Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Fakty > Robert Lewandowski stanął w obronie żony i dał popalić krytykom. Tak podsumował ich małżeństwo
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 16.07.2026 20:54

Robert Lewandowski stanął w obronie żony i dał popalić krytykom. Tak podsumował ich małżeństwo

Robert Lewandowski stanął w obronie żony i dał popalić krytykom. Tak podsumował ich małżeństwo
fot. KAMIL KRZACZYNSKI/AFP/East News, annalewandowska/instagram, canva

Robert Lewandowski rozpoczął nowy etap kariery w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy Anna Lewandowska pojawiła się na koncercie Bad Bunny'ego w Warszawie. Zdjęcia opublikowane przez jego żonę wywołały falę krytycznych komentarzy w mediach społecznościowych. Gdy dyskusja nabrała rozpędu, piłkarz zdecydował się publicznie stanąć w jej obronie.

Robert Lewandowski rozpoczął nowy rozdział. Chicago Fire czeka na całą rodzinę

Po tygodniach spekulacji i transferowych doniesień Robert Lewandowski oficjalnie rozpoczął swoją przygodę z amerykańską Major League Soccer. Polski napastnik dołączył do Chicago Fire, a pierwsze dni po przylocie do Stanów Zjednoczonych upłynęły mu pod znakiem konferencji prasowej oraz pierwszych zajęć z nowym zespołem. Jak wynika z przekazanych informacji, do USA poleciał w towarzystwie Tomasza Zawiślaka, natomiast Anna Lewandowska oraz córki mają dołączyć do niego dopiero wtedy, gdy rodzina znajdzie odpowiedni dom w Chicago.

Choć przeprowadzka za ocean oznacza dla Lewandowskich początek zupełnie nowego etapu życia, pojawiły się głosy zwracające uwagę na nieobecność żony piłkarza podczas jego oficjalnego powitania w nowym klubie. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się pytania, dlaczego Anna Lewandowska nie towarzyszyła mężowi w tak ważnym momencie jego kariery.

Dla Roberta Lewandowskiego jest to kolejny ważny krok w karierze po latach spędzonych w Europie. W czasie gdy napastnik poznawał nowe otoczenie i rozpoczynał treningi z Chicago Fire, w Polsce trwała dyskusja dotycząca aktywności jego żony. To właśnie wydarzenia z mediów społecznościowych sprawiły, że temat szybko zaczął żyć własnym życiem i wzbudził ogromne emocje wśród internautów.

Anna Lewandowska pokazała zdjęcia z koncertów. W sieci rozpętała się burza

Anna Lewandowska w ostatnich dniach opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym podsumowała koncertowe emocje. Lewandowska zdradziła, że w krótkim czasie uczestniczyła w trzech koncertach w dwóch miastach – Barcelonie i Warszawie – podkreślając, że zabiera ze sobą mnóstwo wspomnień. Szczególną uwagę zwróciły fotografie z koncertu Bad Bunny'ego na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie bawiły się także liczne osoby ze świata polskiego show-biznesu.

To właśnie te zdjęcia wywołały falę komentarzy. Część internautów uznała, że w czasie, gdy Robert Lewandowski rozpoczynał swoją przygodę z Chicago Fire, jego żona powinna być u jego boku. Pod wpisem zaczęły pojawiać się nieprzychylne komentarze, wśród których można było przeczytać między innymi: “Lewy sam w Chicago”, czy ”Ten w Chicago a ta lata po stadionie w Warszawie”. Krytyczne wpisy szybko zaczęły się mnożyć, a dyskusja przeniosła się również na inne profile w mediach społecznościowych.

Sama Anna Lewandowska nie wdawała się w polemikę z komentującymi. W swoim wpisie skupiła się wyłącznie na relacji z koncertów i pozytywnych emocjach związanych z muzycznymi wydarzeniami. Internauci zaczęli jednak szeroko komentować fakt, że w tym samym czasie Robert Lewandowski przebywał już za oceanem, rozpoczynając treningi z nowym klubem. Rosnąca liczba negatywnych komentarzy sprawiła, że do sprawy postanowił odnieść się sam piłkarz.

Zobacz także: Protesty w Kijowie i innych miastach. Zełenski podjął decyzję ws. ministra obrony

Robert Lewandowski przerwał milczenie. Jednym komentarzem odpowiedział krytykom

Na reakcję Roberta Lewandowskiego nie trzeba było długo czekać. Kapitan reprezentacji Polski postanowił publicznie stanąć w obronie żony i odpowiedzieć osobom, które krytykowały ją za obecność na koncercie zamiast w Chicago. Piłkarz zamieścił komentarz pod wpisem Anny Lewandowskiej, podkreślając, że miejsce, w którym aktualnie przebywa jego żona, nie ma wpływu na wzajemne wsparcie.

Spokojnie, Moja największa fanka kibicuje mi z każdego miejsca na ziemi — czasem z trybun, czasem przed telewizorem w drodze na koncert, bo sama ma mnóstwo pracy. Dumny z niej jak zawsze! Wytańczyłaś się za nas dwoje! – napisał Lewandowski pod postem swojej żony.

Słowa Roberta Lewandowskiego szybko zwróciły uwagę internautów i były szeroko udostępniane w mediach społecznościowych. W swoim wpisie piłkarz wyraźnie zaznaczył, że Anna Lewandowska wspiera go niezależnie od miejsca, w którym się znajduje, a jednocześnie przypomniał, że sama również realizuje liczne zawodowe obowiązki. Tym samym odniósł się do zarzutów kierowanych pod adresem żony i zakończył spekulacje dotyczące jej nieobecności podczas jego pierwszych dni w Chicago. Komentarz napastnika został odebrany jako jednoznaczny sygnał wsparcia dla partnerki i odpowiedź na falę krytyki, która pojawiła się po publikacji zdjęć z koncertu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji