Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Niepokojący raport ws. rosyjskiego sabotażu i dywersji w Polsce. Ekspertka mówi o zagrożeniu dla cywilów
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 02.06.2026 06:00

Niepokojący raport ws. rosyjskiego sabotażu i dywersji w Polsce. Ekspertka mówi o zagrożeniu dla cywilów

Niepokojący raport ws. rosyjskiego sabotażu i dywersji w Polsce. Ekspertka mówi o zagrożeniu dla cywilów
Rosyjskie ataki sabotażu, fot. Canva

Rosyjskie działania dywersyjne w regionie Morza Bałtyckiego przybierają coraz bardziej niepokojącą formę. W grę wchodzą już nie tylko cyberataki czy zakłócenia sygnału, ale też incydenty, które mogą bezpośrednio zagrozić życiu cywilów. Eksperci alarmują, że skala i charakter tych działań wymagają szybkiej i skoordynowanej odpowiedzi państw regionu.

Rosyjska dywersja w regionie Bałtyku. Eksperci wskazują na rosnące zagrożenie

Nowy raport Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych poświęcony rosyjskim aktom sabotażu i dywersji wobec państw Rady Państw Morza Bałtyckiego pokazuje, że katalog zagrożeń stale się poszerza. W dokumencie zebrano informacje dotyczące działań obserwowanych w ostatnich latach – od naruszeń przestrzeni powietrznej i granic morskich, po zakłócanie sygnału GNSS oraz incydenty związane z infrastrukturą kolejową.

Niepokojący raport ws. rosyjskiego sabotażu i dywersji w Polsce. Ekspertka mówi o zagrożeniu dla cywilów
Flaga Rosji, fot. Canva

Autorzy raportu podkreślają, że państwa regionu nie mogą działać osobno. W ich ocenie konieczna jest ścisła współpraca i szybka wymiana informacji, bo rosyjskie działania mają charakter rozproszony i często uderzają w kilka obszarów jednocześnie. To właśnie ten element – powtarzalność incydentów przy jednoczesnym rozciągnięciu ich na różne państwa – ma utrudniać szybką reakcję i budować poczucie niepewności.

Jak zwracają uwagę eksperci, istotne jest również rozróżnienie pojęć „sabotaż” i „dywersja”. W rosyjskiej terminologii nie oznaczają one tego samego. Sabotaż ma destabilizować system od środka i zakłócać jego funkcjonowanie. Dywersja natomiast uderza bezpośrednio w infrastrukturę i linie komunikacyjne, a dodatkowo ma wywoływać presję i strach w społeczeństwie. W praktyce oba te mechanizmy mogą się uzupełniać i wzmacniać efekt destabilizacji.

Ekspertka PISM o działaniach Rosji. Mówi o kolei, cyberatakach i agentach

Dopiero w szczegółach raportu widać, jak poważne są obawy związane z konkretnymi formami rosyjskiej aktywności. Jedna z autorek dokumentu, Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, zwróciła uwagę przede wszystkim na działania związane z transportem kolejowym.

– Pierwsze z nich silnie oddziałują na psychikę i sieją strach - są to incydenty związane m.in. z kolejami i potencjalnymi próbami wykolejenia pociągów, z czym mogłaby wiązać się większa liczba ofiar. To wskazuje, że Rosjanie są gotowi na ofiary wśród cywilów – mówi Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Równie poważnie oceniane są ataki wymierzone w infrastrukturę krytyczną, w tym działania prowadzone w cyberprzestrzeni. Jak wskazuje ekspertka, szczególnie niebezpieczne byłyby sytuacje prowadzące do odcięcia dostaw prądu na dużym obszarze, zwłaszcza w czasie zimy. 

Dodatkowym problemem pozostają zakłócenia sygnału GNSS, które mogą wpływać nie tylko na codzienne korzystanie z nawigacji, ale przede wszystkim na funkcjonowanie lotnictwa cywilnego, żeglugi czy infrastruktury energetycznej na morzu.

Niepokojący raport ws. rosyjskiego sabotażu i dywersji w Polsce. Ekspertka mówi o zagrożeniu dla cywilów
Tory, fot. Canva

W raporcie znalazł się też opis sposobu rekrutowania osób wykorzystywanych do takich działań. Jak wskazuje PISM, Rosja sięga po tzw. agentów jednorazowych. To osoby pozyskiwane często przez media społecznościowe, w tym Telegram. 

Początkowo dostają drobne zadania – od nanoszenia napisów po obserwację lub fotografowanie obiektów infrastruktury krytycznej. Zdarza się jednak, że później angażowane są w działania znacznie poważniejsze.

– Oferty kierowane są często do mniejszości narodowych, uchodźców czy migrantów. Rosjanie liczą na to, że takie osoby, w obawie przed reperkusjami, np. deportacją, nie zgłoszą się do organów ścigania, nawet jeśli zorientują się, że biorą udział w nielegalnych działaniach – wyjaśnia Anna Dyner.

Ekspertka zaznacza też, że w wielu przypadkach osoby wykonujące polecenia nie mają pełnej świadomości, do czego finalnie prowadzą ich działania. Gdy pojawiają się problemy albo interweniują służby, organizatorzy odcinają się od wykonawców i nie ponoszą odpowiedzialności.

Flota cieni na Bałtyku i apel PISM. „Nie powinny bać się atrybucji”

Jednym z najbardziej widocznych przykładów rosyjskich działań hybrydowych na Bałtyku pozostaje tzw. flota cieni. Chodzi o statki wykorzystywane do obchodzenia sankcji, ale – jak podkreślają autorzy raportu – ich obecność wiąże się też z dodatkowymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa regionu.

– Flota cieni zapewnia Rosji środki na prowadzenie wojny i działań hybrydowych przeciwko NATO, a dodatkowo stwarza ryzyko wielkiej katastrofy ekologicznej na zamkniętym akwenie, jakim jest Bałtyk – mówi Anna Dyner.

Eksperci zauważają, że po kilku latach obserwacji państwa regionu lepiej rozpoznają powtarzające się schematy. Przykładem może być nietypowe zachowanie jednostek na morzu, choćby poruszanie się z wyraźnie zmniejszoną prędkością, co może sugerować próbę uszkodzenia podwodnej infrastruktury.

Niepokojący raport ws. rosyjskiego sabotażu i dywersji w Polsce. Ekspertka mówi o zagrożeniu dla cywilów
Morze Bałtyckie, fot. Canva

Od początku 2025 roku NATO prowadzi na Bałtyku operację Baltic Sentry, której celem jest zabezpieczenie infrastruktury podwodnej. Zdaniem ekspertki obecność sił Sojuszu miała realny wpływ na ograniczenie liczby incydentów obserwowanych od końcówki 2024 roku.

Twórcy raportu podkreślają przy tym jeden kluczowy element odpowiedzi na tego typu działania: państwa dotknięte sabotażem i dywersją powinny jasno wskazywać sprawców. W ocenie PISM brak otwartego przypisywania odpowiedzialności rosyjskim lub białoruskim służbom w przeszłości utrudniał wychwytywanie wzorców i skuteczniejsze przeciwdziałanie. 

Według ekspertów bez wymiany informacji i zdecydowanych reakcji państw regionu zagrożenie nie zniknie, a czujność w najbliższym czasie pozostanie koniecznością.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji