Do 30 listopada 2024 r. istnieje możliwość złożenia wniosku o specjalne świadczenie w wysokości od 300 do 600 zł, wypłacane przez PFRON. Chodzi o dopłatę do rachunków za prąd dla określonej grupy osób. Jak otrzymać rekompensatę za poniesione koszty?
Wysokie koszty życia i rosnące rachunki dotykają wszystkich Polaków. Odczuwają to w swoich portfelach nawet największe telewizyjne gwiazdy. W ostatnim czasie Danuta Holecka pożaliła się na antenie, o ile więcej przyszło jej zapłacić za energię elektryczną.
Kwoty na naszych rachunkach wciąż rosną, a my szukamy jakichkolwiek sposobów, aby choć trochę zaoszczędzić. Wiele osób zastanawia się, jakie sprzęty warto odłączać od prądu ze względu na ich wysoki pobór energii i wody. Okazuje się, że tą błędną czynnością dokładamy sobie kolejne kilka złotych do rachunku.
Jeszcze tylko dzisiaj, 30 września, istnieje możliwość złożenia wniosku o dopłatę do rachunków. W zależności od wielkości gospodarstwa domowego, w ramach bonu energetycznego można otrzymać od 600 do nawet 1200 zł. Najbardziej skorzystają gospodarstwa o niższych dochodach. Jak dostać świadczenie?
Wielu Polaków niepokoi się zmianami, jakie wchodzą w życie wraz z dniem dzisiejszym. Od lipca wycofana zostaje tarcza osłonowa, która przez poprzednie dwa lata pomagała nieco uchronić domowy budżet przed wysokimi rachunkami za prąd. Teraz wiadomo, że opłaty wzrosną. Pojawiły się szacunkowe wyliczenia.
Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził nowe wysokości taryf dla pięciu największych firm energetycznych w Polsce. Chodzi o PGE Obrót, Tauron Sprzedaż, Enea, Energa Obrót oraz Tauron Sprzedaż GZE. Nowe taryfy będą obowiązywać do końca 2025 roku. Co to oznacza dla gospodarstw domowych?
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed burzami i silnym wiatrem, podczas których mogą wystąpić przerwy w dostawie prądu. Wiadomość wysłano do mieszkańców 11 województw.
Przyjmowanie wniosków o bon energetyczny rozpocznie się już 1 sierpnia 2024. To nowe świadczenie, Sejm uchwalił ustawę o jego wprowadzeniu 15 maja. Wysokość bonu będzie wynosić do 1200 zł na gospodarstwo domowe. By otrzymać środki trzeba jednak będzie złożyć wniosek. Wyjaśniamy co należy zrobić i dla kogo są pieniądze.
Rząd zapowiedział dopłaty dla właścicieli budynków wytwarzających energię elektryczną na własne potrzeby. W całym programie przewidziano na ten cel 400 milionów złotych i będzie od realizowany co najmniej do 2029 roku. Będzie można otrzymać nawet 30 tys. zł na jedną instalację.
Przed nami skokowy wzrost cen prądu. Rząd stara się pomóc tym, którzy najbardziej odczują podwyżki, proponując im bon energetyczny 2024. Nabór wniosków o przyznanie wsparcia ruszy już niebawem. Wyjaśniamy zatem wszystko, co trzeba wiedzieć, zanim dopełnisz formalności.
Maksymalna cena energii elektrycznej w wysokości 500 zł za MWh dotyczyć będzie wszystkich gospodarstw domowych - informuje minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Zmiany wejdą w życie od 1 lipca 2024 roku.
Już od lipca Polaków czeka częściowe odmrożenie cen prądu. Minister klimatu zapowiada jednak, że przed skokiem cenowym obywateli uchronią rozwiązania w kwestii taryf oraz ceny maksymalnej, które mają być niższe niż obecnie. Wiadomo także, na jakie wsparcie mogą liczyć konsumenci, których obejmie bon energetyczny.
W związku ze zbliżającym się odmrożeniem cen prądu resort klimatu i środowiska planuje przygotować wsparcie, które zamortyzuje wzrosty cen w drugiej połowie roku. Na pomoc państwa liczyć będą mogły tylko wybrane grupy.
Niedługo wzrosną ceny energii elektrycznej. Trwają prace nad specjalną ustawą. Ma ona pomóc osobom, których nie stać na płacenie większych rachunków za prąd. Potwierdził to Miłosz Motyka, wiceminister klimatu i środowiska.
Rosnące ceny energii, gazu i artykułów spożywczych to zmora nas wszystkich. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że dla tych, którzy uzyskują niższe dochody, przewidziane jest specjalne świadczenie, które ma złagodzić te koszty. Warto się śpieszyć, czas na złożenie wniosku niedługo mija. Czym jest dodatek osłonowy i komu przysługuje?
Zgodnie z zapowiedziami rządu, ceny prądu zamrożone pozostaną tylko do lipca br. Później Polaków czekają najpewniej skokowe podwyżki, które mocno uderzą w domowe budżety. Eksperci szacują, że rachunki za energię elektryczną, w najgorszym scenariuszu, wzrosną o nawet 80 proc. Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska twierdzi jednak, że aż tak źle nie będzie i podaje konkretną kwotę.
Fatalne wiadomości dla Polaków. Czwartkowa “Rzeczpospolita” donosi, że w 2024 roku możemy spodziewać się gigantycznych podwyżek cen energii. W najczarniejszym scenariuszu, wzrost może wynieść nawet 70 proc. w porównaniu z tym, co płacimy obecnie. Czy rząd zdecyduje się na kolejne zabiegi ochronne?
Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydało zgodę na budowę w Polsce elektrowni jądrowej. Pierwsza z dwóch planowanych w ramach programu stanie na Pomorzu. Ministra Anna Moskwa podkreśliła, że decyzja jest w interesie suwerenności energetycznej naszego kraju.
Ministra klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała, że rząd przyjął propozycję nowelizacji ustawy o ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku. Dzięki niej zostaną zwiększone roczne limity zużycia prądu po zamrożonych cenach.
Premier Mateusz Morawiecki i prezes Orlenu Daniel Obajtek ogłosili dziś (17.04), gdzie mają stanąć pierwsze małe reaktory jądrowe (SMR-y) w naszym kraju. Przekazali, że dzięki uruchomieniu tylko jednego z nich będzie można zaoszczędzić od 100 do 200 mln euro rocznie na zakupie uprawnień do emisji CO2.
Wieszanie mokrych ręczników na ciepłym kaloryferze należy do czynności, jakie większość z nas wykonuje po kąpieli. Niestety, taki zwyczaj może okazać się bardzo kosztowny, a mowa nie tylko o zwiększonych rachunkach za prąd. Chociaż mało kto zdaje sobie z tego sprawę, może to zaszkodzić także zdrowiu.
W kwietniu 2023 roku spodziewać się można wizyty kontrolerów, którzy sprawdzą, czy Polacy posiadają świadectwo energetyczne. Obowiązek posiadania dokumentu wynika z nowelizacji ustawy o efektywności energetycznej budynków. Ile kosztować będzie uzyskanie wymaganego certyfikatu?
Ceny w sklepach nie przestaną rosnąć? Wszystko wskazuje na to, że część przedsiębiorców szuka kolejnych sposobów na oszczędności i zapłacą za nie klienci. Mowa o tzw. opłacie lodówkowej.
Ceny prądu idą cały czas w górę. Wielu Polaków próbuje znaleźć sposób na to, jak zaoszczędzić na energii elektrycznej, ale nie zdaje sobie sprawy z tego, że łatwo to zrobić przez zmianę nawyków podczas prania ubrań.
Od 1 stycznia br. obowiązuje rozszerzona definicja odbiorcy uprawnionego do zastosowania ceny maksymalnej za energię elektryczną w wysokości 785 zł/MWh. W tym roku ze wsparcia skorzystają również najemcy lokali — muszą tylko złożyć odpowiednie oświadczenie, na co mają czas do końca miesiąca.
Wszystkim, którzy korzystają z ogrzewania na prąd pozostały zaledwie dwa tygodnie, by zgłosić wniosek o wsparcie finansowe ze strony państwa. Jest się o co starać, ponieważ jednorazowy dodatek wynosi 1000 lub nawet 1500 zł. Czas na złożenie dokumentów obowiązuje tylko do 1 lutego bieżącego roku.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje nad nowym projektem rozporządzenia. Zakłada ono, że od 2023 roku przedsiębiorstwa zajmujące się sprzedażą energii elektrycznej, nie będą miały obowiązku informować o dokładnej strukturze ceny energii trafiającej do klientów. Zmiana miałaby obowiązywać przez najbliższe 12 miesięcy.
Patowa sytuacja w drugim co do wielkości mieście woj. podlaskiego, Suwałkach. Tamtejszy Urząd Miasta ogłosił aż trzy przetargi na dostawę prądu do miejskich instytucji w 2023 roku, jednak żaden z dostawców energii elektrycznej się do nich nie zgłosił. Władze Suwałk same nie wiedzą więc, jak będzie wyglądała sytuacja już za kilka dni. W związku z tym nie brakuje obaw o to, że nawet jeśli prąd będzie, jego cena ostatecznie dobije samorząd i zwykłych mieszkańców.