Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Eksplozja w kraju NATO. Poderwano śmigłowce, jest komunikat polskiej ambasady
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 05.06.2026 12:07

Eksplozja w kraju NATO. Poderwano śmigłowce, jest komunikat polskiej ambasady

Eksplozja w kraju NATO. Poderwano śmigłowce, jest komunikat polskiej ambasady
Fot. Aplicatia Biziday, Digi24 / Facebook

W piątkowy poranek w jednym z portów w kraju NATO doszło do samoczynnej eksplozji. Jak informują lokalne władze i służby ratunkowe, incydent wymusił natychmiastową ewakuację okolicy. Na miejscu trwa operacja z udziałem śmigłowców, a eksperci badają pochodzenie zabezpieczonego obiektu. Polska ambasada wydała ważny komunikat.

Potężny wybuch w kraju NATO

Rumuńskie Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że zauważono nad ranem bezzałogową jednostkę nawodną w cywilnej części portu w Konstancy, w pobliżu siedziby Rumuńskiej Agencji Ratownictwa Morskiego (ARSVOM). Służby natychmiast zabezpieczyły teren i wyznaczyły strefę buforową.

Wkrótce okazało się, że zagrożenie może być większe. Portal Digi24, powołując się na własne źródła, podał, że w pobliżu linii brzegowej odnaleziono kolejne cztery drony morskie. Wobec ryzyka następnych eksplozji władze zdecydowały o ewakuacji obszaru w promieniu do jednego kilometra od nabrzeża

Do rozpoznania skierowano dwa śmigłowce: ratowniczy SMURD oraz wojskowy Black Hawk z bazy w Tulczy, których zadaniem jest monitorowanie wybrzeża i przyległych akwenów. W powiatach Konstanca i Tulcza rozesłano też komunikaty systemu RO-Alert z apelem do mieszkańców o unikanie strefy nadmorskiej.

Wybuch i sprawna ewakuacja

Do eksplozji jednego z dronów doszło około godziny 10:30, w trakcie prac powołanych specjalistów. Szef Departamentu Sytuacji Nadzwyczajnych (DSU), Raed Arafat, potwierdził, że dzięki wcześniejszej ewakuacji nikt nie odniósł obrażeń

„Dron eksplodował samoczynnie. Jeśli są tu inne drony, chcemy uniknąć kolejnego wybuchu w miejscu, gdzie przebywają ludzie. Dlatego prowadzimy prewencyjną ewakuację" – wyjaśnił. 

Po wybuchu uruchomiono tak zwany Czerwony Plan Interwencyjny, procedurę stosowaną w sytuacjach szczególnego zagrożenia.

Skąd pochodził dron?

Według komunikatu resortu obrony zniszczona jednostka odpowiada typowi urządzeń wykorzystywanych w wojnie na Ukrainie. Rumuńskie media, powołując się na analizy ekspertów, wskazywały na możliwy ukraiński trop, jednak ministerstwo stanowczo odcięło się od własnego udziału w zdarzeniu.

„Chcielibyśmy zaznaczyć, że obiekt ten nie jest częścią wyposażenia armii rumuńskiej i nie brał udziału w ostatnich ćwiczeniach organizowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej w rejonie Morza Czarnego" – napisano w oświadczeniu. 

Sprawę badają obecnie prokuratorzy z Konstancy. Resort zastrzegł przy tym, że „sytuacja jest dynamiczna", a nowe dane będą przekazywane na bieżąco.

Jest pilny komunikat polskiej ambasady

Głos w sprawie zabrał prezydent Rumunii Nicușor Dan, który pochwalił służby za sprawną akcję. 

„Służby porządkowe i struktury bezpieczeństwa zadziałały natychmiast i zapobiegawczo ewakuowały obszar przed eksplozją. Priorytetem była i pozostaje ochrona ludzkiego życia oraz bezpieczeństwo infrastruktury portowej" – oświadczył.

Dan przypomniał, że to kolejne tego typu zdarzenie w ostatnim czasie, po przechwyceniu miny morskiej koło Vama Veche oraz po niedawnym upadku rosyjskiego drona Geran-2 w Gałaczu

„Mając konflikt militarny przy naszej granicy, środowisko bezpieczeństwa jest wrażliwe, dlatego utrzymamy wysoki poziom czujności" – dodał. 

Prezydent zaznaczył, że incydenty te są bezpośrednią konsekwencją rosyjskiej agresji. Warto przypomnieć, że już po wcześniejszym zdarzeniu w Gałaczu Bukareszt zdecydował o wydaleniu rosyjskiego konsula i zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Konstancy.

Na wybuch zareagowała również polska ambasada. Po południu ambasada RP w Rumunii zamieściła komunikat ostrzegawczy w sprawie incydentu.

Ewakuacja wybrzeża w miejscowości Konstanca w wyniku wprowadzenia Czerwonego Planu Interwencyjnego po eksplozji drona morskiego. Prosimy o stosowanie się do zaleceń i wytycznych służb porządkowych i władz lokalnych - napisano.

Wpis pojawił się w mediach społecznościowych oraz w zakładce "Polak za granicą".

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji