Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Policja podejrzewa go o wywołanie fałszywych alarmów u Nawrockiego i Sikorskiego. Jest adwokatem
Jakub Sumera
Jakub Sumera 30.05.2026 16:06

Policja podejrzewa go o wywołanie fałszywych alarmów u Nawrockiego i Sikorskiego. Jest adwokatem

Policja podejrzewa go o wywołanie fałszywych alarmów u Nawrockiego i Sikorskiego. Jest adwokatem
Fot. jaceksphotos/Getty Images/CanvaPro

Maciej Z., warszawski adwokat, został zatrzymany przez policję. Według śledczych miał wielokrotnie fałszywie alarmować o zagrożeniach, w tym o rzekomych planach zamachów na prezydenta Karola Nawrockiego oraz szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Policja zaznacza, że postępowanie nie jest związane z ostatnią serią podobnych incydentów.

Fałszywe alarmy i zarzuty dla Macieja Z.

Jak ustalili śledczy, zatrzymany miał rozsyłać fałszywe zawiadomienia dotyczące rzekomych przygotowań do zamachów. Według policji mężczyzna podszywał się przy tym pod różne osoby, w tym osoby publicznie znane.

- Podszywając się pod różne, w tym znane osoby, wysyłał korespondencję z informacją o zamachu na życie i zdrowie. Temat dotyczył także znanych w państwie osób, w tym prezydenta Polski, a także ministra spraw zagranicznych - przekazał w rozmowie z TVN24 podkom. Jacek Wiśniewski.

Według informacji stacji TVN24 funkcjonariusze weszli do mieszkania adwokata siłą. Podczas przeszukania zabezpieczyli nielegalną broń palną, broń białą, znaczną ilość amunicji oraz materiały o charakterze faszystowskim.

Maciej Z. usłyszał siedem zarzutów. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu. Policja podkreśla, że sprawa nadal jest badana i może przynieść kolejne ustalenia.

- Sprawa jest rozwojowa, badamy teraz wiele nowych wątków - powiedział TVN24 oficer policji, zastrzegając swoją anonimowość.

Nowe informacje w sprawie fałszywych alarmów

Do sprawy odniósł się również w sobotę 30 maja szef MSWiA, który przedstawił najnowsze ustalenia dotyczące serii fałszywych zgłoszeń. Jak poinformował, chodzi m.in. o alarmy dotyczące TV Republika, mieszkania Tomasza Sakiewicza oraz posesji Jarosława Kaczyńskiego. Łącznie w sprawie zatrzymano pięć osób, z czego trzy mają już zastosowany tymczasowy areszt.

Ostatnia z zatrzymanych osób to 29-letni mieszkaniec powiatu otwockiego.

- Jest podejrzany o wykonanie w dniu 18 maja br. dwóch połączeń telefonicznych na numer alarmowy 112, informując o groźbie zdetonowania ładunku wybuchowego na terenie jednej ze stacji telewizyjnych - przekazała Komenda Stołeczna Policji.

Decyzja sądu w sprawie 29-latka

Jak przekazała policja, 29-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu. Funkcjonariusze zabezpieczyli w toku działań dwa telefony komórkowe oraz komputer, które mogą mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania.

W związku ze sprawą Prokuratura Okręgowa w Warszawie wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie wobec mężczyzny trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa przychylił się do tego wniosku i zdecydował o jego aresztowaniu na trzy miesiące.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji