Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nawrocki chce wsadzić sędziów do więzienia? Ewa Wrzosek o kulisach ustawy
Wojciech Mulik
Wojciech Mulik 12.03.2026 13:28

Nawrocki chce wsadzić sędziów do więzienia? Ewa Wrzosek o kulisach ustawy

Nawrocki chce wsadzić sędziów do więzienia? Ewa Wrzosek o kulisach ustawy
Fot. Andrzej Iwanczuk / Reporter

– Nie mogę uwierzyć, że tego rodzaju ustawa, tak jawnie sprzeczna z polską Konstytucją, prawem europejskim i orzeczeniami międzynarodowych trybunałów, mogła wyjść z Kancelarii Prezydenta. To projekt o charakterze niemal królewskim, niszczący fundamenty państwa – mówi w rozmowie z Gońcem prokurator Ewa Wrzosek.

  • Autorytarne zapędy władzy  – Ja bardziej autorytarnego projektu ustawy regulującego system sądownictwa w tym zakresie po prostu nie widziałam – podkreśla w rozmowie z Gońcem prokurator Ewa Wrzosek.
  • Drastyczne kary dla sędziów  – Ta ustawa ostatecznie przewiduje kary więzienia dla polskich, niezawisłych sędziów, którzy chcą stosować prawo europejskie – alarmuje ekspertka.
  • Wątpliwe zaplecze eksperckie  – Trudno mieć zaufanie do kompetencji osób takich jak mecenas Lewandowski w aspekcie przestrzegania Konstytucji – ocenia rozmówczyni Gońca.

Tło konfliktu: O co chodzi w sporze o sądy?

Aby zrozumieć wagę nowych przepisów, trzeba cofnąć się do sporu o Krajową Radę Sądownictwa (KRS). Po reformach z lat 2017-2018 organ ten, decydujący o awansach sędziowskich, został upolityczniony. Osoby powołane przez taką Radę nazywane są potocznie „neosędziami”.

Trybunały europejskie (TSUE i ETPCz) oraz polski Sąd Najwyższy wielokrotnie orzekały, że składy orzekające z udziałem neosędziów mogą być uznane za nienależycie obsadzone. W efekcie wielu „starych” sędziów, dbając o ważność wyroków, odmawia zasiadania z nimi w składach. Projekt „ustawy kagańcowej 2.0” ma być ostatecznym rozwiązaniem tego problemu – nie poprzez naprawę KRS, ale poprzez siłowe zmuszenie sędziów do akceptacji status quo pod groźbą więzienia.

Ustawa kagańcowa 2.0: Powrót do autorytaryzmu

Projekt reformy ustroju sądów powszechnych, który wyszedł z otoczenia prezydenta, budzi przerażenie w środowiskach prawniczych. Zdaniem ekspertów, dokument ten nie jest próbą naprawy systemu, lecz brutalnym zamachem na niezależność trzeciej władzy.

– Z tej ustawy i ze wszystkich wypowiedzi publicznych wynika chęć posiadania decydującej i jedynej roli w procesie formowania polskiego sądownictwa. Jest to zaprzeczeniem trójpodziału władzy, jest to zaprzeczeniem zapisów Konstytucji i to jest takie przypisywanie sobie władzy prawie że królewskiej – tłumaczy w „Rozmowie Gońca” Ewa Wrzosek.

Kluczowym elementem nowej regulacji jest próba całkowitego zdominowania wymiaru sprawiedliwości przez ośrodek prezydencki, co stoi w sprzeczności z demokratycznymi standardami.

– Jeżeli prezydent robi taki zamach na sądownictwo, jeżeli chce sam autorytarnie decydować o tym, kogo powołuje na stanowisko sędziowskie, kto według niego na taki przywilej nie zasługuje, to robi to w miejscu, gdzie przepisy Konstytucji tak naprawdę tego uprawnienia w ogóle mu nie przyznają – zauważa prokurator.

Cała rozmowa dostępna na naszym kanale YouTube: 

Więzienie za stosowanie prawa

Najbardziej szokującym punktem projektu jest wprowadzenie sankcji karnych wobec sędziów. Propozycja przewiduje surowe kary dla tych orzeczników, którzy odmawiają pracy w składach z osobami powołanymi w wadliwym trybie przez neo-KRS.

– Musimy mieć świadomość tego rodzaju, że ta ustawa tak naprawdę gdzieś ostatecznie przewiduje kary więzienia dla polskich sędziów. Polskich niezawisłych, niezależnych sędziów, którzy chcą stosować prawo europejskie i odmawiają sądzenia w składach, w których uczestniczą niesędziowie – wyjaśnia ekspertka.

Mechanizm ten ma działać jako brutalne narzędzie dyscyplinujące, zmuszające sędziów do legitymizowania zmian wprowadzonych w ostatnich latach.

– To projekt, który uderza w samo sedno niezawisłości. Groźba więzienia ma pełnić rolę straszaka, uniemożliwiającego weryfikację statusu tak zwanych neosędziów, co jest wymagane przez trybunały europejskie – mówi Gońcowi prokurator Wrzosek.

Eksperci z politycznym cieniem

Kontrowersje budzi również skład zespołu doradczego, który pracował nad kształtem przepisów. Wśród autorów pojawia się nazwisko mecenasa Bartosza Lewandowskiego, kojarzonego z obroną polityków poprzedniego układu władzy.

– Od tego są doradcy, od tego jest Kancelaria Prezydenta, aby opierał się on na głosach eksperckich. Pytanie tylko, kto funkcję tych ekspertów pełni. Jeżeli mówimy o takich osobach jak mecenas Lewandowski, trudno mieć tutaj jakieś zaufanie do ich wiedzy i kompetencji w aspekcie przestrzegania Konstytucji czy trójpodziału władz – punktuje w „Rozmowie Gońca” Ewa Wrzosek.

Współpraca z postaciami silnie osadzonymi w sporach politycznych rzuca cień na bezstronność całego procesu legislacyjnego.

– Ja tutaj nie widzę przypadku, że to właśnie przy udziale tego mecenasa tak drastyczne zapisy zostały zaproponowane przez prezydenta w projekcie tej ustawy – zaznacza.

Brak hamulców: Duda vs Nawrocki

W kuluarach dyskutuje się o różnicach w podejściu do prawa między obecnym prezydentem a potencjalnymi kandydatami na to stanowisko, którzy wykazują jeszcze mniejsze przywiązanie do prawnych barier.

– Pan Andrzej Duda jednakowoż był prawnikiem, więc być może te organiczne ograniczenia wynikające z posiadanego wykształcenia prawniczego gdzieś w nim tkwiły – tłumaczy prokurator.

Obawy budzi postawa Karola Nawrockiego, który w swoich wypowiedziach zdaje się iść o krok dalej w kwestionowaniu obecnego porządku prawnego.

– Ograniczeń, jak widać, pan Karol Nawrocki nie posiada i rzeczywiście na każdym kroku te autorytarne zapędy są widoczne – podsumowuje w rozmowie z Gońcem Ewa Wrzosek.

Źródło: Goniec

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji