Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nawrocki zabrał głos podczas uroczystości ku czci ofiar OUN i UPA. Padły mocne słowa o jednej z flag
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 11.07.2026 15:51

Nawrocki zabrał głos podczas uroczystości ku czci ofiar OUN i UPA. Padły mocne słowa o jednej z flag

Nawrocki zabrał głos podczas uroczystości ku czci ofiar OUN i UPA. Padły mocne słowa o jednej z flag
Karol Nawrocki, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości w Radrużu wskazał jedną z flag i zapowiedział działania, które mają ograniczyć obecność takiej symboliki w Polsce. – Nie chcemy jej widzieć w Polsce – powiedział podczas swojego wystąpienia.

Uroczystości w Radrużu. Prezydent mówił o obowiązku pamięci

Karol Nawrocki pojawił się w Zespole Cerkiewnym w Radrużu, gdzie odbyły się uroczystości poświęcone pamięci Polaków zamordowanych przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię. Wystąpienie rozpoczął od słów Zbigniewa Herberta, które miały nadać przemówieniu wyraźny ton refleksji nad pamięcią o ofiarach. 

– Niewiedza o zaginionych podważa realność świata – przywołał słowa poety Karol Nawrocki podczas uroczystości w Radrużu.

Nawrocki zabrał głos podczas uroczystości ku czci ofiar OUN i UPA. Padły mocne słowa o jednej z flag
Karol Nawrocki, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Prezydent dziękował uczestnikom obchodów za obecność i za wspólne podtrzymywanie pamięci o tych, którzy zginęli na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Podkreślał, że pamięć o ofiarach nie może być traktowana jako jedynie symboliczny gest, ale jako moralny obowiązek wobec zamordowanych i ich rodzin. W jego ocenie troska o prawdę historyczną jest również zobowiązaniem wobec kolejnych pokoleń, które powinny znać okoliczności zbrodni i rozumieć jej znaczenie dla polskiej historii.

Nawrocki mówił, że nie wolno dopuścić do sytuacji, w której dramat polskich cywilów zostanie przemilczany albo rozmyty w ogólnych sformułowaniach. Przypomniał, że chodziło – jak zaznaczał – o około 120 tys. polskich cywilów, w tym kobiety i dzieci, zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. W jego wystąpieniu mocno wybrzmiało przekonanie, że modlitwa, pamięć i publiczne przypominanie o zbrodni są formą zadośćuczynienia tym, którzy zostali pozbawieni życia.

Rocznica rzezi wołyńskiej. Karol Nawrocki o relacjach polsko-ukraińskich

W dalszej części wystąpienia prezydent nawiązał do rocznicy rzezi wołyńskiej. Narodowy Dzień Pamięci przypada 11 lipca, czyli w rocznicę tak zwanej krwawej niedzieli z 1943 r. Ten dzień uznawany jest za kulminacyjny moment antypolskiej akcji prowadzonej przez OUN i UPA na Wołyniu. Wtedy doszło do skoordynowanych ataków na około sto polskich miejscowości.

Nawrocki podkreślał, że pamięć o tych wydarzeniach powinna służyć nie tylko oddaniu hołdu pomordowanym. Według prezydenta równie ważne jest wyciąganie wniosków na przyszłość i nazywanie historycznych wydarzeń zgodnie z prawdą. Mówił, że wiedza o zbrodni wołyńskiej nie może być traktowana jako sprawa zamknięta wyłącznie w przeszłości, ponieważ jej konsekwencje nadal wpływają na sposób, w jaki buduje się pamięć historyczną.

Nawrocki zabrał głos podczas uroczystości ku czci ofiar OUN i UPA. Padły mocne słowa o jednej z flag
Polska flaga, fot. Canva

Prezydent odniósł się także do relacji polsko-ukraińskich w okresie II Rzeczypospolitej. Przyznał, że między Polakami i Ukraińcami istniały napięcia narodowościowe, ale jednocześnie zaznaczył, że nie można ich porównywać z brutalnością zbrodni dokonanych przez OUN i UPA. W przemówieniu wskazywał, że mimo sporów i konfliktów oba narody przez lata żyły obok siebie, a późniejsze mordy miały charakter skrajnie okrutny.

Nawrocki zwrócił również uwagę, że ofiarami działalności zbrodniczej nie byli wyłącznie Polacy. Przypomniał, że część ukraińskiej policji pomocniczej brała wcześniej udział w prześladowaniach i mordowaniu Żydów, działając jako element aparatu represji III Rzeszy. W ten sposób prezydent osadził swoje wystąpienie w szerszym kontekście zbrodni popełnianych w czasie II wojny światowej i okupacji.

Zobacz także: Prezent Karola Nawrockiego dla Wołodymyra Zełenskiego. Były prezes TK: prowokacja

Prezydent skrytykował czerwono-czarną symbolikę

Nawrocki wyraźnie zaznaczył, że odpowiedzialność za zbrodnie przypisuje ideologii banderowskiej oraz konkretnym sprawcom, a nie całemu narodowi ukraińskiemu. To rozróżnienie było jednym z ważnych elementów jego przemówienia. Prezydent mówił o potrzebie prawdy historycznej, ale jednocześnie oddzielał odpowiedzialność zbrodniczych formacji i ich ideologii od odpowiedzialności zbiorowej.

Wystąpienie miało też mocny współczesny akcent. Karol Nawrocki skrytykował odwoływanie się do czerwono-czarnej symboliki związanej z tradycją OUN i UPA. Odnosząc się do flagi UPA, zapowiedział działania, które – jak mówił – mają sprawić, by taka symbolika nie pojawiała się w Polsce. 

– Nie chcemy jej widzieć w Polsce. Zrobię wszystko, żeby nie było jej. Wierzę, że polski parlament przyjmie ustawę. W niej zamyka się ideologia ukraińskiego nacjonalisty, który mordował polskie kobiety i dzieci – powiedział Karol Nawrocki podczas uroczystości w Zespole Cerkiewnym w Radrużu.

Prezydent odniósł się tym samym do projektu prezydenckiej ustawy i wyraził przekonanie, że parlament zajmie się sprawą. W jego ocenie czerwona i czarna symbolika nie jest neutralnym znakiem historycznym, ale odwołaniem do ideologii, którą łączył z mordami na polskich cywilach. Ten fragment wystąpienia był jednym z najmocniejszych politycznie elementów przemówienia.

Nawrocki zabrał głos podczas uroczystości ku czci ofiar OUN i UPA. Padły mocne słowa o jednej z flag
Karol Nawrocki, fot. Wojciech Olkusnik/East News

W Radrużu pamięć o ofiarach miała także lokalny wymiar. Do pierwszego masowego mordu w tej miejscowości doszło 23 kwietnia 1944 r., gdy podczas napadu bojówki OUN zamordowano dziewięć osób. Po tym ataku Polacy opuścili region, szukając schronienia w miejscowościach chronionych przez niemieckie garnizony albo kontrolowanych przez oddziały Armii Krajowej.

W latach 1944-1946 w Radrużu i okolicach, w wyniku działań oddziałów OUN-UPA, zginęło ponad 20 osób. Dlatego uroczystości w tym miejscu miały nie tylko wymiar ogólnopaństwowy, ale też lokalny i bardzo konkretny. Przemówienie Nawrockiego łączyło pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej z przypomnieniem tragedii, które dotknęły również mieszkańców Radruża i pobliskich terenów.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji