Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Spór o spuściznę Łukasza Litewki. Partnerka zmarłego posła ujawnia szczegóły
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 25.07.2026 23:08

Spór o spuściznę Łukasza Litewki. Partnerka zmarłego posła ujawnia szczegóły

Spór o spuściznę Łukasza Litewki. Partnerka zmarłego posła ujawnia szczegóły
Łukasz Litewka, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Po śmierci Łukasza Litewki jego bliscy chcą kontynuować działalność, z którą był kojarzony. Wokół jego społecznego dorobku pojawił się jednak poważny konflikt. Partnerka zmarłego posła mówi o hejcie, pomówieniach i próbach przejęcia jego zasług. Rodzina zdecydowała się więc na własny krok. Natalia Bacławska ujawnia, co dzieje się za kulisami i dlaczego sprawa trafiła do służb.

Dwie fundacje po śmierci Łukasza Litewki

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia podczas przejażdżki rowerowej w Dąbrowie Górniczej. Został śmiertelnie potrącony. Okoliczności wypadku wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Górniczej, która prowadzi w tej sprawie śledztwo.

Poseł Nowej Lewicy miał 36 lat. Był znany nie tylko z działalności politycznej, ale również z licznych inicjatyw społecznych i akcji na rzecz zwierząt. Pozostawił po sobie Fundację TeamLitewka oraz dużą społeczność osób zaangażowanych w organizowane przez niego przedsięwzięcia.

Po śmierci posła drogi jego dotychczasowych współpracowników zaczęły się jednak rozchodzić. Fundacją TeamLitewka zarządzają obecnie osoby związane ze Spółdzielnią Mieszkaniową Hutnik w Sosnowcu. Natalia Bacławska twierdzi, że doszło do przejęcia organizacji powołanej wcześniej przez jej zmarłego partnera.

Partnerka Łukasza Litewki podkreśla, że jego rodzina, bliscy oraz część przyjaciół nie mogli zaakceptować sytuacji, w której dorobek posła miałby znaleźć się w rękach osób niemających – w ich ocenie – wiele wspólnego z jego działalnością. Jak przyznaje, po śmierci polityka pojawiły się także osoby, które chciały wykorzystać jego osiągnięcia do budowania własnej kariery.

W odpowiedzi na tę sytuację rodzice i brat Łukasza Litewki zdecydowali się stworzyć nową organizację. Fundacja im. Łukasza Litewki została powołana 9 lipca. Jej bliscy rozpoczynają działalność od zera, bez środków finansowych potrzebnych do uruchomienia pierwszych projektów.

Rodzina może jednak liczyć na wsparcie osób, które przez lata działały razem z posłem. Natalia Bacławska określa tę społeczność mianem „armii krokodyli”. To ludzie oddani Łukaszowi Litewce i inicjatywom, które prowadził przed śmiercią.

Partnerka posła zapewnia, że całym sercem wspiera nową fundację. Jej zdaniem organizacja powołana przez rodzinę ma pozwolić na zachowanie wartości, którymi kierował się Łukasz, oraz kontynuowanie jego działań społecznych.

Zobacz także: Płonie budynek na Mokotowie. Trwa akcja straży pożarnej, dym widać z wielu kilometrów

Natalia Bacławska: „Moim obowiązkiem jest podtrzymywać jego głos”

Po śmierci Łukasza Litewki Natalia Bacławska zaczęła organizować zbiórki na własnych profilach w mediach społecznościowych. Jak wyjaśnia, podjęła tę decyzję po zablokowaniu profilu posła oraz Fundacji TeamLitewka. Chciała w ten sposób zgromadzić w jednym miejscu osoby, które nadal chciały działać zgodnie z jego ideami.

– Łukasz jest moją miłością, poświęcił całe swoje życie, aby pomagać innym. Były chwile zwątpienia po jego śmierci, co dalej, jak żyć i czy kontynuować jego misję. Gdy profil Łukasza i fundacji TeamLitewka został zablokowany w mediach społecznościowych, postanowiłam skupić ludzi oddanych Łukaszowi w jednym miejscu i prowadzić akcje na swoim profilu do czasu aż powołana zostanie nowa fundacja – powiedziała Natalia Bacławska w rozmowie z „Faktem”.

Bacławska pojawiła się również w Sejmie podczas posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej do spraw Ochrony Zwierząt. Zaznacza, że jej obecność nie miała związku z osobistymi ambicjami politycznymi. Jak tłumaczy, chciała reprezentować zmarłego partnera oraz skupioną wokół niego społeczność.

– Nie pojechałam tam robić kariery, nie pojechałam tam jako Natalia Bacławska, ale jako głos zmarłej bliskiej mi osoby oraz ludzi, którzy tworzyli tę społeczność, którą dzisiaj próbuje się zawłaszczyć – powiedziała w rozmowie z „Faktem”.

Partnerka posła stanowczo odrzuca sugestie, że zamierza rozpocząć własną działalność polityczną lub zająć miejsce Łukasza Litewki. Podkreśla, że nie chce go zastępować. Za swój obowiązek uważa natomiast dalsze przypominanie o sprawach, w które był zaangażowany.

– Nie pcham się do polityki – podkreśliła Natalia Bacławska. – Nie jestem godna, aby zastępować Łukasza, nie chcę iść tą drogą. Moim obowiązkiem jest podtrzymywać jego głos w walce o prawa zwierząt, ideały, o które walczył – dodała.

Prezesem powołanej 9 lipca Fundacji im. Łukasza Litewki został Paweł Cyz. To wieloletni przyjaciel zmarłego posła i były prezes Fundacji TeamLitewka. Bacławska uważa, że wydarzenia po śmierci jej partnera pokazały, kto rzeczywiście należał do grona jego najbliższych współpracowników.

– Wiele osób odeszło do nas, zostali ci oddani sercem – powiedziała partnerka Łukasza Litewki. 

Jednocześnie zarzuca części osób uznających się za przyjaciół posła, że próbują przejąć jego dorobek oraz atakują rodzinę i pozostałych bliskich.

Według Bacławskiej po śmierci polityka nie było czasu na spokojne przeżycie żałoby. Najbliżsi mieli mierzyć się z oskarżeniami, nieprawdziwymi informacjami, pomówieniami oraz działaniami, które partnerka posła określa jako polowanie na rodzinę i przyjaciół.

Czytaj też: Śmiertelny wypadek na DK19. Osobówka zderzyła się czołowo z ciężarówką, nie żyje 33-latek

Partnerka posła powiadomiła służby o nękaniu

Natalia Bacławska twierdzi, że ataki dotknęły nie tylko jej, lecz także rodziców Łukasza Litewki oraz osoby związane z nową fundacją. Jak relacjonuje, bliscy zmarłego mieli być śledzeni i obrzucani kłamliwymi oskarżeniami. Przed jej domem miały pojawiać się również nieznane osoby.

– To, co przeżyli i przeżywają rodzice Łukasza, ludzie z fundacji, nie mieści się w głowie. Nie można było przeżyć żałoby, bo byliśmy atakowani, a wręcz dochodziło do tego, że pojawiały się oskarżenia, nieprawdziwe informacje, śledzono nas i obrzucano kłamliwymi oszczerstwami. Przed moim domem pojawiały się dziwne osoby – powiedziała w rozmowie z „Faktem”.

Partnerka posła szczególnie obawia się o jego rodziców. Podkreśla, że po stracie syna nadal muszą mierzyć się z konfliktem, atakami i rozpowszechnianiem informacji, które określa jako nieprawdziwe.

– Zamartwiam się o rodziców Łukasza. Stracili syna, ich koszmar ciągnie się. Ataki, kłamstwa, pomówienia. W dalszym ciągu odbywa się polowanie na nas i atakowanie nieprawdziwymi informacjami, ale my robimy się coraz bardziej odporni. Ze swej strony nie pozostałam obojętna i powiadomiłam służby o nękaniu mnie – relacjonowała Natalia Bacławska.

Bacławska nie wskazała w rozmowie, jakie działania podjęły służby po otrzymaniu zawiadomienia. Nie podano również szczegółów dotyczących osób, które miały pojawiać się przed jej domem lub rozpowszechniać oskarżenia. Partnerka posła wyraźnie zaznacza jednak, że nie zamierza pozostawać obojętna wobec takich działań.

Mimo trudnej sytuacji najbliżsi Łukasza Litewki chcą jak najszybciej rozpocząć projekty pod szyldem nowej fundacji. Obecnie organizacja nie ma pieniędzy na uruchomienie działalności, ale może liczyć na wsparcie społeczności zbudowanej przez zmarłego posła.

– Jestem dumna, że udało się powołać fundację w tak trudnych okolicznościach. Łukasz patrzy na nas z góry. Robimy wszystko, żeby był z nas dumny, zrobimy jeszcze więcej niż dotychczas – powiedziała Natalia Bacławska.

Jak podkreśliła, jednym z najważniejszych zadań będzie zachowanie zaufania ludzi, którzy wcześniej wspierali działania Łukasza Litewki. Bliscy zdają sobie sprawę, że konflikt wokół dwóch fundacji może utrudniać realizację tego celu.

– Nie możemy stracić zaufania ludzi, którzy byli z nami. Wiemy, że obecna sytuacja temu nie sprzyja. Robimy wszystko, by jak najszybciej wystartować z projektami i nie zawieść Łukasza. Słowa dotrzymamy – stwierdziła partnerka zmarłego posła.

Spór o spuściznę Łukasza Litewki. Partnerka zmarłego posła ujawnia szczegóły
Łukasz Litewka, fot. Anita Walczewska/East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji