Ekspert szokuje w sprawie Lewandowskiego. "Jeszcze przez kilka sezonów będzie dawać nam radość"
Czy to już zmierzch wielkiego mistrza, czy tylko kolejna przeszkoda, którą Robert Lewandowski pokona bez uszczerbku? Choć kapitan reprezentacji Polski skończył 37 lat, jego statystyki w barwach FC Barcelony wciąż wprawiają w osłupienie największych sceptyków. Marcin Drajer, ekspert polskiej piłki nożnej, w rozmowie z naszym portalem stawia sprawę jasno.
- Dowiesz się, jakie liczby stoją za fenomenem Roberta w 2026 roku
- Poznasz szczera opinię Marcina Drajera o przyszłości kapitana
- Sprawdzisz, jak długo "maszyna" z Polski planuje jeszcze strzelać bramki
PESEL to tylko liczba? Środowisko huczy
W świecie współczesnego sportu, gdzie młodzież puka do drzwi coraz mocniej, 37-letni napastnik dla wielu jest już "na wylocie". Jednak Robert Lewandowski zdaje się nie czytać komentarzy i nie zaglądać w swój dowód osobisty. Zamiast tego, tydzień w tydzień, wybiega na murawy La Liga i udowadnia, że klasa jest permanentna, a wiek to jedynie sugestia dla urzędników.
Głosy krytyki, które nasiliły się po kilku słabszych występach, zostały brutalnie uciszone przez fakty. A te są nieubłagane: Lewandowski wciąż jest kluczowym elementem układanki w Barcelonie, a jego wpływ na grę reprezentacji Polski pozostaje niepodważalny.

Marcin Drajer: "Można na niego liczyć"
W rozmowie o formie Lewandowskiego z byłym piłkarzem, Przewodniczącym WZPN - Marcinem Drajerem, słyszymy:
- Robert Lewandowski strzelając kolejne bramki udowadnia, że można jeszcze na niego liczyć w reprezentacji, jak również w klubie. Pesel nie jest najlepszym wykładnikiem formy zawodnika, tylko skuteczność w przypadku napastnika – podkreśla Drajer.
Jego słowa nie pozostawiają złudzeń co do tego, w jakim miejscu swojej kariery znajduje się obecnie "Lewy".
To kluczowe stwierdzenie. W futbolu na najwyższym poziomie liczy się "tu i teraz", a nie data urodzenia. Jeśli napastnik dostarcza gole, jego wiek staje się atutem – doświadczeniem, którego nie da się kupić na żadnym rynku transferowym.
Szokujące statystyki "emeryta"
Spójrzmy na fakty, o których wielu woli milczeć. Robert Lewandowski w marcu 2026 roku ma na koncie 32 trofea w seniorskiej karierze. W samym tylko sezonie 2025/2026 jego liczby są imponujące – 19 goli w 42 rozegranych meczach (stan na marzec). To wynik, o którym większość młodszych o dekadę napastników może jedynie pomarzyć.
Co więcej, Robert wciąż utrzymuje niesamowitą dyscyplinę fizyczną. Jego profesjonalizm sprawia, że unika poważnych kontuzji, a drobne urazy, które zdarzają się każdemu, leczy w ekspresowym tempie. To właśnie ten "reżim Lewandowskiego" pozwala mu rywalizować z najlepszymi obrońcami świata, takimi jak ci z Newcastle czy Atletico Madryt, przeciwko którym wciąż potrafi przechylić szalę zwycięstwa.
Ile to jeszcze potrwa? Padła konkretna zapowiedź
Najważniejsze pytanie, które zadają sobie miliony Polaków, brzmi: kiedy koniec? Kontrakt Roberta z Barceloną wygasa 30 czerwca 2026 roku, ale atmosfera wokół zawodnika sugeruje, że to wcale nie musi być ostatni rozdział. Marcin Drajer jest w tej kwestii wyjątkowym optymistą.
- Mając na uwadze wiek Roberta, jestem przekonany, że jeszcze przez kilka sezonów dostarczy wszystkim wiele radości z gry i bramek – zapowiada ekspert.
Słowa o "kilku sezonach" brzmią jak muzyka dla uszu kibiców, ale i jak ostrzeżenie dla rywali.
Lewandowski sam przyznaje w wywiadach, że każdego ranka budzi się bez bólu i wciąż kocha to, co robi. A dopóki ogień w środku płonie, a ciało nadąża za genialnym umysłem, piłkarski świat musi liczyć się z tym, że polska "dziewiątka" nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
Źródło: Goniec.pl