Wotum nieufności wobec szefa MSWiA. Sejm zdecydował
Marcin Kierwiński pozostanie na stanowisku szefa MSWiA. Sejm odrzucił w środę wniosek o wyrażenie wobec niego wotum nieufności - za jego przyjęciem opowiedziało się 202 posłów, przeciw było 232. Wcześniej dokument negatywnie zaopiniowała komisja, a następnie odbyła się debata na sali plenarnej.
PiS uzasadnia wniosek o wotum nieufności
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego złożyli posłowie PiS. Uzasadniając swoją inicjatywę, zarzucali szefowi MSWiA m.in. niewydolność państwa w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego, brak skutecznego nadzoru nad służbami oraz nieprawidłowości w funkcjonowaniu podległej mu administracji.
Krytykowali go również za podpisanie rozporządzenia dotyczącego transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych, które ich zdaniem stanowi próbę wprowadzenia takich związków „tylnymi drzwiami”, a także za działania podejmowane na granicy.
Tusk i Kierwiński odpierali zarzuty PiS
Zarzuty opozycji odpierali zarówno przedstawiciele rządu, jak i sam minister. Podczas sejmowej debaty premier Donald Tusk przekonywał, że kierowany przez Marcina Kierwińskiego resort skutecznie realizuje zadania związane z bezpieczeństwem państwa.
- Od trzech lat jest moda na bezpieczną Polskę, od kiedy za bezpieczeństwo odpowiada minister Kierwiński - mówił w Sejmie premier Donald Tusk.
Sam szef MSWiA ocenił, że wniosek przygotowany przez PiS był słabej jakości i zawierał szereg nieprawdziwych informacji. Zwrócił też uwagę, że był to już drugi wniosek o wyrażenie wobec niego wotum nieufności złożony przez polityków tej partii.
- To najlepsza recenzja tego, że dobrze wykonuję swoją pracę. Nie znam takiej sytuacji, żeby ci, którzy są ścigani przez Policję, dobrze oceniali Policję - powiedział Marcin Kierwiński.
W uzasadnieniu wniosku posłowie PiS przekonywali natomiast, że minister ponosi polityczną odpowiedzialność za niewydolność państwa w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego oraz brak skutecznego nadzoru nad służbami i administracją. Ich zdaniem działania i zaniechania Kierwińskiego doprowadziły do osłabienia autorytetu państwa, podważenia wiarygodności służb i spadku zaufania obywateli. Wśród przykładów wskazywali m.in. ucieczkę sprawców aktów dywersji na kolei, sytuację na zachodniej granicy oraz problemy kadrowe i liczne wakaty w Policji.
Marcin Kierwiński pozostanie ministrem spraw wewnętrznych i administracji
Procedura odwołania ministra rozpoczęła się na początku czerwca. Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego wpłynął do Sejmu 1 czerwca i został złożony przez klub Prawa i Sprawiedliwości. Pod dokumentem podpisało się 79 posłów tej partii, co pozwoliło na skierowanie go do dalszych prac parlamentarnych.
Ostatecznie jednak większość sejmowa nie podzieliła argumentów wnioskodawców, a szef MSWiA zachował swoje stanowisko.