Po śmierci Krzysztofa Krawczyka w mediach głośno zrobiło się o synu piosenkarza, Krzysztofie juniorze. 47-latek najpierw publicznie pokazał, w jak trudnych warunkach na co dzień żyje, a następnie wszedł na wojenną ścieżkę z wdową po artyście, która została jedną spadkobierczynią słynnego wokalisty. Teraz Krzysztof Igor Krawczyk przekazał radosną nowinę.Reportaż o życiu Krzysztofa juniora, nakręcony przez dziennikarzy programu „Uwaga! TVN”, wywołał ogromne poruszenie. Mężczyzna od lat utrzymuje się ze skromnej renty, ponieważ z powodu kłopotów zdrowotnych nie jest w stanie znaleźć stałej pracy. Niedawno jednak los się do niego uśmiechnął.
Od śmierci swojego taty Krzysztof Krawczyk Junior pozostaje w otwartym konflikcie z wdową po piosenkarzu, Ewą Krawczyk oraz jego byłym menadżerem, Andrzejem Kosmalą. Syna artysty wspiera jednak muzyk Marian Lichtman i jak się okazuje, wieloletnia partnerka, Katarzyna. W sieci udostępniono wspólne zdjęcia pary.Reportaż o życiu Krzysztofa Juniora, przygotowany przez dziennikarzy „Uwaga! TVN” ujawnił, z jak wielkimi problemami zmaga się syn artysty. Junior jest osobą z niepełnosprawnością, którą nabył po wypadku, spowodowanym przez jego tatę w latach 80.
Syn Krzysztofa Krawczyka w ostrych słowach zwrócił się do byłego managera swojego taty. Krzysztof Junior nie krył oburzenia postawą Andrzeja Kosmali, w którego kierunku padło wiele oskarżeń m.in. w związku z podziałem majątku piosenkarza.
Dzisiaj w nocy Andrzej Kosmala opublikował na swoim Facebooku wpis, który spotkał się z bardzo chłodnym przyjęciem ze strony internautów. Były menadżer Krzysztofa Krawczyka odniósł się do słów Mariana Lichtmana.Spór Lichtmana i Kosmali wydaje się nie mieć końca i coraz bardziej przypomina brazylijską telenowelę. Napięcie między dwoma panami pojawiło się w przestrzeni publicznej tuż po pogrzebie Krzysztofa Krawczyka.Właśnie wtedy rozpoczęła się cała batalia o to, kto ma rację w sprawie syna znamienitego artysty. Członek Trubadurów zarzekał się, że to on pomaga Krawczykowi juniorowi, z kolei Andrzej Kosmala zarzucał mu, iż chce się wybić na niepełnosprawnym synu Krzysztofa.Kolejne starcie Lichtmana z KosmaląKolejne pięć groszy do całej dyskusji dorzucił niedawno Marian Lichtman. Na jego Facebooku pojawiła się bardzo dziwna publikacja, odnosząca się do wiadomości, jaką miał dostać od menadżera Krawczyka. - Kochani Fejsbukowicze, wiem, że jesteście już zmęczeni wojną, którą wywołał Kosmala, ale nie mogę się powstrzymać, przed pokazaniem Wam tego, co ten agent i towarzysz wysłał mi o 1.30 w nocy. To znane metody sprzed lat, kiedy Polska była w niewoli komunistycznej. Czytajcie: "A więc jesteś biologicznym ojcem Krzysia. To będzie sensacja. Naprawdę tego pragniesz?" Krzysiek w grobie się przewraca! - czytamy na facebookowym profilu Mariana Lichtmana.
Krzysztof Krawczyk junior opublikował w sieci przykrą wiadomość. Syn zmarłego niedawno piosenkarza został okradziony. Junior nie krył swojego rozżalenia tym, co go spotkało i zaapelował do złodzieja o zwrot skradzionego rower, który wykorzystywał w celach rehabilitacyjnych.
Pod koniec maja w Opolu odbył się specjalne widowisko ku pamięci zmarłego na początku kwietnia Krzysztofa Krawczyka. Na koncercie zabrakło syna piosenkarza, który opublikował w tej sprawie oświadczenie w swoich mediach społecznościowych.
Krzysztof Krawczyk junior jest owocem związku piosenkarza i jego drugiej żony, Haliny Żytkowiak. Mężczyzna zaprosił do swojego domu dziennikarzy programu „Uwaga! TVN”, którzy przygotowali materiał o życiu syna słynnego artysty. Okazuje się, że Krawczyk Junior ledwo wiąże koniec z końcem.
Ewa Krawczyk była trzecią żoną piosenkarza, który wcześniej związany był także z Grażyną Krawczyk i Haliną Żytkowiak, z którą doczekał się jedynego potomka. Niedawno Krzysztof Krawczyk Junior wyznał dziennikarzom, że wdowa po artyście utrudniała mu kontakt z ojcem. Oskarżenia te nie zostały bez odpowiedzi, a do dyskusji wtrącił się także były menadżer piosenkarza, Andrzej Kosmala.
Grażyna Krawczyk była pierwszą wielką miłością Krzysztofa Krawczyka. Para poznała się w połowie lat 60. w liceum wieczorowym w Łodzi. On pracował wówczas jako goniec, a ona była recepcjonistką w ośrodku zdrowia. W 1969 roku stanęli na ślubnym kobiercu. Gdy kariera piosenkarza zaczęła się rozwijać, kobieta wraz z nim przeniosła się do Warszawy.
Prawdę o wypadku syna Krzysztofa Krawczyka ujawnił autor reportażu o Krzysztofie juniorze, który niedawno został pokazany przez stację TVN. Choć 14-letni wówczas chłopiec odniósł poważne obrażenia, nikt nie zastanawiał się, jaki to będzie miało wpływ na jego przyszłe życie.
Krzysztof Krawczyk Junior stał się w ostatnim czasie bardzo rozpoznawalną osobą. Wszystko za sprawą medialnego konfliktu, w który zaangażowani są żona zmarłego artysty Ewa Krawczyk, jego menadżer i przyjaciel Andrzej Kosmala i syn zmarłego wokalisty.
Syn Krzysztofa Krawczyka nie pracuje i utrzymuje się ze skromnej renty, ponieważ cierpi na padaczkę, która pojawiła się u niego po wypadku. Niedawno na jaw wyszło, że Krzysztof junior boi się wrócić do swojego mieszkania i od jakiegoś czasu pomieszkuje u znajomych.
Andrzej Kosmala był przyjacielem i menedżerem Krzysztofa Krawczyka przez ostatnie 47 lat. Ponoć ostatnie słowa, jakie od niego usłyszał, brzmiały „prowadź wodzu”. Kosmala wziął je sobie naprawdę do serca i cały czas dba o to, by ten parostatek płynął przed siebie, a pamięć o legendarnym polskim artyście nigdy nie zniknęła.
Krzysztof Krawczyk Junior od wielu tygodni uczestniczy w rodzinnych sporach i medialnych przepychankach. Dziennikarze programu „Uwaga TVN” ujawnili, że niepełnosprawny 47-latek żyje w skandalicznych warunkach. Syn gwiazdora nie mógł liczyć na żadną pomoc ze strony znanego ojca. O dobro mężczyzny troszczą się obcy mu ludzie.
Widzowie TVP w niedzielny wieczór mogli obejrzeć niezwykły koncert ku pamięci niedawno zmarłego Krzysztofa Krawczyka. Na scenie pojawiło się wiele gwiazd polskiej muzyki, które śpiewały największe utwory legendarnego piosenkarza.
„Jak przeżyć to wszystko jeszcze raz” to koncert, który TVP zorganizowała, by uczcić pamięć o Krzysztofie Krawczyku. Na scenie pojawiło się wielu polskich artystów, którzy wykonywali kultowe piosenki Krzysztofa Krawczyka. Pisaliśmy już m.in. o kontrowersjach wokół Maryli Rodowicz i Edyty Górniak.
W niedzielę w Opolu odbył się wyjątkowy koncert pt. „Jak przeżyć wszystko jeszcze raz – The Best of Krzysztof Krawczyk”, który na swojej antenie transmitowała Telewizja Polska. Widzowie od razu zauważyli, że na widowni zabrakło syna Krzysztofa Krawczyka. TVP wydało w tej sprawie specjalne oświadczenie.
