Jarosław Kaczyński nie wytrzymał przed przesłuchaniem. Zażądał dożywocia dla Giertycha

Jarosław Kaczyński stawił się dzisiaj w prokuraturze, aby złożyć zeznania w charakterze świadka w związku ze śmiercią Barbary Skrzypek. Chwilę wcześniej, w rozmowie z TVP Info, wystosował bardzo ostre słowa w kierunku Romana Giertycha oraz Ewy Wrzosek.
Kaczyński uderza w Giertycha: "Mam nadzieję, że resztę życia spędzi w więzieniu"
Przed wejściem do budynku prokuratury, gdzie miał być przesłuchiwany w związku ze śmiercią Barbary Skrzypek, Jarosław Kaczyński wygłosił mocne oświadczenie dla mediów.
Ale Giertych to jest człowiek, który - mam nadzieję - resztę życia spędzi w więzieniu. Bardzo poważna sprawa, artykuł 127, od 10 lat do dożywotniego więzienia. Według mnie uczestniczy w tym przedsięwzięciu i powinien uzyskać, choćby ze względu na tę śmierć, najwyższy wymiar kary, czyli dożywotnie więzienie - powiedział Kaczyński.
Słowa prezesa PiS są echem oskarżeń, które padły wcześniej na sali plenarnej Sejmu. W czasie debaty Kaczyński stwierdził, że Roman Giertych i jego współpracownicy ponoszą odpowiedzialność za wydarzenia, które doprowadziły do śmierci Barbary Skrzypek. Posłowie PiS posunęli się nawet do nazywania Giertycha "mordercą".
Kluczowa trasa kompletnie zablokowana, korek na kilka kilometrów. Policja przekazała szczegółyProkurator Wrzosek na celowniku Kaczyńskiego
Obok Romana Giertycha celem ataków prezesa PiS stała się także prokurator Ewa Wrzosek. Zdaniem Kaczyńskiego jej działania powinny skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Pani Wrzosek, mam nadzieję, skończy tam, gdzie powinna skończyć. To znaczy w państwowych zakładach karnych - oświadczył Kaczyński.
W opinii prezesa PiS prokurator Wrzosek miała nie tylko prowadzić przesłuchanie w sposób, który doprowadził do tragicznych konsekwencji, ale również uczestniczyć w szerszym politycznym planie, mającym na celu uderzenie w Prawo i Sprawiedliwość.
Barbara Skrzypek: kim była i co wydarzyło się przed jej śmiercią?
Barbara Skrzypek była wieloletnią współpracowniczką Jarosława Kaczyńskiego i osobą, która znała kulisy funkcjonowania partii. 12 marca została przesłuchana w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga w związku z tzw. aferą dwóch wież - projektem inwestycyjnym powiązanym z partią PiS. Przesłuchania dokonywała prokurator Ewa Wrzosek, a obecni byli pełnomocnicy austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, w tym adwokat Jacek Dubois, blisko związany z Romanem Giertychem.
Trzy dni po przesłuchaniu Skrzypek zmarła na rozległy zawał serca. Sekcja zwłok nie wykazała obrażeń mechanicznych, które mogłyby wpłynąć na jej zgon, jednak Kaczyński oraz politycy PiS twierdzą, że to przebieg przesłuchania miał kluczowy wpływ na pogorszenie jej stanu zdrowia. Według nich odmowa dopuszczenia pełnomocnika Skrzypek do przesłuchania była działaniem celowym, mającym na celu wywołanie stresu u śp. Barbary Skrzypek.
Jarosław Kaczyński oskarża o "zamach stanu"
Jarosław Kaczyński posunął się do porównania działań Romana Giertycha i jego współpracowników do zamachu stanu. Wskazał art. 127 Kodeksu karnego, który przewiduje karę dożywotniego więzienia za "zamach na konstytucyjny ustrój Państwa". Dodał także, że w pewnych warunkach sprawa może być sądzona według "zasad norymberskich", co nawiązuje do trybunałów sądzących zbrodniarzy nazistowskich po II wojnie światowej.
Ostatecznym celem jestem ja, ale dla mnie rzeczą, której nie mogę zapomnieć i nigdy nie zapomnę, jest to, że ofiarą padła osoba zupełnie niewinna - powiedział Kaczyński.





































