Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Burze na Dolnym Śląsku. Zalane domy, powalone drzewa i setki interwencji strażaków
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 14.07.2026 18:25

Burze na Dolnym Śląsku. Zalane domy, powalone drzewa i setki interwencji strażaków

Burze na Dolnym Śląsku. Zalane domy, powalone drzewa i setki interwencji strażaków
Podtopienia (zdj. ilustracyjne), fot. Sophon Nawit/Shutterstock

IMGW już nad ranem ostrzegało przed groźną pogodą w rejonie Jeleniej Góry. Prognozy szybko się sprawdziły, bo nad miastem przeszła silna nawałnica. We wtorek strażacy od rana usuwają skutki burz w Jeleniej Górze, powiecie karkonoskim i innych częściach Dolnego Śląska. Do godziny 15.00 odnotowano tam prawie 300 interwencji związanych z gwałtowną pogodą. Największe problemy dotyczą zalanych budynków, połamanych drzew, uszkodzonych dachów i zablokowanych ulic.

IMGW ostrzegało przed burzami w okolicach Jeleniej Góry

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej jeszcze nad ranem wydał ostrzeżenie drugiego stopnia dla rejonu Jeleniej Góry. Komunikat dotyczył niebezpiecznych zjawisk pogodowych, które mogły przynieść poważne utrudnienia i szkody. Jak się później okazało, prognozy meteorologów nie były przesadzone. Nad miastem i okolicznymi miejscowościami przeszła gwałtowna burza, po której służby musiały natychmiast rozpocząć działania.

Skala zdarzeń była duża nie tylko w samej Jeleniej Górze, ale także w innych miejscach województwa dolnośląskiego. Strażacy byli wzywani przede wszystkim do powalonych drzew, zalanych posesji oraz budynków, do których po intensywnych opadach dostała się woda. 

Burze na Dolnym Śląsku. Zalane domy, powalone drzewa i setki interwencji strażaków
Podtopienia (zdj. ilustracyjne), fot. Nach-Noth/Shutterstock

Do godziny 15.00 na Dolnym Śląsku odnotowano już prawie 300 interwencji związanych z burzami. To pokazuje, że nawałnica nie była krótkim, lokalnym epizodem, lecz zdarzeniem, które w krótkim czasie mocno obciążyło służby ratunkowe w regionie.

W wielu miejscach działania strażaków polegały na udrażnianiu przejazdów, zabezpieczaniu uszkodzonych elementów budynków i wypompowywaniu wody. Po tak gwałtownych zjawiskach najważniejsze jest szybkie usunięcie zagrożeń, które mogą powodować kolejne niebezpieczne sytuacje. Dotyczy to zwłaszcza drzew, konarów i elementów dachów, które po silnym wietrze mogą zagrażać pieszym, kierowcom oraz mieszkańcom okolicznych budynków.

Zerwane dachy i ewakuacja pracowników w Jeleniej Górze

Najpoważniejsze szkody odnotowano między innymi w Wojanowie w powiecie karkonoskim. Tam silny wiatr zerwał dwa dachy z budynków mieszkalnych i gospodarczych. Tego typu uszkodzenia wymagają natychmiastowego zabezpieczenia, ponieważ po przejściu nawałnicy zagrożeniem mogą być nie tylko opady, ale także naruszone konstrukcje oraz oderwane fragmenty pokrycia dachowego.

Do groźnej sytuacji doszło również w Jeleniej Górze, gdzie wiatr uszkodził dach hali magazynowej. Zanim na miejsce dotarli strażacy, z obiektu ewakuowano 120 pracowników

Decyzja o opuszczeniu budynku była konieczna ze względu na ryzyko związane z uszkodzoną konstrukcją i możliwością dalszego pogarszania się sytuacji. Przy takiej pogodzie nawet częściowo naruszony dach może stanowić poważne zagrożenie dla osób przebywających w środku.

Strażacy cały czas pracują przy usuwaniu skutków burzy. Ich działania obejmują zarówno zabezpieczanie budynków, jak i pomoc mieszkańcom, których domy zostały zalane po intensywnych opadach. 

Woda w budynkach to nie tylko straty materialne, ale także ryzyko uszkodzenia instalacji i konieczność długiego sprzątania po przejściu żywiołu. Dlatego interwencje prowadzone są równolegle w wielu punktach, a zgłoszenia napływają z różnych części regionu.

Zobacz także: Strzały w Wejherowie. Mężczyzna postrzelony w głowę walczy o życie

Zalane rondo, powalone drzewa i duże korki w mieście

Nawałnica sparaliżowała też część ruchu w Jeleniej Górze. W centrum miasta zalane zostało rondo przy ulicy Wrocławskiej. Problemy pojawiły się również na ulicach Ogińskiego, Drzymały i Wincentego Pola, gdzie na jezdniach leżą powalone drzewa. W tych miejscach przejazd jest zablokowany, a kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami i zmianami w organizacji ruchu.

Skutki burzy odczuli także pasażerowie komunikacji miejskiej. MZK poinformowało o dużych opóźnieniach autobusów, ponieważ pojazdy utknęły w korkach. Zatory tworzą się w rejonach, gdzie drogi są zalane lub zablokowane przez połamane drzewa. W takich warunkach nawet krótkie trasy mogą trwać znacznie dłużej niż zwykle, a służby potrzebują czasu, by przywrócić przejezdność ulic.

Krzysztof Zakrzewski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze apelował na antenie TVP Info, aby mieszkańcy w miarę możliwości unikali przejazdów przez miasto w rejonie zablokowanych ulic. To ważne zwłaszcza dlatego, że zagrożenie nie kończy się w momencie ustania burzy. 

Połamane drzewa, nadłamane gałęzie i uszkodzone elementy infrastruktury mogą jeszcze przez pewien czas spadać na jezdnie, chodniki lub zaparkowane samochody.

Służby przypominają, że po tak gwałtownych zjawiskach pogodowych należy zachować szczególną ostrożność. Niebezpieczne mogą być nie tylko miejsca widocznie zalane, ale też odcinki, na których drzewa zostały osłabione przez wiatr. Kierowcy powinni omijać zablokowane ulice, nie próbować przejeżdżać przez głęboką wodę i stosować się do poleceń służb pracujących na miejscu.

Czytaj też: Podtopienia po nawałnicy w powiecie chrzanowskim. Woda zalała Chrzanów

Burze na Dolnym Śląsku. Zalane domy, powalone drzewa i setki interwencji strażaków
Podtopienia (zdj. ilustracyjne), fot. Bilanol/Shutterstock
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji