Marek Sawicki z PSL nie owija w bawełnę. W jego ocenie Donald Tusk powinien ustąpić ze stanowiska premiera. W mocnym wywiadzie mówi wprost, że rząd nie spełnia oczekiwań, a jeśli nie nastąpi zmiana przywództwa, obecna koalicja może się rozpaść przed końcem kadencji.
Tragedia 24-letniej Klaudii z Torunia wstrząsnęła opinią publiczną i dotarła aż do sejmowej mównicy. Minuta ciszy w parlamencie zamieniła się w polityczną awanturę. Gdy posłanka PiS zaatakowała rząd, marszałek Sejmu ostro zareagował.
W dwóch województwach - wielkopolskim i lubuskim - prokuratura sprawdza, czy podczas liczenia głosów w wyborach prezydenckich doszło do manipulacji. Choć Sąd Najwyższy nie widzi wpływu na wynik, ekspertyzy biegłych są jednoznaczne - coś się nie zgadza.
Najbardziej obrzydliwe są te mariaże: polska piłka i polityka. Ja się tym brzydzę. - tymi słowami Mateusz Borek skomentował na Kanale Sportowym śledztwo Gońca dotyczące PZPN. Współtwórca kanału przyznał, że reportaż jest wiarygodny i demaskuje zarówno nowe informacje, jak i potwierdza nieprawidłowości istniejące w związku.
Czy Donald Tusk wciąż cieszy się zaufaniem Polaków? Nowy sondaż przeprowadzony przez United Surveys dla Wirtualnej Polski pokazuje, że społeczne poparcie dla premiera jest wyjątkowo spolaryzowane. Wyniki badania sugerują, że Tusk znajduje się w politycznym rozkroku, a przyszłość jego gabinetu stoi pod znakiem zapytania.
Zwycięstwo Karola Nawrockiego i wysoki wynik prawicy w wyborach prezydenckich wstrząsnął koalicją rządzącą. W związku z porażką ich dotychczasowych rządów, premier Donald Tusk zapowiedział rekonstrukcję gabinetu. W piątek doszło do spotkania liderów ugrupowań koalicyjnych, a teraz do mediów zaczęły spływać nieoficjalne plany lidera PO. Szokujące ustalenia ze spotkania.
Karol Nawrocki, prezydent elekt, swoimi słowami wywołał burzę. Wypowiedź o rzekomej nieudolności rządu w kwestii ochrony granicy spotkała się z ostrą reakcją ze strony wicepremiera i szefa MON, Władysława Kosiniaka-Kamysza. Polityk będąc gościem w “Kropce nad i”, dał jasno do zrozumienia, że słowa prezydenta elekta były nie na miejscu.
Choć Donald Tusk twardo trzyma ster rządu, w koalicji coraz częściej pojawiają się sugestie o możliwej zmianie na stanowisku premiera. Posłowie Polski 2050 nie wykluczają, że Szymon Hołownia mógłby objąć tę funkcję, jeśli doszłoby do politycznego porozumienia.
Po decyzji Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział podjęcie kolejnych kroków w sprawie zaprzysiężenia nowego prezydenta. Choć kontrowersji wokół legalności orzeczenia nie brakuje, Hołownia nie zamierza zwlekać z organizacją Zgromadzenia Narodowego.
Uchwała Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która stwierdziła ważność wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta Polski, wywołała polityczne trzęsienie ziemi. Dla jednych to symbol upadku praworządności, dla innych, dowód na zwycięstwo demokracji. Spór o legalność, legitymację i granice kompetencji sądów znów znalazł się w centrum gorącej debaty publicznej.
Dziś oczy całej politycznej Polski zwrócone są na Sąd Najwyższy. To właśnie na jego posiedzeniu miała zapaść decyzja, która potwierdziłaby - bądź podważyła - ważność ostatnich wyborów prezydenckich. Właśnie poznaliśmy oficjalne stanowisko.
W poruszających słowach Przemysław Czarnek – były minister edukacji i ważna postać w obozie Zjednoczonej Prawicy – odniósł się do choroby Witolda Waszczykowskiego, byłego szefa polskiej dyplomacji. Przemysław Czarnek wyraził pełne wsparcie dla swojego politycznego kolegi, który niedawno ujawnił, że zmaga się z nieuleczalną chorobą. Była to nie tylko wypowiedź pełna współczucia, ale także osobiste świadectwo bólu i rodzinnego doświadczenia.
W nocy z soboty na niedzielę Sąd Najwyższy opublikował obszerny komunikat dotyczący protestów wyborczych. Jego treść może zaskoczyć: ponad 50 tysięcy skarg zostało po prostu odrzuconych i uznanych za bezprzedmiotowe – głównie dlatego, że były niemerytoryczne lub wadliwe, a niektóre nie spełniały nawet podstawowych wymogów formalnych. Co dalej z wynikami śledztwa Sądu Najwyższego?
W nocy z 28 na 29 czerwca Sąd Najwyższy opublikował komunikat, który może wywołać spore zamieszanie wokół zakończonych niedawno wyborów prezydenckich. Po rozpatrzeniu protestu wyborczego złożonego przez komitet Karola Nawrockiego, SN oficjalnie skorygował wyniki głosowania w czterech komisjach wyborczych. Największe zmiany dotyczą Bychawy w województwie lubelskim.
W sobotę w Przysusze odbył się VII Kongres Prawa i Sprawiedliwości. Delegaci z całej Polski zjechali, by podjąć decyzje, które mogą zaważyć na przyszłości partii. Wybrano też nowego prezesa PiS.
