Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Jarosław Kaczyński nie wytrzymał po awanturze w Sejmie. Zdumiewające, jak nazwał Giertycha
Julia Dębek
Julia Dębek 02.04.2025 17:18

Jarosław Kaczyński nie wytrzymał po awanturze w Sejmie. Zdumiewające, jak nazwał Giertycha

Jarosław Kaczyński, Roman Giertych
Fot. Screen z Youtube/Goniec

W polskim Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między liderem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim a posłem Romanem Giertychem. Sprawa dotyczy przesłuchania wieloletniej współpracowniczki prezesa PiS, Barbary Skrzypek, oraz jej śmierci, która nastąpiła kilka dni później. Wystąpienie Kaczyńskiego w Sejmie i jego oskarżenia wobec przeciwników politycznych wywołały ogromne emocje oraz burzliwą debatę na temat standardów politycznych i prawnych w Polsce.

Afera Srebrnej i śmierć Barbary Skrzypek poruszyły Polskę

Wszystko zaczęło się od przesłuchania Barbary Skrzypek, która była świadkiem w śledztwie dotyczącym spółki Srebrna, a konkretnie inwestycji mającej na celu budowę dwóch wieżowców w Warszawie. Skrzypek była bliską współpracowniczką prezesa PiS, a jej przesłuchanie miało miejsce w obecności prokurator Ewy Wrzosek oraz pełnomocników austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. 

Po trzech dniach od przesłuchania, Skrzypek zmarła na zawał serca, co natychmiast wywołało falę spekulacji. Kaczyński i jego otoczenie zaczęli twierdzić, że to brutalne traktowanie Skrzypek podczas śledztwa miało przyczynić się do jej śmierci. 

Tymczasem prokuratorzy i obrońcy Birgfellnera twierdzą, że sprawa jest znacznie bardziej złożona i nie ma dowodów na to, by śmierć Skrzypek była efektem działań ścigających ją służb. 

Równocześnie PiS wciąż podtrzymuje swoją narrację, wskazując na polityczne podłoże całego śledztwa i sugerując, że tak zwana „afera dwóch wież” jest tylko wymysłem opozycji i mediów.

Sejm
Fot. Screen z Youtube/Goniec
Poważne kłopoty Sławomira Mentzena. Wiele osób mu tego nie wybaczy

Narracja PiS i polityczne skutki oskarżeń

Jarosław Kaczyński w swoich wystąpieniach konsekwentnie utrzymywał, że przesłuchanie Barbary Skrzypek miało bezpośredni wpływ na jej późniejszą śmierć, która według PiS była wynikiem „haniebnego” traktowania przez służby biorące udział w dochodzeniu. Prezes PiS stwierdził: 

„Nie ma wątpliwości, że ta sprawa doprowadziła do śmierci Barbary Skrzypek”.

Wskazując tym samym szczególnie na postawę jednego z pełnomocników, który miał być „szczególnie agresywny” w trakcie przesłuchania. W tej narracji PiS odrzuca wszelkie zarzuty o związek z aferą „dwóch wież”, wskazując, że nie było żadnych podstaw do prowadzenia śledztwa, które rzekomo miało być „political target” przeciwko obozowi władzy.

"Nie ma żadnej afery dwóch wież, dwie wieże to był rysunek w Gazecie Wyborczej”. – Oświadczył Kaczyński, podkreślając, że sprawa jest całkowicie bezpodstawna. 

Tego rodzaju oskarżenia, które pojawiły się w mediach, stanowią element politycznej strategii, mającej na celu zdyskredytowanie osób zaangażowanych w dochodzenie, jak również podważenie wiarygodności samego śledztwa. 

Opozycja, z kolei, wskazuje na bezpodstawność takich oskarżeń, twierdząc, że są one jedynie próbą manipulacji w obliczu rosnącego napięcia wokół sprawy Srebrnej i jej powiązań z PiS.

ZOBACZ TAKŻE: Krzyki na sejmowym korytarzu. Posłanka PiS nie wytrzymała i wypaliła do dziennikarza TVN24

Sejmowa awantura i ostre oskarżenia. Jarosław Kaczyński nie wytrzymał

Atmosfera w polskim parlamencie stała się bardzo napięta po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego, który oskarżył Romana Giertycha o bycie „głównym sadystą” w sprawie przesłuchania Barbary Skrzypek. Prezes PiS zarzucił adwokatowi, który reprezentował uczestników śledztwa, szczególną brutalność podczas przesłuchania, co miało mieć wpływ na późniejszą śmierć Skrzypek.

 „Mamy tutaj głównego sadystę, niejakiego Giertycha, bo to jego człowiek, adwokat, najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania”. – Stwierdził Kaczyński, wywołując natychmiastową reakcję Giertycha. 

Ten, zaskoczony oskarżeniami, wstał i zaapelował: 

„Jarku, siadaj spokojnie, uspokój się”.

Prezes PiS odpowiedział mu z kolei krzykiem

„Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie!”. 

Burzliwa wymiana zdań przerodziła się w chaos, a posłowie opozycji zaczęli krzyczeć do Giertycha „morderca”, otaczając obu polityków. Interwencja marszałka Sejmu, Piotra Zgorzelskiego, była konieczna, by uspokoić sytuację.

Sejm
Fot. Screen z Youtube/Goniec