Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nowe informacje o sprawcy fałszywych alarmów. Polityk PiS: "to mój brat"
Jakub Sumera
Jakub Sumera 01.06.2026 13:31

Nowe informacje o sprawcy fałszywych alarmów. Polityk PiS: "to mój brat"

Nowe informacje o sprawcy fałszywych alarmów. Polityk PiS: "to mój brat"
Fot. Dawid Wolski/East News/Materiały policyjne

Pojawiły się w nowe okoliczności sprawie 48-latka zatrzymanego pod zarzutem m.in. organizowania fałszywych alarmów. Okazuje się, że podejrzany jest blisko spokrewniony z warszawskim radnym Prawa i Sprawiedliwości, który potwierdził te informacje.

Zarzuty wobec zatrzymanego adwokata

W sprawie 48-letniego adwokata zatrzymanego przez służby pojawiły się nowe ustalenia. Jak wynika z informacji, mężczyzna jest bratem warszawskiego radnego PiS Wojciecha Zabłockiego, który miał odnieść się do sprawy i odciąć się od krewnego.

Komenda Stołeczna Policji przedstawiła zatrzymanemu łącznie siedem zarzutów. Dotyczą one m.in. wysyłania fałszywych zawiadomień o rzekomych przygotowaniach do zamachu na prezydenta oraz szefa MSZ. Według śledczych adwokat miał również podszywać się pod byłych wysokich urzędników państwowych. Usłyszał także zarzuty posiadania broni i amunicji bez zezwolenia oraz ukrywania cudzych dokumentów.

Informację o zatrzymaniu potwierdził minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.

Radny PiS komentuje sprawę

Do sprawy odniósł się Wojciech Zabłocki, stołeczny radny i były kandydat PiS do Senatu, który o zatrzymaniu brata miał dowiedzieć się z mediów. Polityk z rozmowie z Wirtualną Polską podkreślił, że od lat nie utrzymuje z nim żadnych kontaktów - ani osobistych, ani telefonicznych, ani internetowych.

- To przykra sytuacja dla całej rodziny, ale liczę, że wymiar sprawiedliwości zadziała tutaj rzetelnie.

Dodał również, że decyzja o zerwaniu kontaktów miała wynikać z dawnych sporów i była jego świadomym wyborem.

Zabłocki odcina się od sprawy brata

Radny PiS odniósł się również do prób łączenia sprawy jego brata z działalnością polityczną ugrupowania. Podkreślił, że od ponad dwóch dekad buduje swoją pozycję zawodową i publiczną niezależnie, a za czyny rodzeństwa nie zamierza ponosić odpowiedzialności. Jak dodał, o całej sytuacji poinformował już kierownictwo partii.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji