Polska nie ustaje w staraniach, mających na celu pomoc pogrążonej wojną Ukrainie. Mateusz Morawiecki przekazał nowe wieści w kontekście wsparcia dla naszych sąsiadów. Ogłosił możliwość utworzenia "mniejszej koalicji" państw, gotowych na przekazanie czołgów Ukraińcom.
Dziś (21.01) odbyła ceremonia pogrzebowa ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Denysa Monastyrskiego i innych pracowników MSW, którzy zginęli w katastrofie helikoptera 18 stycznia pod Kijowem. W uroczystości wziął udział m.in. prezydent Wołodymyr Zełenski, który nie mógł powstrzymać łez.
Trwa intensywna walka o Bachmut na wschodzie Ukrainy. Rosjanie zawzięcie ostrzeliwują miasto, które na przestrzeni ostatnich miesięcy obróciło się w zgliszcza. Na miejscu byli wolontariusze z Polski, którzy starali się dotrzeć do tamtejszych mieszkańców z pomocą humanitarną. Nasi rodacy przebywali w miejscu, na które spadły rosyjskie pociski, w wyniku czego wolontariuszka Grażyna została poważnie ranna. Teraz poszkodowani opublikowali relację ze wstrząsających wydarzeń.
Andrzej Duda przebywa we Lwowie, dokąd przybył wraz z prezydentem Litwy, aby spotkać się z Wołodymyrem Zełenskim i podpisać deklarację o wsparciu Ukrainy w ramach Trójkąta Lubelskiego. Polski przywódca został entuzjastycznie powitany przez mieszkańców miasta, którzy tłoczyli się, aby go pozdrowić i podziękować za wsparcie Ukrainy.
Wojna w Ukrainie trwa już od ponad 10 miesięcy i niestety nic nie wskazuje na to, że szybko się zakończy. W związku z groźbą kolejnej rosyjskiej ofensywy Ukraina stara się do niej przygotować, a kraje Zachodu ogłaszają dostawy broni, które mają pomóc Ukraińcom odeprzeć ataki rosyjskich najeźdźców. Pojawia się coraz więcej doniesień wskazujących, że Rosjanie mobilizują swoje siły i przygotowują się do przeprowadzenia kluczowej ofensywy, która miałaby zmusić władze w Kijowie do ustępstw. W związku z tym władze zachodnich państw, na czele z Amerykanami, ogłaszają dostawy broni, która może dać Ukraińcom szanse na zwycięstwo.
Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki prowadzą konsultacje w sprawie możliwości przekazania polskich Leopardów dla Ukrainy. Na poniedziałkowe popołudnie zaplanowano specjalne posiedzenie BBN-u, w trakcie którego będzie omawiana obecna sytuacja za wschodnią granicą kraju oraz możliwość wysłania z Polski ciężkiego sprzętu w ramach "szerszej koalicji państw". W sprawie głos zabrał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.
Władimir Putin polecił ministrowi obrony Rosji Siergiejowi Szojgu wprowadzić tymczasowe zawieszenie broni w Ukrainie w związku z prawosławnymi Świętami Bożego Narodzenia. Jak podaje biuro prasowe Kremla, chodzi o termin od 12:00 czasu moskiewskiego 6 stycznia do północy 7 stycznia.
Wojna w Ukrainie wciąż trwa. Nic nie wskazuje na to, że kolejne miesiące przyniosą długo wyczekiwany pokój. Piątek upłynął w atakowanym kraju pod znakiem intensywnych ataków rakietowych. Gen. Bogusław Pacek, który był rozmówcą portalu Wirtualna Polska, uważa, że najgorsze jeszcze przed Ukraińcami.- Pozostały dwa dni tego roku. Być może wróg będzie znów próbował, abyśmy powitali Nowy Rok w ciemnościach. Być może okupanci planują nowe uderzenia na nasze miasta. Ale niezależnie od tego, co planują, wiemy o nas jedno: wytrzymamy. Wypędzimy ich. A oni poniosą karę za tę straszliwą wojnę, najcięższą karę - mówił Wołodymyr Zełenski po atakach rakietowych, do których doszło m.in. w Kijowie w nocy z 29 na 30 grudnia.
Wielka zbiórka dla ukraińskich żołnierzy trwa w wielu krajach świata, jednak to Polacy okazują największe serce swoim sąsiadom ze Wschodu. Wspierają materialnie, ułatwiają znalezienie pracy i aklimatyzację w nowej rzeczywistości. Każdy z nas zna chociaż jedną osobę z Ukrainy, która potrzebowała lub potrzebuje pomocy. Warto jednak pamiętać, że pole walki kilkaset kilometrów od naszych domów zbiera też bardziej krwawe żniwo. Teraz możemy spróbować zapobiec także temu.
Ukraińcy w wyjątkowy sposób podziękowali kilku światowym przywódcom za wsparcie kraju wobec rosyjskiej agresji. Na jednym z billboardów umieszczonych w obwodzie kijowskim znalazł się prezydent Polski, Andrzej Duda.
- Wielu z nas słyszało historię o Ukraince, która dostała się do lekarza bez kolejki. Albo pogardziła pracą, bo otrzymuje wysokie świadczenia. Jeszcze inna odbiła Polce męża. Opowieści te wzbudzają silne emocje, bo uderzają w nasze najczulsze punkty. Ale nie wierzcie w nie bezkrytycznie i nie przekazujcie dalej - alarmuje Wirtualna Polska, która przeprowadziła wywiad z Magdą Szpecht, która została Cyber Elfem.Zadaniem Cyber Elfów jest przeciwdziałanie rosyjskiemu trollingowi w sieci. Kim są rosyjskie trolle? - To osoby, które piszą złośliwe posty mające na celu skłócenie czy wkurzenie ludzi. Ich zadaniem jest sianie zamętu i dezinformacji - relacjonuje dla WP Magda Szpecht.
Wołodymyr Zełenski wylądował w Stanach Zjednoczonych, gdzie m.in. spotka się z prezydentem Joe Bidenem oraz wygłosi przemówienie na wspólnym posiedzeniu Kongresu Stanów Zjednoczonych. Oczekuje się, że podczas wizyty ukraińskiego prezydenta w Waszyngtonie Joe Biden ogłosi kolejny pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy, w skład którego wejdzie również system obrony przeciwpowietrznej Patriot. Prezydent Ukrainy zostanie powitany przez Joe Bidena w Białym Domu około godziny 14 czasu lokalnego (20:00 czasu polskiego). To pierwsza zagraniczna wizyta Wołodymyra Zełenskiego od 24 lutego, kiedy Rosja przeprowadziła inwazję na Ukrainę. Podróż ukraińskiego prezydenta do USA, a także jej szczegóły, były do samego końca trzymane w tajemnicy ze względów bezpieczeństwa.
Oddział rosyjskich żołnierzy stacjonujących na Krymie miał odmówić dalszej walki w Ukrainie. Informację tę przekazał kanał ASTRA, który uzyskał relację jednego z krewnych żołnierzy krymskiego batalionu zwiadowczego. Według niej, wszyscy odmawiający zaangażowania w "operację specjalną" mieli zostać pociągnięci do odpowiedzialności.
Obwód Mikołajowski, Ukraina. Niedaleko miejscowości Koniecpol Nowy doszło do tragicznego wypadku. Samochód wpadł do rzeki. Kierowca w niewyjaśnionych okolicznościach stracił panowanie nad pojazdem. Nie żyje cała piątka pasażerów, w tym dwoje dzieci.
Wojna w Ukrainie trwa już od wielu miesięcy. Wbrew planom Władimira Putina, Rosja jak do tej pory nie posunęła się w swojej inwazji i jest daleko od zajęcia najważniejszych strategicznych pozycji. Niezadowolenie narasta nawet wśród najwierniejszych ludzi prezydenta Rosji. Oleg Tsaryow twierdzi, że ten konflikt jest już dawno przegrany.
Ukraiński generał Andrij Kowalczuk uczulił, że Władimir Putin jest w stanie wezwać do nowej mobilizacji w Rosji, która może objąć miliony osób. Podkreślił też, że Ukraina przygotowuje się na możliwość ponownej inwazji, tym razem z terytorium Białorusi.
Słodkie poczęstunki i bilet do aquaparku. W taki właśnie sposób państwo rosyjskie wyraża swoją wdzięczność rodzinom, które w wyniku wojny w Ukrainie straciły bliskich zmobilizowanych do wojska. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia oraz nagrania ze wspomnianych ceremonii.
Jak informują dziennikarze Ukraińskiej Prawdy, z powodu "sprawdzenia gotowości bojowej" wojsko białoruskie przesunęło co najmniej 20 czołgów na poligon w pobliżu granic z Polską i Litwą. Eksperci z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną oceniają, że atak armii Białorusi zarówno na Ukrainę, jak i na terytorium Polski czy Litwy jest mało prawdopodobny.
Wielka zbiórka dla ukraińskich żołnierzy trwa w wielu krajach świata, jednak to Polacy okazują największe serce swoim sąsiadom ze Wschodu. Wspierają materialnie, ułatwiają znalezienie pracy i aklimatyzację w nowej rzeczywistości. Każdy z nas zna chociaż jedną osobę z Ukrainy, która potrzebowała lub potrzebuje pomocy. Warto jednak pamiętać, że pole walki kilkaset kilometrów od naszych domów zbiera też bardziej krwawe żniwo. Teraz możemy spróbować zapobiec także temu.
Ukraińska policja przekazała informację o tragicznej śmierci pary w średnim wieku, która wjechała na nieoznakowaną minę. Do tragedii doszło niedaleko miejscowości Olewsk w obwodzie żytomierskim. W wyniku zdarzenia rodziców straciło ośmioro dzieci.
Informację o śmierci Polaków na wojnie w Ukrainie przekazał korespondent Polsat News. Dwóch poległych to Janusz Szeremeta i jego kolega, Krzysztof, którzy walczyli w Legionie Międzynarodowym.
