Spór o ZUS dla artystów. Minister kultury odpowiada na ostre słowa Skolima
Minister kultury Marta Cienkowska skrytykowała w programie „Graffiti” w Polsat News internetową wypowiedź wokalisty Skolima o rządowych dopłatach do składek ZUS dla artystów. Szefowa resortu uznała słowa muzyka za niedopuszczalne. Sprawa dotyczy przyjętego w poniedziałek przez Sejm projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny.
Skolim przeciwko państwowemu wsparciu dla twórców
Popularny wykonawca muzyki tanecznej Konrad Skolimowski, znany jako Skolim, ostro sprzeciwił się rządowym dopłatom do emerytur dla artystów podczas transmisji internetowej. Muzyk stwierdził, że publiczne pieniądze powinny trafiać na budowę dróg oraz pomoc chorym dzieciom.
„Artyści albo ci starzy przechlali całą karierę [...] albo ci młodzi robią taką ch***wą muzykę, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy” – mówił Skolim.
Piosenkarz, który deklaruje, że gra 503 koncerty w roku, podkreślił rynkowy charakter branży.
„Nie można wyciągać rąk po pieniądze, które się nie należą” – dodał, zaznaczając, że nie wyraża zgody na finansowanie innych twórców z podatków obywateli.

Marta Cienkowska broni tożsamości narodowej i niszowej sztuki
Do zarzutów piosenkarza odniosła się minister kultury Marta Cienkowska, zarzucając mu działanie nakierowane na łatwy rozgłos.
„Według mnie to jest zwykłe mówienie pod publiczkę, żeby zyskać większy pogłos” – oceniła szefowa resortu na antenie Polsat News.
Cienkowska podkreśliła, że kultura buduje polską tożsamość, dzięki której naród przetrwał czasy rozbiorów. Minister zdecydowanie odrzuciła zasadę, według której o przetrwaniu sztuki powinien decydować wyłącznie wolny rynek. Przestrzegła, że uzależnienie wsparcia od sukcesu komercyjnego zagrozi kulturze wysokiej.
„Jeżeli polska kultura to będą tylko artyści, którzy wyprzedają stadiony, to za moment nie będziemy mieć orkiestr kameralnych” – podsumowała Cienkowska.
Założenia nowej ustawy i krytyka opozycji
Nowe przepisy mają chronić najmniej zarabiających ludzi kultury pracujących na umowach o dzieło i krótkich kontraktach. Ministerstwo Kultury argumentuje, że brak stabilizacji tej grupy generuje wyższe koszty dla państwa. Cienkowska wyjaśniła, że system ma zapewnić im „podstawowe bezpieczeństwo, tak jak zapewniamy innym grupom społecznym”.
W programie „Graffiti” minister odniosła się również do sprzeciwu polityków Konfederacji wobec ustawy, porównując ich retorykę do haseł patostreamerów.
„Politycy Konfederacji powinni schować się do swoich norek, bo nigdy w tym państwie nie rządzili” – stwierdziła Cienkowska.
Dodała, że to artyści, tak jak inni obywatele, płacą podatki na utrzymanie polityków.

Kontrowersje wokół przeszłości biznesowej minister
W audycji poruszono także temat wcześniejszej działalności gospodarczej szefowej resortu. Według doniesień medialnych portalu Kanał Zero, jej dawna firma zarobiła blisko 1,67 miliona złotych na zleceniach od m.st. Warszawy, organizując m.in. spacery dendrologiczne.
Cienkowska wyjaśniła, że polegało to na edukacyjnym oprowadzaniu po przestrzeni leśnej. Zapewniła, że transakcje były transparentne.
„To była bardzo duża usługa, którą prowadziłam jako przedsiębiorca dla zarządu dzielnicy” – tłumaczyła minister.
Dodała, że przed wejściem do polityki zarządzała dobrze prosperującym przedsiębiorstwem, z którego zrezygnowała wyłącznie po to, aby wesprzeć ugrupowanie Trzecia Droga.