Antycyklon znad Afryki nadciąga nad Polskę. IMGW wskazuje dzień ze szczytem gorąca
Czy Europę czeka paraliż z powodu ekstremalnych temperatur? Amerykańskie i europejskie ośrodki meteorologiczne ostrzegają przed potężnym antycyklonem znad Afryki, który zmierza w stronę kontynentu. Saharyjskie powietrze ma dotrzeć również do Polski, choć u nas fala gorąca zapowiada się wyjątkowo krótko.
Południe Europy w uścisku afrykańskiego żaru
Według włoskich mediów masy saharyjskiego powietrza we wtorek i środę obejmą niemal całe Włochy. Najgoręcej będzie w centrum, na południu oraz na Sycylii i Sardynii, gdzie termometry pokażą nawet 42–43°C. Meteorolog Mattia Gussoni ocenił, że to okres ekstremalnych i długotrwałych zjawisk pogodowych.
Rzymski dziennik „La Repubblica" ostrzega przed temperaturami sięgającymi 40°C w dzielnicach oddalonych od morza i przed nocami tropikalnymi, gdy słupki nie spadają poniżej 25°C. Antycyklon uderzy też w inne kraje regionu. Prognozy zapowiadają do 40°C na Węgrzech i w Serbii, 37°C na Słowacji i w Chorwacji oraz około 35°C w Czechach.
Zdrowotne skutki upałów i interwencje w Rzymie
Długotrwały upał bez nocnego wytchnienia to poważne zagrożenie dla zdrowia. Na łamach „Il Messaggero" profesor Francesco Franceschi z rzymskiej Polikliniki Gemelli ostrzegał, że takie warunki są groźne dla wszystkich, bo stres organizmu, pogłębiany przez gorszy sen, obniża odporność i zwiększa ryzyko infekcji. Gazeta zwraca też uwagę na rosnącą liczbę wylewów i zawałów. Problem potęgują nieprzygotowani na skwar turyści.
Służby miejskie w Rzymie regularnie interweniują przy zabytkowej fontannie Barcaccia u stóp Schodów Hiszpańskich, gdzie ludzie wchodzą na marmur, by włożyć głowę pod wodę. Za łamanie zakazów straż miejska nakłada wysokie grzywny.
Prognozy dla Polski i zderzenie modeli
Napływ gorącego powietrza do Europy Środkowej początkowo różnie wyliczały poszczególne modele. Amerykański GFS przewidywał, że fala upałów dotrze do Polski w czwartek, a w piątek przyniesie do 32°C w centrum. Europejski ECMWF przesuwał kulminację na koniec tygodnia.
Najnowsza mapa IMGW-PIB, oparta na modelu ECMWF HRES 0.1° z 13 lipca, potwierdza ten drugi scenariusz. Zgodnie z nią cieplejsze powietrze napłynie w czwartek 16 lipca, a prawdziwy szczyt przypadnie na piątek 17 lipca, gdy na zachodzie i w centrum kraju termometry pokażą nawet 30–32°C. Wcześniejsze dni tygodnia upłyną spokojniej, z wartościami typowymi dla lipca, rzędu 25–29°C.
Szybkie ochłodzenie i napływ mas atlantyckich
Skwar potrwa jednak wyjątkowo krótko. Już w sobotę 18 lipca od zachodu wkroczy chłodniejsze powietrze, obniżając tam temperaturę do 22–24°C, podczas gdy nieco cieplej zostanie jeszcze w centrum i na wschodzie kraju.
Od niedzieli 19 lipca napływ mas atlantyckich przyniesie pełne ochłodzenie, a maksymalne temperatury w skali kraju spadną do komfortowego przedziału około 17–22°C. W kolejnych dniach zrobi się jeszcze chłodniej, zwłaszcza nocą, gdy termometry wskażą miejscami zaledwie 9–10°C.