Konflikt w Ukrainie wywołany agresją rosyjską cały czas trwa. Kończy się właśnie 279 dzień Ukraińskiej obrony przed barbarzyńskimi atakami. Na szczęście Ukraińcy mogą cały czas liczyć na wsparcie ze strony NATO - Będziemy przesyłać więcej wsparcia na Ukrainę - oznajmił w Bukareszcie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.
Rosyjska propaganda nie ustaje w próbach oczerniania Polski. Jak przekazał pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP, Stanisław Żaryn, strona rosyjska nieustannie uprawia wobec Polski szkodliwą propagandę, usiłując wpłynąć na poróżnienie jej z najważniejszymi sojusznikami. Wśród wielu rosyjskich argumentów pojawia się przede wszystkim rzekoma polityka energetyczna Polski względem Niemiec.
Mateusz Morawiecki w sobotę dotarł do Kijowa. Premier pojawił się w stolicy Ukrainy nie bez powodu. - W tej wojnie wywołanej przez Rosję może być tylko jeden wynik - stwierdził szef polskiego rządu. Mateusz Morawiecki nie zapomniał o tragicznej przeszłości wschodnich sąsiadów i złożył kwiaty przed Pomnikiem Ofiar Wielkiego Głodu.Mateusz Morawiecki po raz kolejny przekroczył polsko-ukriańską granicę. W sobotę 26 listopada premier Polski odwiedził Kijów.Centrum Informacyjne Rządu potwierdziło oficjalną wizytę Mateusza Morawieckiego w Ukrainie. Polityk wskazał, że obecnie sąsiedzi Polski cierpią coś bliźniaczego, co znajduje się już na kartach Ukrainy.
Andrzej Duda ujawnił szczegóły śledztwa ws. Przewodowa. - W tej chwili trwają badania laboratoryjne - powiedział prezydent. Śledczy ustalili, że w stronę Polski nadlatywała druga rakieta.Andrzej Duda nie spuszcza tematu Przewodowa z radarów. Prezydent trzyma rękę na pulsie i ujawnił nowe fakty na temat eksplozji we wsi w powiecie hrubieszowskim nieopodal ukraińskiej granicy.- Śledztwo ws. wybuchu rakiety w Przewodowie jest w toku - powiedział Andrzej Duda. Był to zaledwie początek elektryzujących wiadomości. Na terenie Polski mogła wybuchnąć jeszcze druga rakieta. Mieszkańcy wskazywali bowiem, że słyszeli "dwa świsty".
Andrzej Duda zgodzi się na to, by Ukraina zaangażowała się w śledztwo dotyczące wybuchu rakiety we wsi Przewodów? Szef BBN przekazał nowe wiadomości w tej sprawie. Prezydent RP nie widzi przeszkód, ale konieczne jest dochowanie "zgodności z procedurami sojuszniczymi i stanowiska naszych sojuszników".Andrzej Duda przystanie na wniosek Wołodomyra Zełenskiego dotyczącego udziału strony ukraińskiej w śledztwie na temat eksplozji rakiety we wsi Przewodów. Szef BBN poruszył ten temat w czasie wizyty w studiu RMF FM.Jacek Siewiera przekazał, że stanowisko Andrzeja Dudy na temat zaangażowania Ukrainy w sprawę nie tylko nie wyklucza takiego scenariusza. Prezydent RP jest nastawiony pozytywnie do tego planu.
Alarm lotniczy w całej Ukrainie. Rosjanie ponownie skierowali rakiety na Kijów i zachodnią część kraju. Pociski nie ominęły Kijowa. Ukraińskie media przekazują wiadomości na temat wybuchów w obwodzie kijowskim. Pierwsze doniesienia wskazują, że eksplozje odnotowano także w obwodzie lwowskim, który znajduje się w niedalekiej odległości od granicy z naszym krajem. Alarm lotniczy objął w czwartek rano całą Ukrainę. Wyjątkiem jest jedynie okupowany przez Rosjan Krym. Niepokojąca jest wiadomość, że pociski spaść miały blisko polskiej granicy. Czy incydent ze wsi Przewodów może się powtórzyć? Powodem ogłoszenia alarmu lotniczego na terenie całego kraju jest fakt, że po wtorkowym zmasowanym ostrzale, Rosjanie ponownie wystrzelili rakiety w kierunku Ukrainy. Tym razem zachodnia część kraju także znalazła się na celowniku armii Władimira Putina.
Ukraina jednak nie wyklucza, że pocisk, który eksplodował na terenie Polski, należy do ukraińskich sił obrony? - Robiono wszystko po to, aby ochronić naszych obywateli - powiedział Jurij Ihnat. Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy dodał, że Ukraina czeka na wyniki dochodzenia.Ukraina zmienia nieco narrację na temat możliwości własności rakiety rosyjskiej produkcji, która we wtorek eksplodowała we wsi Przewodów w powiecie hrubieszowskim. Wcześniej Wołodymyr Zełenski gorliwie zapewniał, że pocisk nie należy do ukraińskich sił zbrojnych. Jeszcze w środę głos w sprawie rakiety ze wsi Przewodów zabrał Jurij Ihnat. Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy podzielił się słowami otwierającymi nowy rozdział w narracji na temat pocisku.