„Lider z bronią jądrową i zaburzonym osądem”. Dr Raubo alarmuje ws. nowej paranoi Putina
Ostatnie zmasowane ataki operacyjne Stanów Zjednoczonych i Izraela, które doprowadziły do fizycznej eliminacji najwyższego kierownictwa w Iranie, wywołały natychmiastowe reperkusje na szczytach władzy w Moskwie. Z doniesień medialnych wynika, że prezydent Rosji Władimir Putin przestał pojawiać się w przestrzeni publicznej na Kremlu. To standardowe procedury bezpieczeństwa, czy już postępująca paranoja? Skomentował to dla nas doktor Jacek Raubo.
- Zniknięcie Władimira Putina nie jest wyłącznie reakcją na zabójstwa irańskich decydentów, lecz wynikiem długofalowej strategii izolacji i strachu przed wewnętrznym zamachem
- Rosyjski system władzy wymusza na dyktatorze stosowanie skrajnych środków ostrożności, w tym fałszowania danych o jego lokalizacji i dublowania tożsamości
- Postępująca paranoja i odcięcie od rzetelnych danych wywiadowczych tworzą bezpośrednie zagrożenie globalne, zwiększając ryzyko katastrofalnych błędów decyzyjnych
Korzenie kremlowskiej ostrożności
Bieżące wydarzenia na Bliskim Wschodzie i precyzyjne uderzenia Stanów Zjednoczonych oraz Izraela w irańskie dowództwo to dla Moskwy bardzo wyraźny sygnał ostrzegawczy. Nagłe zniknięcie Władimira Putina z Kremla wpisuje się jednak w znacznie szerszy, obserwowany od lat schemat zachowań rosyjskiego aparatu władzy. Jak zauważa w swojej ocenie doktor Jacek Raubo:
- Władimir Putin od dawna ma wysoce skomplikowane podejście do swojego osobistego bezpieczeństwa i to jest potwierdzone przez wielu obserwatorów rzeczywistości na Kremlu.
Mechanizmy te nie narodziły się z dnia na dzień w odpowiedzi na bieżące kryzysy geopolityczne, lecz są efektem narastającego przez lata poczucia zagrożenia. Według Jacka Raubo, katalizatorem dla radykalnego uszczelnienia prezydenckiej bańki były konkretne wydarzenia z ostatnich lat, które uświadomiły dyktatorowi jego własną kruchość:
- Najpierw Covid-19, a także upadki lub wręcz eliminacje fizyczne jego bezpośrednich sojuszników nie pozostały bez znaczenia dla niego.
Należy bezwzględnie pamiętać, że rosyjski aparat bezpieczeństwa jest bezpośrednio sprzężony z formą sprawowania rządów. W państwie autokratycznym, pozbawionym mechanizmów demokratycznej i pokojowej sukcesji, utrzymanie władzy wymaga nieustannej, nerwowej inwigilacji własnego otoczenia. Raubo diagnozuje ten stan następująco:
- Zauważmy, że obejmuje to również synergię z coraz bardziej totalitarnym i dyktatorskim systemem władzy, gdzie lider z natury rzeczy musi okazywać się pewną wręcz chorobliwą ostrożnością.
Samoświadomość zagrożeń i widmo zamachu
Fundamentem obecnego strachu Władimira Putina jest jego własna droga na polityczny szczyt oraz drastyczne metody, którymi posługiwał się do pacyfikacji oponentów. Władca Kremla doskonale zdaje sobie sprawę z mechanizmów pałacowych przewrotów, ponieważ sam wywodzi się ze środowiska służb specjalnych. Raubo kładzie na ten aspekt szczególny nacisk:
- Zaś historia dojścia do władzy samego Putina też wiele nam mówi, że musi on brać pod uwagę możliwości prób jego obalenia czy zamachu na jego życie.
Wiedza o tym, jak brutalnie można zlikwidować politycznego przeciwnika, działa w tym przypadku na wyobraźnię samego zlecającego. Autoryzowanie eliminacji przeciwników wyrabia głębokie przekonanie, że analogiczne środki mogą zostać użyte przeciwko władcy. Komentarz Jacka Raubo precyzyjnie punktuje ten mechanizm psychologiczny:
- W tym ostatnim przypadku trzeba też uznać, że sam Putin mógł aprobować szereg skrytobójstw lub ich prób, a to zapewne pozostawiło w nim samoświadomość tego rodzaju zagrożeń, nawet wydumanych, względem niego samego.
Fizyczna nieobecność na Kremlu i strach przed eliminacją na wzór operacji na Bliskim Wschodzie owocują wdrażaniem rozwiązań wykraczających poza standardową ochronę dyplomatyczną państw demokratycznych. Obawy te materializują się w postaci potężnych barier ochronnych. Doktor Raubo wylicza konkretne działania rosyjskich służb ochronnych:
- Tym samym, widzimy posługiwanie się coraz bardziej złożoną ochroną VIP, nowe technologie zabezpieczeń np. wobec dronów, ale też odnoszenie się do sobowtórów i długich procesów sprawdzających oraz filtrujących osoby chcące się z nim spotkać.
Izolacja, fałszowanie rzeczywistości i globalne ryzyko
Zarządzanie wizerunkiem rosyjskiego prezydenta w dużej mierze opiera się na celowej mistyfikacji informacyjnej. Brak faktycznej obecności w historycznej siedzibie na Kremlu jest maskowany przez kontrolowane, państwowe media, a cały reżim sanitarny oraz ochronny wokół prezydenta przyjmuje coraz bardziej niepokojące formy. Raubo wyjaśnia, jakimi metodami posługuje się aparat państwowy:
- Wiadomo też, że w wielu przypadkach wystąpień fałszowane lub kamuflowane są dane dotyczące miejsc i czasu nagrań.
- Nawet usadowienie na wydarzeniach publicznych mówi nam wiele o skali rosnącej być może nawet paranoi.
Izolacja głowy państwa rosyjskiego wykracza jednak daleko poza ramy wewnątrzkremlowskich intryg i staje się bezpośrednim zagrożeniem dla globalnego ładu międzynarodowego. Lider odcięty od świata fizycznego szybko staje się liderem całkowicie odciętym od obiektywnej, strategicznej prawdy. Ekspert zwraca na to uwagę:
- Dla nas może to oznaczać bardzo niebezpieczną sytuację, gdyż przywódca państwa z bronią jądrową, neoimperialną ideologią i sporymi zasobami wojskowymi oraz wywiadowczymi może być ograniczony w swych osądach i ocenach.
Brak konfrontacji z rzeczywistością i otoczenie się wyłącznie lojalnymi potakiwaczami prowadzi wprost do zaburzeń w percepcji raportów spływających ze stref konfliktów zbrojnych. Strach przed przyniesieniem na biurko dyktatora złych wieści paraliżuje rzetelność rosyjskiego wywiadu. Według profesora Raubo, jest to zjawisko systemowe:
- Trzeba bowiem pamiętać, że tacy liderzy często popadają w pułapkę fałszowania przed nimi realnych ocen wywiadowczych, izolacji od głosów sprzeciwu lub nawet kwestionujących jedynie pewne szczegóły planów operacyjnych.
W ostatecznym rozrachunku obecna absencja i potęgujący się strach po operacjach zbrojnych w Iranie mogą zwiastować kolejne tragiczne w skutkach decyzje strategiczne na Kremlu. Zamknięcie władcy w szczelnej informacyjnej bańce to najprostsza droga do powielania fatalnych scenariuszy militarnych. Profesor Raubo konkluduje swoją ocenę mocnym ostrzeżeniem:
- Dlatego należy liczyć się z chociażby wystąpieniem błędów w procesie decyzyjnym, wręcz porównywalnych do tych sprzed inwazji Ukrainy z 2022 r.
Źródło: Goniec.pl