Krzysztof Krawczyk jest aktywny zawodowo od ponad sześciu dekad. Karierę rozpoczął w zespole Trubadurzy, ale wkrótce postanowił skupić się na karierze solowej. Szybko stał się jednym z najpopularniejszych wokalistów w Polsce. Nie może narzekać również na brak rozpoznawalności poza granicami kraju.
Krzysztof Krawczyk to jedna z legend krajowej sceny muzycznej. Dzięki swojemu wokalowi, charyzmie, stylowi i miłości do Stanów Zjednoczonych nazywany był "polskim Elvisem Presleyem". Jednak te czasy już dawno za nami.
Niedawno piosenkarz, za pomocą mediów społecznościowych, przekazał fanom niepokojące informacje o swoim stanie zdrowia. Kilka miesięcy temu z zakażeniem COVID-19 zmagał się również przyjaciel artysty, Marian Lichtman. Muzyk powiedział nam, jak się obecnie czuje i zdradził, że od jakiegoś czasu nie ma kontaktu z Krzysztofem Krawczykiem.
Krzysztof Krawczyk wychodzi ze szpitala. Nadciągające święta spędzi zatem w domu, co jest wspaniałą wiadomością dla jego bliskich oraz fanów, których przecież nie brakuje. Legendarny muzyk był hospitalizowany, ponieważ zaraził się wirusem SARS-CoV-2 i miał poważne problemy zdrowotne. Teraz jednak jest już znacznie lepiej, o czym poinformował osobiście.
Informacje o śmierci Krzysztofa Krawczyka obiegły krajowe media w poniedziałek 5 kwietnia 2021 roku. Wiadomości przekazane przez jego managera Andrzeja Kosmalę zaskoczyły fanów. Jeszcze niedawno piosenkarz cieszył się, że opuszcza szpital i święta wielkanocne będzie mógł spędzić w domu z żoną.
Krzysztof Krawczyk w ostatnich latach zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W 2019 roku przeszedł kolejną poważną operację, po której musiał diametralnie zmienić styl życia i sposób odżywiania. W trudnym procesie rekonwalescencji wspierała go ukochana żona.
Krzysztof Krawczyk już zawczasu podzielił majątek. W 2011 roku w rozmowie z "Super Exressem" poinformował, co stanie się z jego pieniędzmi na wypadek śmierci. Wokalista przez wiele lat pracy na scenie muzycznej dorobił się niemałej fortuny. Nie chciał jednak, aby ta poróżniła członków jego rodziny. W końcu pieniądze nie są najważniejsze.
Wiadomość o niespodziewanej śmierci Krzysztofa Krawczyka zszokowała Polaków. Wokalista od kilku tygodni zmagał się z komplikacjami związanymi z zarażeniem koronawirusem. Przed dwoma dniami poinformował, że czuje się znacznie lepiej i opuszcza szpital, by spędzić święta w gronie najbliższych. Nic nie zapowiadało nadchodzącej tragedii.
Marian Lichtman przyznał, że przyjaźń z Krzysztofem Krawczykiem trwała nieprzerwanie do ostatnich chwil jego życia, a wiadomości o śmierci piosenkarza były dla niego ogromnym ciosem. W rozmowie z nami muzyk wspomniał zmarłego przyjaciela oraz opowiedział o ich ostatnim spotkaniu.
Wszyscy fani zmarłego Krzysztofa Krawczyka powinni zasiąść przed telewizorami, by powspominać artystę przy akompaniamencie jego utworów z minionego stulecia. Niewiele osób wie, że życie statecznego w ostatnich latach muzyka obfitowało w niesamowite wydarzenia.
Andrzej Kosmala wyznał, że jeszcze wczoraj Krzysztof Krawczyk czuł się dobrze i nic nie zapowiadało nadejścia takiej tragedii. Piosenkarz zdołał pokonać zakażenie COVID-19, z którym zmagał się od kilkunastu dni, jednak jego organizm był bardzo osłabiony.