Zgrzyt w PiS po słowach Czarnka o Ukrainie. Reaguje Kaczyński
Wpisy polityków na platformie X i ich wypowiedzi medialne ujawniły spór w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Poszło o dalsze wsparcie dla Ukrainy. Prezes partii Jarosław Kaczyński zdystansował się od słów Przemysława Czarnka i zapowiedział, że zajmie się nimi kierownictwo ugrupowania.
Kontrowersyjne postulaty Czarnka w telewizji
Początkiem sporu była poniedziałkowa wypowiedź posła Przemysława Czarnka w TV Republika. Polityk przekonywał, że Polska powinna wykorzystać swoją pozycję w UE i NATO, by wymóc na Kijowie zmianę polityki.
„Trzeba zmusić Unię Europejską do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich" − stwierdził.
Słowa te odczytano jako postulat wstrzymania wsparcia wojskowego dla walczącego sąsiada i wywołały poruszenie zarówno w obozie rządzącym, jak i wewnątrz samej opozycji.
Projekt uchwały i uderzenie w premiera
We wtorek rano Czarnek zapowiedział na X nową inicjatywę legislacyjną.
„Z kultem zbrodniarzy z OUN-UPA na sztandarach dla Ukrainy nie ma miejsca w Unii Europejskiej! Dlatego złożyłem projekt uchwały Sejmu zobowiązujący rząd do blokowania procesu akcesji Ukrainy do UE" − napisał.
Poseł skierował też pytania do premiera, zarzucając mu bierność wobec gloryfikacji sprawców zbrodni wołyńskiej.
„Czy akceptuje sytuację, w której państwo wynoszące na piedestał sprawców zbrodni wołyńskiej i gloryfikujące morderców Polaków prowadzi rozmowy o członkostwie w Unii Europejskiej? To jest test dla Donalda Tuska" − dodał, nawiązując do otwarcia przez UE kolejnego klastra negocjacyjnego z Kijowem.
Reakcja prezesa Jarosława Kaczyńskiego
Do słów i wpisu Czarnka odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński, który oddzielił kwestię akcesji od pomocy zbrojeniowej.
„Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. To kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa. Sprawa wypowiedzi Pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii" − napisał na X.
Tym samym prezes dał do zrozumienia, że choć PiS podtrzymuje sprzeciw wobec szybkiej akcesji Ukrainy z powodów historycznych, to kwestionowanie pomocy militarnej dla Kijowa wykracza poza oficjalną linię partii.
Krytyka ze strony MON
Słowa Czarnka ostro skomentował we wtorek minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
„To, co opowiada pan Czarnek, te brednie, które wygaduje, że Unia Europejska powinna wstrzymać wsparcie dla walczącej Ukrainy, jest bardzo niebezpieczne. To zagraża bezpieczeństwu państwa polskiego i całej Europy" — ocenił.
Wicepremier przypomniał, że wojna wciąż trwa.
„Bomby lecą dalej, rakiety balistyczne spadają na Kijów, ludzie giną, Federacja Rosyjska robi postępy, wzmacnia się, nie jest słabsza niż była na początku wojny, a radykalnie o 180 stopni zmieniło się stanowisko największej partii opozycyjnej" − podkreślił, uznając taką zmianę kursu w kwestii bezpieczeństwa za niedopuszczalną.