Krzysztof Igor Krawczyk nie spocznie w jednym grobie ze swoim ojcem. Żona znanego piosenkarza postawiła grobowiec, w którym znajdzie się miejsce tylko na jedną dodatkową trumnę. Konflikt pomiędzy Ewą Krawczyk, a jedynym synem zmarłego muzyka wciąż trwa. Oboje niemal od samego pogrzebu dali wielokrotnie znać, że ciężko jest im się ze sobą dogadać.
Krzysztof Krawczyk odszedł nagle 5 kwietnia 2021 roku, a jego pogrzeb odbył się w Grotnikach pod Łodzią. Bliscy gwiazdora długo nie mogli zdecydować o tym, jaki pomnik postawić na mogile piosenkarza. Gdy w końcu stanął, wdowa po artyście umieściła na nim kartkę z krótką informacją.Ewa Krawczyk i były menadżer gwiazdora, Andrzej Kosmala, długo zastanawiali się w jaki sposób ostatecznie ozdobić mogiłę piosenkarza. Ogłoszono nawet konkurs na projekt nagrobka, jednak żaden nie spełniał oczekiwań bliskich Krzysztofa Krawczyka.- W związku z tą sytuacją mogę stwierdzić na pewno, że pomnik nie stanie do urodzin Krzysztofa, bo nawet nie ma jego projektu. Musimy szukać od nowa pomysłu - zdradził w sierpniu w rozmowie z redakcją „Faktu” przyjaciel zmarłego piosenkarza, ksiądz Piotr Turek.
Krzysztof Krawczyk junior oddał hołd swojemu zmarłemu ojcu. W sieci pochwalił się wideo, na którym śpiewa nagrany jakiś czas temu utwór "Tato". Syn legendarnego piosenkarza poruszył i zachwycił wykonaniem wielu internautów.Krzysztof Krawczyk junior wciąż zaskakuje swoich fanów. Jedyny syn zmarłego w kwietniu wokalisty nie zapomina o ojcu, mimo iż przed jego śmiercią nie mieli ze sobą najlepszego kontaktu. Mimo iż miesiące mijają, pamięć o Krzysztofie Krawczyku nie słabnie. Pielęgnuje ją zarówno Ewa Krawczyk jak i potomek artysty, który pokusił się o chwytający za serce gest.
Na cmentarzu w Grotnikach wreszcie pojawił się nowy grób Krzysztofa Krawczyka. Fani piosenkarza, którzy spodziewali się majestatycznego grobowca, mogą być zaskoczeni. Żona zmarłego artysty postanowiła uniknąć przepychu. Na nagrobku znalazły się piękne symbole, odnoszące się do twórczości wokalisty. Wdowa przyznała w mediach, że jest zadowolona z efektów.Prace przy budowie nowego grobu Krzysztofa Krawczyka przebiegały bardzo sprawnie, dzięki czemu na cmentarzu w Grotnikach pod Łodzią stanął piękny nagrobek zmarłego artysty. Warto przypomnieć, że od śmierci jednego z najpopularniejszych polskich piosenkarzy minęło dzisiaj tj. 5 października równo pół roku.Relację z powstawania grobu Krzysztofa Krawczyka przygotował portal Super Express. Na stronie pojawiły się nagrania oraz zdjęcia, na których widać, jak wyglądały prace przy nagrobku. Na łamach serwisu wypowiedzieli się także wdowa po artyście oraz jego bliski przyjaciel i menadżer Andrzej Kosmala.
Mimo wszystko oboje utrzymywali ze sobą kontakt. Krawczyk nawet przez lata wspierał finansowo swoją pierwszą żonę. Grażyna Krawczyk wielokrotnie zapewniała, że nie żywiła do niego urazy o to, że rozpadło się ich małżeństwo, ale póki co ani razu nie odwiedziła jego grobu.Grażyna Krawczyk była pierwszą żoną legendarnego piosenkarza. Para pobrała się w latach 70. Wspólne życie nie trwało jednak długo. Gdy Krzysztof Krawczyk wyruszył w trasę koncertową po Gruzji, zbliżył się do Haliny Żytkowiak. Żonę zostawił właśnie dla niej, gdy dowiedział się, że wokalistka jest w ciąży.Była żona Krawczyka w rozmowie z "Faktem" potwierdziła te informacje, jednocześnie zdradzając powód takiej sytuacji. Okazuje się, że jest on prozaiczny: kobieta ma psa, którym nie ma się kto zająć pod jej nieobecność.Krzysztof Krawczyk zmarł nagle 5 kwietnia br. i choć od tego czasu minęło już prawie pół roku, to jego pierwsza żona wciąż ani razu nie pojawiła się na grobie artysty. Okazało się, że powód jest prozaiczny.
Krzysztof Krawczyk junior postanowił odpowiedzieć na słowa biskupa Antoniego Długosza, który wyjawił ostatnio prawdopodobną przyczynę nieuwzględnienia jedynego syna Krzysztofa Krawczyka w testamencie.Sprawa testamentu Krzysztofa Krawczyka wciąż emocjonuje wielu Polaków. Medialna wojna, jaką wdowa po muzyku toczy z jego jedynym synem nabiera rumieńców. Coraz to dowiadujemy się nowych rewelacji. Głos zabrał nawet biskup Antoni Długosz, który powiedział, dlaczego juniora nie uwzględniono w ostatniej woli artysty.
Nadal trwa walka o spadek po Krzysztofie Krawczyku. Ewa Krawczyk oraz syn piosenkarza aktualnie czekają na kolejną rozprawę sądową. Teraz głos postanowiła zabrać Grażyna Krawczyk, pierwsza żona artysty. Zaapelowała o opamiętanie się oraz podzielenie pieniędzmi.Ewa Krawczyk oraz Krzysztof Krawczyk Junior nadal nie usłyszeli, co z podziałem pieniędzmi lub zachowkiem po piosenkarzu. Okazało się, że jeden z testamentów ma nie istnieć, a podpisanie kolejnego musi ocenić biegły.
Syn Krzysztofa Krawczyka był gościem najnowszego odcinka "Uwagi". Na antenie TVN wyemitowano nagrania, które junior nagrał podczas wizyty swojej macochy oraz fragment rozprawy sądowej dotyczącej testamentu zmarłego wokalisty, w którym stronami byli Ewa Krawczyk i jej pasierb. Widzowie poznali kulisy medialnego konfliktu.Widzowie programu "Uwaga" mogli poznać historię sporu pomiędzy Ewą Krawczyk i Krzysztofem Krawczykiem juniorem z perspektywy syna wokalisty. Podczas nagrywania programu mężczyznę wspierał Marian Lichtman z zespołu Trubadurzy.
Krzysztof Krawczyk junior po raz kolejny stanął przed sądem rejonowym w Zgierzu, gdzie walczy o spadek po zmarłym ojcu. Tym razem syn legendarnego muzyka zdecydował się na niespodziewany krok i podważył testament ojca.Krzysztof Krawczyk miał tylko jedno biologiczne dziecko. Jest nim Krzysztof junior, który obecnie ma 47 lat. Mężczyzna nie miał jednak dobrych stosunków z ojcem, a tym bardziej macochą. Przed śmiercią piosenkarz sporządził odręczną notatkę, wedle której wszystko dziedziczy po nim żona.Okazuje się jednak, że w 2002 roku Krzysztof Krawczyk napisał testament i chociaż Ewa Krawczyk zapewnia, że zgodnie z nim cały majątek również przechodził wyłącznie na nią, to jednak dokument ten nie ujrzał światła dziennego.Sąd po pierwszej rozprawie miał ustalić, czy faktycznie dokument istnieje, a jeżeli tak, to czy zapisy w obu nie są wzajemnie wykluczające się. Do tej pory Krzysztof Igor Krawczyk zamierzał walczyć tylko o zachowek po ojcu, który mu się należał, ale na dzisiejszej rozprawie, podjął zaskakująca decyzję o zakwestionowaniu testamentu ojca.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo- Generalnie sytuacja się zmieniła, dlatego że pan Krzysztof Igor Krawczyk kwestionuje w chwili obecnej złożony testament notarialny. Notariusz został przesłuchany i sąd na nasz wniosek zwróci się o całość dokumentacji medycznej dotyczącej spadkodawcy. Zapewne w dalszej kolejności zostanie dopuszczony dowód z opinii biegłych psychiatrów, którzy wypowiedzą się na okoliczność, czy testator w chwili sporządzenia testamentu miał pełną świadomość w tym zakresie (...) - powiedziała adwokat Krawczyka juniora, Monika Kucwaj-Zarzycka.Z takiego obrotu spraw może być wściekła Ewa Krawczyk, wdowa po piosenkarzu. Na dzisiejszej rozprawie nie pojawiła się, więc gdy informacje o kwestionowaniu testamentu zmarłego męża do nie j dotrą, zapewne nie będzie szczęśliwa.Notariusz, który był przy Krawczyku 15 września 2020 roku, gdy powstał nowy testament, zeznał dzisiaj, że Krzysztof Krawczyk przyznał tamtego dnia, że nie chce wydziedziczać syna i wie o zachowku, który będzie mu się należał oraz chce, by tak się stało.Rozprawa na ten moment została odroczona a sąd na podstawie świadczeń medycznych ma zadecydować, czy powołać biegłego. Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Złodzieje opracowali nową metodę okradania mieszkań. Chcą mierzyć poziom hałasuPod Pałacem Prezydenckim odbywają się Dożynki PrezydenckieNie żyje Marta StelmaszczykJeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Fakt
W czwartek w Teatrze Powszechnym w Łodzi odbędzie się prapremiera spektaklu "Chciałem być" inspirowanego życiem Krzysztofa Krawczyka. W rolę artysty wcieli się Mariusz Ostrowski, aktor i uczestnik ósmej edycji programu "Twoja twarz brzmi znajomo".Krzysztof Krawczyk zmarł na początku kwietnia, tuż po opuszczeniu szpitala, w którym przebywał w związku z komplikacjami po zakażeniu koronawirusem. Przyczyną śmierci piosenkarza były choroby współistniejące.
Ewa Krawczyk przeżywa żałobę po śmierci Krzysztofa Krawczyka. Wdowa przyznała, że nie potrafi uporać się ze stratą i korzysta z pomocy specjalistów. Biskup Antoni Długosz - wieloletni przyjaciel rodziny - poradził jej, by zrezygnowała z noszenia czarnych ubrań.Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia bieżącego roku, tuż po opuszczeniu szpitala, w którym przebywał w związku z powikłaniami po zakażeniu koronawirusem. Rodzina poinformowała, że bezpośrednią przyczyną zgonu muzyka były choroby współistniejące.
8 września minęła 75. rocznica urodzin Krzysztofa Krawczyka. Wdowa po artyście wciąż nie może uporać się ze śmiercią ukochanego. Aby uczcić jego święto, zorganizowała mszę świętą. Mimo iż stawiło się na niej mnóstwo fanów, kobieta była zasmucona faktem, że o wokaliście zapomniała najbliższa rodzina.O urodzinach artysty nie zapomniała oczywiście kochająca żona, Ewa. Kobieta wciąż przeżywa stratę i stara się poukładać swoje życie na nowo. Pomaga jej w tym przyjaciel i menadżer Krawczyka, Andrzej Kosmala. Wspólnie dbają oni o spuściznę po legendarnym wokaliście. Oboje również zorganizowali nabożeństwa za duszę zmarłego.
Krzysztof Krawczyk obchodziłby dziś 75. urodziny. Muzyk co roku uczestniczył z tej okazji we mszy, po której zapraszał najbliższych na uroczysty obiad. Dziś członkowie rodziny piosenkarza spotkali się nad jego grobem. Syn przybył na cmentarz jako pierwszy.Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia bieżącego roku, tuż po opuszczenia szpitala, w którym przebywał ze względu na komplikacje związane z zakażeniem koronawirusa. Jak poinformowała Ewa Krawczyk, przyczyną śmierci były choroby współistniejące.
Ewa Krawczyk nadal nie pogodziła się ze śmiercią Krzysztofa Krawczyka, z którym spędziła blisko cztery dekady. Wdowa po artyście przyznała, że wciąż pozostaje pod opieką lekarzy i wspomaga się w żałobie środkami farmakologicznymi.Krzysztof Krawczyk odszedł w kwietniu bieżącego roku, tuż po hospitalizacji związanej z powikłaniami po zakażeniu koronawirusem. Bezpośrednią przyczyną śmierci muzyka były schorzenia współistniejące. Niedawno ujawniono, że zmagał się z chorobą Parkinsona.
Mijają kolejne miesiące od śmierci Krzysztofa Krawczyka, a jego bliscy nadal nie pogodzili się z tą wielką stratą. W najgorszym stanie jest zdecydowanie wdowa po artyście, która musi prosić o pomoc obcych ludzi, by uporać się z bólem po odejściu męża.Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia br. Wiadomość o jego śmierci spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Choć od dawna mówiło się o jego problemach ze zdrowiem, nikt nie był przygotowany na to, że skończą się one tak dramatycznie. Odejście artysty było największym ciosem dla jego ukochanej żony, która do dziś zmaga się z żałobą.