Premier Donald Tusk nie unika trudnych tematów. Podczas piątkowej konferencji prasowej odniósł się wprost do nieprawidłowości wykrytych podczas II tury wyborów prezydenckich oraz decyzji Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego. Choć szef rządu zaznaczył, że nie ma podstaw do kwestionowania orzeczenia SN, wybrzmiały też słowa niepokoju.
Choć oficjalna prezydentura Karola Nawrockiego rozpocznie się dopiero 6 sierpnia, atmosfera wokół jego pierwszych politycznych kroków już dziś budzi niemałe emocje. Jednak największe zainteresowanie wzbudziła jednoznaczna i krótka odpowiedź Donalda Tuska na pytanie o możliwe spotkanie z Karolem Nawrockim.
Sąd Najwyższy zajmował się jednym z protestów wyborczych zgłoszonym przez Magdalenę Miazek-Mioduszewską. Skarga dotyczyła zarzutów związanych z nieprawidłowościami podczas liczenia głosów przez komisje wyborcze, które mogły mieć wpływ na wynik głosowania. W trakcie rozpatrywania sprawy, sąd dostrzegł pewne błędy proceduralne, jednak uznał, że nie były one na tyle istotne, aby podważyć oficjalne rezultaty wyborów. Co dalej stało się z tym wnioskiem? Sąd podał rozstrzygnięcie.
Członkowie obwodowych komisji wyborczych przyznają, że błędy w liczeniu głosów były wynikiem zwykłej ludzkiej pomyłki, a nie celowego działania. Jedna z przewodniczących z Oleśna wyjaśnia, że przez zmęczenie i nieuwagę „wpisała wyniki odwrotnie” – mimo początkowego poczucia, że wygrał Trzaskowski. Aby obalić zarzuty, głos zabierają również członkowie innych komisji.
Rada Miasta Warszawy pozytywnie oceniła sposób, w jaki prezydent Rafał Trzaskowski zrealizował budżet w ubiegłym roku. Uchwała absolutoryjna została przyjęta większością głosów, co oznacza formalne zatwierdzenie działań finansowych stołecznych władz. Decyzja była poprzedzona prezentacją wyników budżetowych oraz debatą, w której pojawiły się przede wszystkim głosy poparcia, ale też krytyki.
Sąd Najwyższy opublikował zanonimizowane protokoły dotyczące przeliczeń ręcznych kart do głosowania w 13 obwodowych komisjach wyborczych, w tym m.in. z Krakowa, Gdańska, Katowic, Bielska-Białej i Tarnowa. Dokumenty pochodzą z sądów rejonowych, które przeprowadziły ponowne liczenie w trakcie trwających protestów wyborczych. Z danych wynika, że w kilku z nich popełniono poważne błędy.
Sąd Najwyższy potwierdził, że w kilku komisjach wyborczych doszło do błędów przy liczeniu głosów w II turze wyborów prezydenckich. Choć pomyłki wydają się jednostkowe, mogą wpłynąć na ocenę ważności całego głosowania. Ostateczny werdykt ma zapaść 1 lipca.
Prokuratura Krajowa poinformowała o wszczęciu kilku postępowań dotyczących możliwych nieprawidłowości w ostatnich wyborach prezydenckich. Z inicjatywy prokuratora generalnego Adama Bodnara złożono również wnioski o sprawdzenie kart wyborczych w wybranych komisjach. Działania te są odpowiedzią na napływające skargi oraz analizy ekspertów, które wskazują na potencjalnie niepokojące sygnały w procesie liczenia głosów.
Podczas szczytu NATO w Hadze prezydent Andrzej Duda ponownie zaapelował o trwałe umocowanie wydatków na obronność w porządku prawnym państwa. Jego propozycja zakłada wprowadzenie do konstytucji zapisu gwarantującego, że Polska zwiększy wydatki na militarność. Choć inicjatywa została formalnie zgłoszona do Sejmu już w marcu, przewiduje się, że nowe regulacje mogłyby wejść w życie dopiero przy konstruowaniu budżetu na 2026 rok.
Czy Polska stanie przed koniecznością ponownego sprawdzenia wyników wyborów prezydenckich? Decyzja prokuratora generalnego Adama Bodnara o złożeniu wniosku do Sądu Najwyższego rozpaliła emocje i pytania o transparentność głosowania. Sprawa nabiera tempa, a liczba komisji objętych wnioskiem, aż 1472 – budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej.
Według analiz eksperta Jakuba Kubajka, nawet założenie, że w 1500 komisjach doszło do błędów liczenia głosów niezauważonych, nie wystarczyłoby, by odwrócić wynik wyborów. Gdyby wszystkie te pomyłki uprzątnąć na korzyść Rafała Trzaskowskiego, różnica między nim a Karolem Nawrockim zmniejszyłaby się o kilkadziesiąt tysięcy głosów. Czy wpłynęłoby to na wynik wyborów prezydenckich? Ekspert odpowiada.
Dr Krzysztof Kontek – analityk statystyczny i autor badania nieprawidłowości wyborczych – złożył protest wyborczy do Sądu Najwyższego i zażądał jawności sesji rozpoznającej jego wniosek. Specjalista przeanalizował dane z kilkudziesięciu tysięcy komisji i zidentyfikował setki miejsc o podejrzanych wynikach, które jego zdaniem wymagają wyjaśnienia. Wyniki są zdumiewające.
Sąd Najwyższy wystosował oficjalne sprostowanie w odpowiedzi na medialne doniesienia sugerujące, że instytucja odmówiła przekazania Prokuratorowi Generalnemu kopii wszystkich zarejestrowanych protestów wyborczych. Komunikat opublikowany we wtorek, 23 czerwca, ma wyjaśnić, że informacje o odmowie przekazania dokumentów są nieprawdziwe – zaznacza rzecznik SN.