Ważna decyzja sądu ws. Ziobry. Chodzi o europejski nakaz aresztowania
Sąd Okręgowy w Warszawie podjął decyzję w sprawie wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, o czym poinformowała rzeczniczka prasowa sądu. Kwestia nakazu jest ściśle związana z miejscem pobytu polityka, który opuścił Unię Europejską i przebywa dziś w Stanach Zjednoczonych. Niezależnie od losów ENA krajowy areszt wobec Ziobry pozostaje w mocy, co otwiera prokuraturze drogę do wystąpienia o jego ekstradycję.
Sprawa ENA i pobyt Ziobry poza UE
W lutym, po decyzji sądu rejonowego o zastosowaniu aresztu, za Ziobrą wydano list gończy, a następnie skierowano do sądu wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania. Były minister przebywał wówczas na Węgrzech, gdzie ochronę międzynarodową przyznał mu rząd ówczesnego premiera Viktora Orbána. Sytuacja zmieniła się po wyborach parlamentarnych, gdy władzę przejął Peter Magyar. Nowe władze zapowiedziały ekstradycję polityka do Polski, więc Ziobro wyjechał za ocean, o czym poinformował 10 maja.
Rozpoznanie wniosku o ENA długo się przeciągało z powodu kolejnych wyłączeń najpierw sędziego, a potem sędzi wyznaczonych do sprawy. Na początku czerwca do jej rozpoznania wylosowano nowego sędziego, Tomasza Grochowicza. Ostatecznie sąd nakazu nie wydał, ponieważ Europejski Nakaz Aresztowania obowiązuje wyłącznie na terenie Unii Europejskiej, a Ziobro przebywa w USA. Nie oznacza to jednak zamknięcia sprawy, bo pozostaje krajowy areszt i droga ekstradycyjna.
Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku o wydanie europejskiego nakazu aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry — przekazała w poniedziałek rzeczniczka prasowa sądu, informuje Onet.
Sąd miał nie zgodzić się również na wydanie nakazu aresztowania, który mógłby obowiązywać na wypadek pobytu Ziobry na terytorium Wielkiej Brytanii.
Areszt tymczasowy utrzymany w mocy
1 lipca Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy lutową decyzję o tymczasowym aresztowaniu Ziobry, oddalając zażalenia jego obrońców.
„Sąd uznał, że te zarzuty, które są najistotniejsze, dotyczą najpoważniejszych przestępstw, tam, gdzie wchodzi duża szkoda wyrządzona Skarbowi Państwa, te zarzuty zostały uprawdopodobnione" — podkreślała rzeczniczka prasowa sądu do spraw karnych, sędzia Anna Ptaszek.
Wcześniej obrona bezskutecznie wnioskowała o zawieszenie postępowania w sprawie ENA do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia kwestii aresztu. Sąd nie przychylił się do tego już w marcu, a zażalenie na tę decyzję trafiło do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Prokuratura szykuje wniosek o ekstradycję
Bezpośrednio po oddaleniu zażaleń na areszt prowadzący śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości prok. Piotr Woźniak zapowiedział, że wniosek o ekstradycję „zostanie sporządzony niezwłocznie".
„Będę się musiał zastanowić, czy ustne uzasadnienie jest wystarczające, czy jednak zaczekać na uzasadnienie pisemne" — mówił.
Przypomniał, że formalnie prawomocny areszt nie jest bezwzględnym warunkiem złożenia dokumentów w USA, ale w praktyce wnioski bez niego „mają małe szanse powodzenia". Amerykański wymiar sprawiedliwości bada bowiem między innymi, czy sprawa nie ma charakteru politycznego i czy zarzucane czyny są karalne w obu krajach.
Zarzuty wokół Funduszu Sprawiedliwości
Sprawa Ziobry to jeden z kluczowych wątków wieloletniego śledztwa dotyczącego wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości za rządów PiS. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Łącznie ma on usłyszeć 26 zarzutów.
Według śledczych Ziobro miał wydawać podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić dotacje wybranym podmiotom, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków podmiotom, które nie spełniały wymaganych kryteriów. Obok niego podejrzanym w tym samym śledztwie jest były wiceminister Marcin Romanowski, ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania. Obaj nie przyznają się do winy i twierdzą, że sprawa ma charakter polityczny.