na terenie lotniska Smoleńsk - Siewiernyj. Przewodniczący komisji przekazał, że zajście było "wynikiem aktu bezprawnej ingerencji rosyjskiej". W poniedziałek 11 kwietnia, szef podkomisji smoleńskiej przedstawił raport dotyczący katastrofy, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku na terenie Federacji Rosyjskiej. Jak się okazało, ustalenia ekipy badawczej poruszyły cały internet. Na ustalenia komisji Macierewicza zareagowało wielu polityków. Wielu z nich nie pozostawiło "suchej nitki" na byłym szefie MON-u.Niektórzy z nich używali niewybrednych słów, które w dosadny sposób oddają stosunek do opublikowanych ekspertyz.- Antoni Macierewicz w trybie pilnym powinien trafić na śmietnik historii, a chwile wcześniej przed Trybunał Stanu - napisał na swoim Twitterze wiceprzewodniczący PO, Cezary Tomczyk.Antoni Macierewicz w trybie pilnym powinien trafić na śmietnik historii, a chwile wcześniej przed Trybunał Stanu.— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) April 11, 2022 W Antoniego Macierewicza uderza również lider partii Polska2050, Szymon Hołownia. Zarzuca przewodniczącemu Komisji, że nie szanuje on zarówno ofiar katastrofy, jak również ich rodzin. - W tak potwornie trudnym czasie kolejne niedorzeczności Macierewicza znów pojawiają się w przestrzeni publicznej. Trudno odnaleźć w tym choćby cień szlachetnych pobudek. Nie umieliście uszanować grobów, dajcie wreszcie spokój rodzinom ofiar - podkreślił. W tak potwornie trudnym czasie kolejne niedorzeczności Macierewicza znów pojawiają się w przestrzeni publicznej. Trudno odnaleźć w tym choćby cień szlachetnych pobudek. Nie umieliście uszanować grobów, dajcie wreszcie spokój rodzinom ofiar.— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) April 11, 2022 W byłego szef MON uderzają również inni politycy opozycji. Swojego wyraźnego rozczarowania nie krył Marcin Kierwiński, który neguje ustalenia komisji. - Według Macierewicza i jego szarlatanów pomimo wybuchów i już po nich piloci samolotu odliczali nadal wysokość samolotu nad poziomem ziemii. Ich głosy zarejestrowano w kokpicie. Odliczanie kończy się na wysokości 20m!!! Cyniczna gra ofiarami tej strasznej katastrofy - podkreślił polityk PO.Według Macierewicza i jego szarlatanów pomimo wybuchów i już po nich piloci samolotu odliczali nadal wysokość samolotu nad poziomem ziemii. Ich głosy zarejestrowano w kokpicie. Odliczanie kończy się na wysokości 20m!!! Cyniczna gra ofiarami tej strasznej katastrofy.— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) April 11, 2022 - PiS kłamstwem stoi. Macierewicz znowu stał się ich twarzą! - napisał na Twitterze, poseł Michał Szczerba. PiS kłamstwem stoi. Macierewicz znowu stał się ich twarzą!— Michał Szczerba (@MichalSzczerba) April 11, 2022 Część polityków oceniła opublikowany raport w bardzo negatywny sposób. - To nie RAPORT, to BEŁKOT - zaznaczyła Katarzyna Lubnauer. To nie RAPORT, to BEŁKOT.#Macierewicz #Smolensk— Katarzyna Lubnauer (@KLubnauer) April 11, 2022 - Macierewicz naprawdę potrzebował aż dwunastu lat na przygotowanie tej prezentacji? Robią politykę na trumnach - podkreśliła posłanka PO, Marta Wcisło.Macierewicz naprawdę potrzebował aż dwunastu lat na przygotowanie tej prezentacji? Robią politykę na trumnach.— Marta Wcisło (@WcisloMarta) April 11, 2022
Dzień po obchodach 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej, Antoni Macierewicz przedstawił oficjalny raport dotyczący zdarzenia, do którego doszło na terenie lotniska Smoleńsk - Siewiernyj. Przewodniczący komisji przekazał, że zajście było "wynikiem aktu bezprawnej ingerencji rosyjskiej".MATERIAŁ AKTUALIZOWANY NA BIEŻĄCOW poniedziałek 11 kwietnia, szef podkomisji smoleńskiej przedstawił raport dotyczący katastrofy, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku na terenie Federacji Rosyjskiej. - Podkomisja odtworzyła trajektorię lotu, a także przeanalizowała ścieżkę kontrolnego odejścia. Ostatnie 20 sekund lotu TU-154 przesądziło o tym, że doszło do katastrofy - wskazał przewodniczący komisji ds. katastrofy smoleńskiej. - Komisja podtrzymała decyzję zawartą w raporcie technicznym z 11 kwietnia 2018 roku o unieważnieniu raportu końcowego z badania zdarzenia lotniczego samolotu Tu-154m (...) z dnia 29 lipca 2011 roku – poinformował Macierewicz.- Podkomisja przebadała historię wydobycia i odczytu rozmów z kokpitu z rejestratorów oraz zapisy rejestratorów parametrów lotu i ich wiarygodność. Odtworzyła dokładną trajektorię lotu - podkreślił szef podkomisji. - Komisja zrekonstruowała zarówno ścieżkę lotu, jak i rozkład szczątków samolotu oraz ciał ofiar - wskazał Macierewicz. - Korelacja tych wszystkich wyników badań pozwoliła okreslić, co tak naprawdę wydarzyło się nad lotniskiem w Smoleńsku. Zebraliśmy wiele niezbędnych dowodów oraz materiałów, które pomogły w ustaleniu szczegółówych okoliczności tego zdarzenia - dodał. Antoni Macierewicz wytknął poprzedniej władzy, że jej przedstawiciele nie zapoznali się z materiałem dowodowym, który został przekazany na wyłączny użytek strony rosyjskiej.