Tragiczny finał wypadku, do którego doszło w Kocudzy Pierwszej na Lubelszczyźnie. W wyniku odniesionych ran w szpitalu zmarł ranny motocyklista. Jak informuje lokalny portal bilgorajska.pl, ofiarą okazał się być znany lokalny samorządowiec Grzegorz Berdzik. 48-latek przez wiele lat był radnym Miasta Józefowa.
Smutną informację przekazała bydgoska policja. W wieku 39 lat zmarł ceniony policjant, społecznik i założyciel Fundacji Zielone Jutro. "Jego śmierć jest dla nas ogromną stratą. Był doskonałym funkcjonariuszem i człowiekiem o wielkim sercu" - pożegnali zmarłego policjanta koledzy z jednostki.
Minionej doby na polskich drogach doszło aż do 75 wypadków. Na Śląsku w zdarzeniach zginęły dwie osoby. Tylko wczoraj w tym regionie doszło do ponad 220 kolizji. Policja apeluje zarówno do kierowców, jak i pieszych.
Tragedia w miejscowości Konary na Mazowszu, niedaleko Sochaczewa. Policja poinformowała, że na terenie leśnym doszło do eksplozji. Zginął 26-letni mężczyzna, jego rówieśnik trafił do szpitala. Są wstępne przyczyny tragicznego zdarzenia.
Nie żyje ceniony dziennikarz. 10 listopada Polskę obiegła wiadomość o śmierci Dariusza Klincewicza. W swoim życiu zawodowym pracował w wielu istotnych mediach, można znaleźć między innymi Telewizję Polską.
Śmiertelny wypadek w Kraśniku. Policja poinformowała o tragicznym zdarzeniu z udziałem seniora na ul. Urzędowskiej w piątek 10 listopada. 95-latek popełnił błąd, który kosztował go życie. Wiele osób robi to samo i bagatelizuje sprawę.
W piątek, 10 listopada, przekazano druzgocące wieści na temat śmierci młodego aktora i piosenkarza. Gwiazdor serialu "Zatoka serc", który emitowany był na antenie Telewizji Polskiej, przegrał walkę z okrutną chorobą.
Podczas trwającej od 20 października akcji poszukiwawczej Grzegorza Borysa zginął strażak płetwonurek Bartosz Błyskal. Według wstępnych ustaleń, przyczyną jego śmierci nie było jednak utonięcie, a niewydolność krążeniowo-oddechowa. Nowe informacje w tej sprawie przekazało Radio Zet. Według reportera rozgłośni, strażak "mógł wzywać pomoc szarpiąc za tzw. kablolinę".
Poszukiwania Grzegorza Borysa trwały niemal 18 dni. W trakcie obławy, służby odnalazły na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego telefon, który nieoficjalnie miał należeć do 44-lata. Początkowo nie ujawniano więcej informacji w tej sprawie, jednak teraz wiadomo już, do kogo dokładnie należał aparat. Na jaw wyszły wstrząsające fakty.
Makabryczne sceny na warszawskiej Pradze-Południe. W czwartkowe (9 listopada) popołudnie na skrzyżowaniu al. Waszyngtona i ul. Grenadierów doszło do potrącenia pieszego przez tramwaj. Mężczyzna najprawdopodobniej wysiadał z wagonu i potknął się. Media donoszą, że maszyna ciągnęła go jeszcze przez kilkadziesiąt metrów. Poszkodowany nie miał żadnych szans.
Tragiczne w skutkach zajście w Wilkowie koło Namysłowa (woj. opolskie). W czwartek po południu doszło tam do fatalnego w skutkach wypadku. W zderzeniu samochodu osobowego, ciężarowego i dostawczego zginęła 42-letnia kobieta. Droga przez długi czas była zablokowana.
Tragedia, jaka rozegrała się 1 listopada podczas poszukiwań Grzegorza Borysa, wstrząsnęła Polską. Strażak Bartosz Błyskal, który brał udział w akcji poszukiwawczej, zginął w trakcie działań, gdy zszedł do wody. Jego życia nie udało się uratować. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie śmierci 27-latka. Według wstępnych wyników sekcji zwłok przyczyną śmierci strażaka płetwonurka nie było jednak utonięcie.
Wciąż nie milkną echa po niespodziewanej śmierci młodej tiktokerki, Patrycji Widery. Influencerka zmarła w wieku 24 lat, po wcześniejszym pobycie w szpitalu. Pogrążeni w smutku fani oglądają jej zdjęcia i nagrania, analizując każde słowo wypowiedziane przez młodą dziewczynę. Sugerują, że tiktokerka podświadomie wiedziała, że powoli uchodzi z niej życie.
Światem influencerów i tiktokerów wstrząsnęła informacja o śmierci Patrycji Widery. Młoda celebrytka miała zaledwie 24 lata. Przed kilkoma dniami trafiła do szpitala, skąd wrzuciła ostatnie swoje zdjęcia, do końca wierząc, że wyjdzie z niego o własnych siłach. W sieci pojawiła się zbiórka pieniędzy, która miałaby pomóc mamie influencerki w pokryciu kosztów pogrzebu.
Trwa śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło 31 października w sanatorium w Kołobrzegu. Z trzeciego piętra wypadły dwie młode osoby, 21-latek oraz 23-latka. Mężczyzny nie udało się uratować, zmarł w szpitalu. Kobieta przeszła bardzo poważną operację. Policja ustala, co tam się tak naprawdę wydarzyło. Głos w sprawie śmieci 21-latka zabrali jego koledzy.
Szok i niedowierzanie. Te emocje towarzyszyły wszystkim sąsiadom 57-letniej Ormianki, która na co dzień mieszkała w Stalowej Woli (woj. podkarpackie). Ciało kobiety znalazła w kałuży krwi jej córka. Leżało obok przydomowego garażu. Jakby tego było mało, w ogrodzie ujawniono także zwłoki krewnego zmarłej. Prokuratura już wie, co wydarzyło się na posesji.
Tragiczny wypadek w Koźminku pod Kaliszem (woj. wielkopolskie). Nie żyje mężczyzna, który naprawiał samochód ciężarowy. Jak podają służby, do dramatu doszło w trakcie prac, kiedy na 32-latka spadł element pojazdu. Szczegółowe okoliczności wyjaśniają policja i prokuratura.
W środę 8 listopada przekazano przykrą wiadomość o śmierci Patrycji Widery. Popularna twórczyni internetowa i influencerka, którą oglądać mogliśmy w licznych produkcjach TVN zmarła w wieku zaledwie 24 lat. Podano nieoficjalną przyczynę jej przedwczesnego odejścia.
Środa 8 listopada była wyjątkowo smutny dniem dla całej strażackiej braci. To właśnie dziś pochowany został ś.p. sekc. Bartosz Błyskal, który zginął podczas poszukiwań Grzegorza Borysa. Nurka pożegnała nie tylko rodzina, ale także koledzy z całego kraju i przypadkowe osoby poruszone jego bohaterstwem. Podczas państwowych uroczystości nie zabrakło też wyjątkowo poruszającej przemowy, którą wygłosił prowadzący ceremonię ksiądz.
Patrycja Widera była znaną influencerką i gwiazdą produkcji TVN, która zmarła nagle w wieku zaledwie 24 lat. Raptem kilka dni temu trafiła do szpitala, skąd wrzuciła na Instagrama swoje ostatnie zdjęcie. Do końca wierzyła, że uda jej się wyzdrowieć.
W poniedziałek 6 listopada policja poinformowała o odnalezieniu ciała Grzegorza Borysa. Mężczyzna podejrzewany o zabójstwo swojego 6-letniego syna był poszukiwany od 18 dni. Przeprowadzono sekcję zwłok 44-latka. Kiedy można spodziewać się pogrzebu? Prokuratura wyjaśnia.
Patrycja Widera nie żyje. Media obiegła niespodziewana wiadomość o śmierci polskiej celebrytki, która kilka godzin przed tragedią zapewniała w mediach społecznościowych o swoim dobrym samopoczuciu. Influencerka ma za sobą udział w popularnych programach TVN. Miała przed sobą całe życie.
Do tragicznego w skutkach wypadku drogowego doszło w środę 8 listopada w Mąchocicach Kapitulnych (woj. świętokrzyskie). Nie żyje jedna osoba, a dwie zostały poważnie ranne. Lądował śmigłowiec LPR.
Grzegorz Borys został odnaleziony martwy w poniedziałek 6 listopada po trwającej ponad 18 dni akcji poszukiwawczej. Ciało mężczyzny wyłowiono ze zbiornika wodnego Lepusz. Prokuratura przekazała, że przyczyną śmierci było utonięcie. W mediach pojawia się jednak mnóstwo spekulacji. - On nie miał planu na przeżycie - uważa w rozmowie z Newsweekiem Marcin Samsel, ekspert ds. bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego.
Do tragicznego wypadku drogowego doszło 6 listopada na drodze ekspresowej S52 w miejscowości Łączka niedaleko Cieszyna (woj. śląskie). Na miejscu pojawiły się wszystkie służby, lądował także śmigłowiec LPR. Niestety pomimo reanimacji zmarł mężczyzna, pracownik służby drogowej. To nie był jedyny tego dnia wypadek w tym regionie.
Pogrążona w żałobie Hanna Śleszyńska zamieściła w sieci wpis, w którym dała wyraz smutkowi, który aktualnie jej towarzyszy. Obok ponurych wieści o śmierci nie przeszedł obojętnie także Piotr Gąsowski. Kogo pożegnali?
Grzegorz Borys został odnaleziony martwy przez służby 6 listopada w poniedziałek. Ciało poszukiwanego od 20 października mężczyzny wyłowiono ze zbiornika wodnego Lepusz, niedaleko miejsca, gdzie doszło do tragedii. Prokuratura podała wyniki sekcji zwłok, jednak te budzą kontrowersje wśród wielu ludzi. Dlaczego?
Grzegorz Borys nie żyje. Według przedstawionych przez prokuraturę informacji, mężczyzna utonął w zbiorniku Lepusz, choć na jego ciele ujawniono też rany charakterystyczne dla osoby chcącej popełnić samobójstwo. W wersję tę nie wierzy jednak znany kryminolog dr Paweł Moczydłowski. - Cała sprawa śmierdzi - uważa.