Goniec.pl
znicz swieczka

Pixabay/Arcaion

Nie żyje Roh Tae-woo, były prezydent Korei Południowej

26 Października 2021

Autor tekstu:

Ada Rymaszewska

Udostępnij:

Nie żyje Roh Tae-woo, były prezydent Korei Południowej. Polityk zmarł w wieku 88 lat. W ostatnich latach całkowicie wycofał się z życia publicznego, przebywając w klasztorze buddyjskim w ramach pokuty za dokonanie krwawego zamachu stanu w 1979 roku oraz rozprawienie się z prodemokratycznymi demonstrantami w Kwangju.

Były prezydent Korei Południowej Roh Tae-woo, który brał udział w wojskowym zamachu stanu, a później wygrał wybory prezydenckie, będące pierwszym krokiem w kierunku demokracji, zmarł we wtorek w wieku 88 lat. Informację o śmierci Tae-woo potwierdził Narodowy Szpital Uniwersytecki w Seulu.

policja

Podlaskie: Wypadek w Horodniance. Nie żyje 28-latek

CZYTAJ DALEJ

Krwawy zamach

Po wojnie koreańskiej w latach 1950-1953 państwa koreańskie pozostawały w trwałym konflikcie. Na początku lat 60. w Korei Południowej doszło do puczu wojskowego, a władzę w kraju przejął generał Park Chung-hee. Po jego zastrzeleniu w 1979 roku na fotelu prezydenta zasiadł jego następca, który dążył do demokratyzacji życia w państwie.

Reformy prodemokratyczne były jednak skutecznie hamowane przez generała Chun Doo-hwana, który przeprowadził zamach i mianował się nową głową Korei Płd. Jego wiernym współpracownikiem był właśnie Roh Tae-woo, który poprowadził swoją wojskową dywizję do Seulu i zajął stolicę.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo

Przeciwnicy nowej władzy zorganizowali w 1980 roku protest w mieście Kwangju, brutalnie stłumiony przez Roha i Chuna. Wydarzenie było jednym z najciemniejszych rozdziałów w burzliwej współczesnej historii Korei Południowej.

Droga do władzy

Od początku współpracy z prezydentem Chun Doo-hwanem Roh zajmował wiele ważnych państwowych funkcji - był ministrem ds. bezpieczeństwa i polityki, ministrem sportu i spraw wewnętrznych oraz przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego IO.

W 1985 roku Chun wybrał Roha na przewodniczącego swojej partii. Rok później w kraju ponownie wybuchły protesty, a lud zaczął domagać się odejścia ówczesnego prezydenta. Wtedy też Doo-hwan wystawił w nadchodzących wyborach Tae-woo. Zgodnie z konstytucją, Tae-woo był praktycznie pewny swojej wygranej, co się wkrótce stało.

Wybór Roha na prezydenta wywołał uliczne demonstracje, a sam elekt próbował zjednać sobie Koreańczyków wygłaszając historyczną przemowę, w której zapowiedział program szerokich prodemokratycznych reform.

W lutym 1988 Roh Tae-woo rozpoczął swą kadencję, opartą na nowej konstytucji. Obiecał m.in. oddzielenie wojska od polityki, 5 letnią kadencję prezydenta, brak możliwości reelekcji, większą kontrola parlamentu nad prezydentem i ochronę praw człowieka.

Kręta droga do demokracji

Za rządów Tae-woo w kraju utrzymywał się stały wzrost gospodarczy. Roh nie stronił od kontaktów z komunistycznymi Chinami oraz Rosją w ramach swojej "dyplomacji na północ", podczas gdy komunizm w Europie Wschodniej upadał.

Tae-woo nauczył się także zręcznie kontrolować opozycję, niekiedy uciekając się do terroru. W polityce międzynarodowej odniósł jednak liczne sukcesy, m.in. opowiedział się za członkostwem obu państw koreańskich w ONZ, utworzeniem z Płw. Koreańskiego strefy beznuklearnej, próbował też unormować stosunki z sąsiadem z północy.

Formę jego rządów można określić mianem prawicowego wojskowego autorytaryzmu zmierzającego ku demokracji, choć na prezydenturze do końca jego życia cieniem kładły się brutalnie stłumione protesty w Kwangju.

W lutym 1993 roku Roh został zastąpiony przez Kim Young-Sama, którego kolejne antykorupcyjne reformy wymierzone były zarówno w Roha, jak i Chuna. Po zakończeniu prezydentury Tae-woo czekał niełatwy okres procesów sądowych.

Jego następca nakazał wszczęcie śledztwa w sprawie zamachu stanu i represji wojskowych, w wyniku czego Roh został aresztowany, skazany za bunt, zdradę stanu i korupcję. Jego przyjaciel, Chun, miał zapłacić za swoje przewinienia własnym życiem, jednak Sąd Najwyższy złagodził kary.

W 1997 roku ustępujący prezydent Kim Yung-sam i prezydent elekt Kim Dae-jung osiągnęli porozumienie, w wyniku którego obydwu generałom darowano więzienie. Chun Doo-hwan wraz z żoną resztę swego życia spędził w buddyjskim klasztorze, z dala od opinii publicznej.

Niewiarygodne sceny w "Tańcu z gwiazdami". Widzowie oniemieli, polały się łzy

Slajd 1 z 5

Wpadka jurora w "Tańcu z Gwiazdami"

Finał "Tańca z Gwiazdami": wpadki w tanecznym show

Michał Malitowski zasiadający z jury "Tańca z Gwiazdami" w 11. edycji show użył słowa "ku*wa". Usłyszały je miliony widzów śledzących występy gwiazd na tanecznym parkiecie. Wulgaryzm miał być emocjonalnym uznaniem dla walczącego o Kryształową Kulę Sebastiana Wilka. fot. Polsat

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: AlJazeera

Ada RymaszewskaAutor

Jestem absolwentką dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, a obecnie studiuję politologię. Interesuję się polityką, lubię być na bieżąco z wydarzeniami z kraju i ze świata. W przeszłości byłam redaktorem portalu Kontakt24, odbyłam także praktyki w portalu biznesowym b2-biznes.pl, dla którego pisałam artykuły oraz staż w telewizji informacyjnej TVN24, gdzie zajmowałam się nagrywaniem krótkich materiałów.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: adrianna.rymaszewska@goniec.pl

Podobne artykuły

Screen z Twittera/Justa

Wiadomości

Poseł PiS broni Mejzy. Przed kamerami mówił o podlaskiej medycynie niekonwencjonalnej

Czytaj więcej >
Piotr Molecki/East News

Wiadomości

Prezydent podpisał ustawę o Rodzinnym Kapitale Opiekuńczym

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Wiadomości

Podwyżka cen ogrzewania. W Wielkopolsce prawie o 600 proc.

Czytaj więcej >
Piotr Molecki/East News, Facebook/Karkonoski Park Narodowy

Wiadomości

IMGW wydał ostrzeżenia drugiego stopnia. W Karkonoszach zagrożenie lawinowe

Czytaj więcej >

Wiadomości

Spotkanie na samym szczycie w najbliższą sobotę. Kaczyński jest już gotowy

Czytaj więcej >
Piotr Molecki/East News

Wiadomości

Kamiński naruszył prawo. Ekspertka: ograniczenia przy granicy są niekonstytucyjne

Czytaj więcej >