Lindsey Graham nie żyje. CNN przekazało nowe informacje o okolicznościach śmierci
Amerykański senator Lindsey Graham zmarł nagle w wieku 71 lat, co wywołało falę spekulacji w mediach społecznościowych. Jak podało jego biuro, przyczyną była „krótka i nagła choroba”. Źródła CNN w organach ścigania mówią o okolicznościach śmierci, a policja prowadzi czynności. Co dokładnie wiadomo?
Ustalenia w sprawie przyczyn zgonu
Biuro senatora podało w oświadczeniu, że Graham zmarł „z powodu krótkiej i nagłej choroby”. Jak przekazały CNN cztery niezależne źródła w organach ścigania, śledczy nie mają obecnie żadnych przesłanek, by śmierć była wynikiem przestępstwa lub innych nienaturalnych przyczyn. Jedno ze źródeł dodało, że lokalna policja prowadzi standardowe czynności po zgonie, a FBI zaoferowało jedynie wsparcie, gdyby okazało się potrzebne.
Według nagrań służb, do których dotarła CNN, ratowników wezwano do waszyngtońskiego domu senatora około godziny 20:30 z powodu zgłoszenia o bólach w klatce piersiowej. W sieci szybko pojawiły się niepotwierdzone teorie spiskowe, łączone z tym, że polityk dzień wcześniej wrócił z Kijowa.
„Rodzina senatora Grahama dziękuje za modlitwy w tym czasie i prosi o prywatność w tym niezwykle trudnym okresie” – przekazało jego biuro, które nie ujawniło dalszych szczegółów dotyczących choroby.
Szef FBI oddaje hołd senatorowi
Głos w sprawie zabrał również szef FBI Kash Patel, który opublikował wpis poświęcony pamięci zmarłego.
„Senator Lindsey Graham był oddanym sługą publicznym, zaciekłym obrońcą naszego narodu i prawdziwym patriotą, który poświęcił życie mieszkańcom Karoliny Południowej i Stanów Zjednoczonych” – napisał.
Szef FBI zwrócił się też bezpośrednio do najbliższych zmarłego, przekazując im wyrazy współczucia.
„Nasze modlitwy są z jego rodziną, bliskimi, współpracownikami i wszystkimi, którzy go znali, w tym druzgocącym czasie”.
Zapewnił również, że FBI wspiera lokalne władze i udostępniło im wszelkie niezbędne środki.
Jastrząb polityki zagranicznej i sojusznik Ukrainy
Graham zasiadał w Senacie od 2002 roku i uchodził za jednego z największych jastrzębi amerykańskiej polityki zagranicznej. Konsekwentnie opowiadał się za militarnym zaangażowaniem USA na świecie i wspierał interwencje w Iraku i Afganistanie. Był jednym z najgłośniejszych zwolenników dozbrajania Ukrainy oraz zaostrzania sankcji wobec Rosji, a także ostrym krytykiem władz Iranu. Do Kijowa jeździł wielokrotnie w trakcie wojny, ostatni raz tuż przed śmiercią. Był też jednym z najwierniejszych obrońców Izraela w Kongresie.
Śmierć Grahama poruszyła przywódców na świecie. Premier Izraela Benjamin Netanjahu napisał, że Izrael stracił „jednego ze swoich największych przyjaciół”. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który w ostatnim tygodniu spotkał się z senatorem dwukrotnie, przekazał, że jest „głęboko zasmucony”.
„Lindsey był prawdziwym obrońcą wolności i wartości, które czynią nasz świat bezpieczniejszym” – oświadczył.
Relacje z Donaldem Trumpem i przyszłość mandatu
W polityce krajowej Graham przeszedł drogę od ostrego krytyka Donalda Trumpa w 2016 roku do jednego z jego najbliższych sojuszników w Senacie. W trakcie kampanii nazywał go „najbardziej wadliwym kandydatem w historii Partii Republikańskiej” i odmówił oddania na niego głosu. Relacje obu polityków zmieniły się po 2017 roku, choć Graham potrafił się z prezydentem różnić. Po szturmie na Kapitol w styczniu 2021 roku uznał, że Joe Biden został wybrany zgodnie z prawem.
Z czasem obaj naprawili relacje, a w drugiej kadencji Trumpa Graham stał się jednym z jego najbardziej zaufanych ludzi w Senacie. Prezydent jako jeden z pierwszych oddał mu hołd i ujawnił, że rozmawiał z senatorem na kilka godzin przed śmiercią.
„Powiedział: “Jestem zmęczony, bo to długa podróż”, ale poza tym czuł się dobrze […] Co za straszna strata” – wspominał Trump.
Kondolencje złożył też Joe Biden, który podkreślił, że mimo częstych sporów łączyło ich przekonanie o znaczeniu służby publicznej.
Śmierć Grahama komplikuje sytuację Republikanów przed jesiennymi wyborami i oznacza wakat w Senacie, który tymczasowo obsadzi gubernator Karoliny Południowej.