Trzeciego dnia festiwalu w Opolu odbył się koncert upamiętniający Krzysztofa Krawczyka. Na widowni nie zabrakło wdowy po wokaliście. Ewa Krawczyk nie mogła powstrzymać łez, gdy na scenie pojawiła się Ania Dąbrowska.Dziś na opolskiej scenie mogliśmy zobaczyć między innymi Kubę Badacha, Andrzeja Lamperta, Sebastiana Riedla, Kamila Bednarka, Grzegorza Hyżego, Macieja Balcara, Grzegorza Skawińskiego, Katarzynę Cerekwicką i Trubadurów.
Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu trwa. W sobotę na scenie mogliśmy zobaczyć wiele gwiazd, w tym Rafała Brzozowskiego, który razem z uczestnikami muzycznych show TVP wykonał piosenkę zmarłego w kwietniu Krzysztofa Krawczyka.Mimo iż od śmierci Krzysztofa Krawczyka minęło już pięć miesięcy, pamięć o artyście trwa nadal, czego wyrazem jest nie tylko rekordowo wysokie zainteresowanie płytami artysty, ale także niezliczona ilość koncertów organizowanych ku pamięci wokalisty. Jeden z nich organizuje w niedzielę w ramach 58. KFPP w Opolu Telewizja Polska. Wczoraj publiczność miała okazję zobaczyć przedsmak tego, co wydarzy się na scenie 5 września.
Krzysztof Krawczyk został uhonorowany muralem, który powstał w ramach trasy Muzycznych Murali Opola. Grafika wywołała duże kontrowersje wśród fanów zmarłego muzyka. Pojawiły się głosy, że piosenkarz wygląda na portrecie "jak mafioso".Twórca muralu upamiętniającego Krzysztofa Krawczyka został wyłoniony w konkursie, na który nadesłano dwadzieścia propozycji. Ostatecznie stworzeniem portretu muzyka zajął się Bruno Neuhamer. Jeszcze przed rozpoczęciem prac zdradzono, że grafika pojawi się na bardzo specyficznej ścianie.
Choć Krzysztof Krawczyk zmarł kilka miesięcy temu, pamięć o nim jest wciąż żywa. Przez lata piosenkarz był prawdziwą ikoną polskiej sceny muzycznej. Poza koncertami na cześć legendy pojawiają się coraz to nowsze pomysły na upamiętnienie artysty. Wkrótce jego twarz zobaczymy na znaczkach pocztowych.Krzysztof Krawczyk odszedł 5 kwietnia 2021 roku. Jego śmierć była ciosem nie tylko dla rodziny, ale i rzeszy fanów. Mimo iż artysty nie ma już wśród nas, jego twórczość cieszy się niesłabnącą popularnością. Organizowane są koncerty na jego cześć, a ostatnio przyznano mu pośmiertnie Złotego Fryderyka za całokształt twórczości.
Mijają miesiące od śmierci Krzysztofa Krawczyka, a fani wciąż nie pogodzili się z jego odejściem. Teraz prawdziwą niespodziankę przyszykował Jacek Kurski, który zapowiedział koncert ku czci artysty, na którym wystąpi sam Krawczyk.58. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu rozpocznie się 3 września. Jak zapewniają organizatorzy, szykuje się wielkie światowe widowisko, na którym nie zabraknie największych gwiazd polskiej estrady.
Ewa Krawczyk zdecydowała się wyznać prawdę o ostatnich latach życia swojego męża. Wdowa po Krzysztofie Krawczyku ujawniła, że piosenkarz już od dawna zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Padło również kilka gorzkich słów o jego rzekomych przyjaciołach z zespołu Trubadurzy.Wdowa po Krzysztofie Krawczyku niemal od dnia jego śmierci pozostaje w otwartym konflikcie z jednym z muzyków zespołu Trubadurzy, Marianem Lichtmanem. Choć artysta uważa się za prawdziwego przyjaciela zmarłego gwiazdora, to Ewa Krawczyk ma na ten temat zupełnie odmienne zdanie. – Opowiem, kto naprawdę się sprawdził w naszym życiu jako przyjaciel. Na pewno nie byli to Trubadurzy – wyznała Ewa Krawczyk.
Cztery miesiące po śmierci Krzysztofa Krawczyka wdowa po piosenkarzu ujawniła druzgocącą prawdę o jego stanie zdrowia. Ewa Krawczyk wyznała, że od lat zmagał się on z chorobą Parkinsona, o czym opowiedziała w szczegółach w biografii artysty.Krzysztof Krawczyk odszedł w kwietniu 2021 r. Był jednym z najbardziej lubianych i szanowanych piosenkarzy w kraju. Wszyscy znają jego przeboje takie jak „Byle było tak”, „Parostatek” czy „Mój przyjacielu”.
13 lipca w Mrągowie odbył się Festiwal Weselnych Przebojów. Na scenie pojawiło się wiele gwiazd, w tym debiutujący Krzysztof Krawczyk Junior, który po występie zwrócił się do zmarłego w kwietniu ojca.Syn legendarnego piosenkarza przygotowywał się do występu z zespołem Trubadurzy od kilku tygodni. Jego mentorem w tym czasie był Marian Lichtman, który nie szczędził 48-latkowi słów zachwytu.- Jesteśmy wzmocnieni Krzysztofem. Uważam, że nie powiedział ostatniego słowa, ma swój tembr głosu. Dorósł dopiero do sukcesu, jest duży potencjał, ma to coś w sobie, co wkrótce udowodnimy - podkreślał Lichtman.
Już dzisiaj na antenie Polsatu będzie można śledzić poczynania artystów w ramach Festiwalu Weselnych Hitów w Mrągowie. Jednym z uczestników występu będzie Krzysztof Krawczyk junior, który zapowiedział niespodziankę.Muzyk pojawi się dzisiaj jako gość podczas występu uwielbianej przez Polaków grupy Trubadurzy. Junior cały czas podkreśla, że pojawienie się na scenie, nawet na tak dużym festiwalu, traktuje jako przyjemność i formę rehabilitacji.
Już dziś Krzysztof Krawczyk Junior zadebiutuje podczas Festiwalu Przebojów Weselnych w Mrągowie. Syn zmarłego w kwietniu muzyka wystąpi razem z legendarnymi Trubadurami. Walczy też o prawo do wykonywania utworów ojca.Występ Krzysztofa Krawczyka Juniora ma być jedną z atrakcji koncertu organizowanego przez telewizję Polsat. Jak donoszą media, mężczyzna może liczyć na wsparcie Mariana Lichtmana, z którym chce nagrać własną płytę.
Na gali tegorocznych Fryderyków Krzysztof Krawczyk otrzymał statuetką za całokształt twórczości, którą w imieniu zmarłego artysty odebrała Ewa Krawczyk oraz Andrzej Kosmala. Niedługo później w sieci pojawiło się zdjęcie z cmentarza w Grotnikach, gdzie piosenkarz został pochowany.Wdowa po artyście oraz jego były menadżer i wieloletni przyjaciel nie kryli wzruszenia podczas odbierania nagrody za całokształt twórczości artysty. Później Ewa Krawczyk zawiozła statuetkę na cmentarz i ozdobiła nią grób gwiazdora.
Ewa Krawczyk zdaje się walczyć o spuściznę po swoim mężu do utraty tchu. Prawniczka Krzysztofa juniora poinformowała, że jego macocha wspólnie z Andrzejem Kosmalą złożyli już wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego "Krzysztof KrawczyK". Dla syna muzyka oznacza to, że nie będzie już mógł publicznie wykonywać jego utworów.Mecenas Monika Zarzycka w rozmowie z "Pomponikiem" oświadczyła, że w Urzędzie Patentowym jest już wniosek złożony przez Ewę Krawczyk i Andrzeja Kosmalę dotyczący zastrzeżenia znaku towarowego "Krzysztof Krawczyk".- Chodzi m.in. o towary w postaci muzyki utrwalonej na nośnikach, publikacje techniką druku (np. albumy, książki, plakaty), odzież, obuwie, nakrycia głowy. Wśród usług wskazać można usługi promocyjne, usługi w zakresie zarządzania działalnością artystyczną, organizowanie i obsługę koncertów - tłumaczy prawniczka.Jeśli wniosek zostanie zaakceptowany przez Urząd Patentowy, to Krzysztof junior utraci jakiekolwiek prawa do prezentowania twórczości swojego ojca. Warto przypomnieć, że dla niepełnosprawnego mężczyzny jest to obecnie jedna z niewielu okazji do zarobku.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia, a pięć dni później odbył się jego pogrzeb. Fani są zawiedzeni, ponieważ artysta nie ma jeszcze pomnika, o którym szumnie wspominano. Niestety, do dnia urodzin artysty, 8 września, nie ma szans, aby na cmentarzu w Grotnikach stanął monumentalny grobowiec. Ksiądz ujawnił, jakie są plany oraz co dzieje się na nekropolii.Wszyscy byli przekonani, że odsłonięcie grobowca nastąpi symbolicznie w dzień urodzin artysty. Projekty konkursowe nie spodobały się jednak bliskim Krzysztofa Krawczyka - niewykluczone, że fani zobaczą efekt dopiero za kilka długich miesięcy.