Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Matka Zbigniewa Ziobry wydała oświadczenie. Proces lekarzy Jerzego Ziobry dobiega końca
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 13.07.2026 13:13

Matka Zbigniewa Ziobry wydała oświadczenie. Proces lekarzy Jerzego Ziobry dobiega końca

Matka Zbigniewa Ziobry wydała oświadczenie. Proces lekarzy Jerzego Ziobry dobiega końca
Fot. Anita Walczewska, ŁUKASZ GAGULSKI / East News

Po niemal dwudziestu latach zawiłej batalii prawnej dobiega końca jeden z najgłośniejszych procesów medycznych w Polsce. Ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie ewentualnych błędów w leczeniu Jerzego Ziobry, ojca byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, zaplanowano na drugą połowę lipca.

Zarzuty rodziny i tło medyczne

Jerzy Ziobro trafił do Szpitala Uniwersyteckiego UJ w Krakowie 22 czerwca 2006 roku z objawami wskazującymi na zaawansowaną chorobę wieńcową. Przeszedł dwa zabiegi koronarografii oraz wszczepienie czterech stentów, jednak jego stan się pogorszył i 2 lipca zmarł. Rodzina od początku zarzucała medykom błędy: złą diagnozę, niewłaściwy dobór metody leczenia, brak konsultacji kardiochirurgicznej oraz nieprawidłowości w farmakoterapii. Oskarżeni, czworo lekarzy, nie przyznali się do winy. Ich obrońcy przez cały proces wskazywali, że postępowanie było zgodne z ówczesną wiedzą medyczną, a stan pacjenta od początku był bardzo ciężki, co samo w sobie podnosiło ryzyko każdego zabiegu.

Warto dodać, że opinię w sprawie sporządzili niedawno biegli z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Ocenili oni, że zgodnie ze światowymi zaleceniami korzystniejsze mogło być wszczepienie bypassów, zastrzegli jednak, że to jedynie zalecenie, a wybór metody należy do lekarza. Zwrócili też uwagę, że operacja niosła wysokie ryzyko krwawienia, co mogło uzasadniać decyzję o stentach.

Kilkanaście lat zawiłej batalii prawnej

Sprawa wyróżnia się wyjątkowo długim czasem trwania i skomplikowanym przebiegiem. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo, nie dopatrując się uchybień. Przełom nastąpił w 2011 roku, gdy rodzina wniosła subsydiarny akt oskarżenia. W 2016 roku po stronie oskarżycieli do sprawy przystąpiła prokuratura i proces toczył się dalej z oskarżenia publicznego. Mimo to w lutym 2017 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia uniewinnił wszystkich czworo lekarzy

Jak uzasadniała sędzia Agnieszka Pilarczyk, zebrane dowody nie dawały podstaw, by uznać istnienie związku przyczynowo-skutkowego między działaniami medyków a śmiercią pacjenta, a powikłania mieściły się w granicach ryzyka leczniczego. Bliscy Jerzego Ziobry nie zgodzili się z tym rozstrzygnięciem i złożyli apelację, co przedłużyło sprawę o kolejne lata.

Kontrowersje wokół kosztów i roli państwa

Sprawa od lat budzi duże zainteresowanie ze względu na powiązania rodzinne i zaangażowanie instytucji państwowych. Krytycy zwracali uwagę, że w proces zaangażowano znaczne zasoby prokuratury, a Skarb Państwa pokrywał kosztowne ekspertyzy biegłych, w tym te zlecane za granicą. Środowiska medyczne protestowały przeciwko próbom karania lekarzy za niepowodzenia terapeutyczne. 

Przedstawiciele izb lekarskich alarmowali, że kryminalizacja nieuniknionych powikłań uderza w zaufanie do medycyny i może w przyszłości zniechęcać lekarzy do podejmowania trudnych, ratujących życie procedur. Sami oskarżeni mówili w mediach o latach przesłuchań, przeszukań i ogromnej presji, jaką odcisnął na nich ciągnący się kilkanaście lat proces.

Matka Zbigniewa Ziobry wydała oświadczenie. Proces lekarzy Jerzego Ziobry dobiega końca
Zbigniew Ziobro | Anita Walczewska / East News

Stanowisko wdowy i finał postępowania

Przed rozpoczęciem mów końcowych głos zabrała Krystyna Kornicka-Ziobro, wdowa po zmarłym i sama z zawodu lekarka. W oświadczeniu przesłanym Interii podkreśliła, że nie prowadzi wojny z lekarzami i że przez całe życie zawodowe szanowała tych, którzy leczą z odpowiedzialnością. Zaznaczyła, że jej sprawa przez lata była niesłusznie sprowadzana do opowieści o zemście. 

„Nie proszę sądu o współczucie. Proszę o sprawiedliwość. Proszę o rzetelną ocenę dowodów" — napisała. 

Za szczególnie istotną uznała bezstronną opinię biegłych z Lozanny, powstałą, jak zaznaczyła, poza polskimi sporami środowiskowymi.

Wdowa postawiła też szereg zarzutów, których sąd dotąd nie potwierdził. Twierdzi między innymi, że jeden z oskarżonych lekarzy w chwili wykonywania zabiegów nie miał jeszcze specjalizacji z kardiologii, którą uzyskał dopiero cztery lata później, a także że doszło do zmanipulowania badania EKG i wadliwie przeprowadzonej sekcji zwłok, która miała pominąć niedrożność wszczepionych stentów. Są to twierdzenia oskarżycielki posiłkowej, a nie ustalenia sądu.

Postępowanie odwoławcze toczy się przed Sądem Okręgowym w Krakowie, który przejął sprawę po apelacji. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na 23 lipca. Kornicka-Ziobro wyraziła nadzieję, że jeśli z procesu wyniknie choć jedna lekcja dla polskiej medycyny i wymiaru sprawiedliwości, jej wieloletnia walka o prawdę nie pójdzie na marne.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji