W poniedziałek 6 września nad ranem zmarł Tomasz Knapik. Jeden z najpopularniejszych lektorów w Polsce od dwóch miesięcy był bardzo chory. Przykre doniesienia przekazał jego syn. W tym miesiącu dziennikarz świętowałby swoje 78. urodziny. Najbardziej rozpoznawalny polski głos jest żegnany przez największe media.Na Facebooku syna Tomasza Knapika pojawiła się dzisiaj tj. 6 września wiadomość o śmierci ojca. Maciej Knapik ujawnił, że lektor od ponad dwóch miesięcy zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Rodzina miała nadzieję, że wykładowca akademicki wyzdrowieje.– Chciałem Was poinformować, że dzisiaj zmarł mój Tata, Tomasz Knapik. Jak część z Was wie, od ponad dwóch miesięcy walczył z ciężkim kryzysem chorobowym. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że mu się uda. Niestety – napisał Maciej Knapik.Tomasz Knapik był nie tylko najbardziej rozpoznawalnym głosem w Polsce. Lektor pracował także jako wykładowca Politechniki Warszawskiej. Maciej Knapik dodał, że prywatnie zmarły był „ukochanym ojcem i dziadkiem”. Niedługo mają pojawić się informacje dotyczące pogrzebu dziennikarza.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Nie żyje Stanisław Kosoń. Znany małopolski i podkarpacki biznesmen zginął 3 września w wypadku samochodowym. Miał 57 lat. Policja podejrzewa, że mężczyzna zasłabł za kierownicą.Stanisław Kosoń był znanym przedsiębiorcą i właścicielem grupy kapitałowej CD Locum, która zarządzała kilkoma galeriami handlowymi w Małopolsce i na Podkarpaciu. Ostatnio założona przez niego Galeria Stara Ujeżdżalnia w Jarosławiu obchodziła swoje 2. urodziny.
W sobotę w miejscowości Nowe w województwie kujawsko-pomorskim doszło do tragedii. Przy brzegu jeziora strażacy znaleźli wędki i rzeczy osobiste mężczyzny, który dzień wcześniej wyszedł z domu na połów ryb. Od tamtej pory rodzina nie miała z nim kontaktu.Dziennikarze "Gazety Pomorskiej" poinformowali, że ciało wędkarza znalezione zostało trzy metry od brzegu jeziora. W poszukiwaniach zwłok mężczyzny uczestniczyli strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej.
Nie żyje Bryan Dodien, młody piłkarz Juventusu Turyn. Wiadomość o odejściu siedemnastolatka została przekazana przez władze klubu. Sportowiec od sześciu lat zmagał się z nowotworem. Tuż przed śmiercią wrócił do kariery piłkarskiej.Nastolatek od dziecka marzył o występach w najważniejszych rozgrywkach. Ku swojej wielkiej radości, udało mu się wstąpić do Juventusu Turyn. Niestety, tuż po rozpoczęciu kariery juniorskiej w 2015 roku dowiedział się, że jest chory na nowotwór.
W gminie Bałtów w województwie świętokrzyskim doszło dziś do śmiertelnego wypadku. 63-letnia kobieta poślizgnęła się i wpadła do rzeki Kamienna. Poszukiwania zaginionej trwały przez kilka godzin. W końcu funkcjonariusze natrafili na jej ciało.Tragedia rozegrała się około godziny 13:00 w miejscowości Skarbka w gminie Bałtów. Strażacy otrzymali zgłoszenie na temat tonącej osoby kilka minut później. Z informacji przekazanych dyżurnemu wynikało, że 63-latka zsunęła się ze ścieżki.
Nie żyje Sarah Harding, wokalistka popularnego zespołu muzycznego Girls Aloud. Artystka od wielu miesięcy zmagała się z chorobą nowotworową. Zmarła 5 września w wieku zaledwie 39 lat, o czym poinformowała za pośrednictwem mediów jej matka.- Przekazuję wam wiadomość, która złamała mi serce. Moja piękna córka Sarah zmarła - napisała kobieta na Instagramie, wzbudzając rozpacz wśród fanów brytyjskiej piosenkarki.
2 września w Szczecinie, na terenie jednej z myjni samochodowych, doszło do tragedii. Starszy mężczyzna, myjąc auto karcherem, nagle odłożył sprzęt i usiadł w fotelu kierowcy, zostawiając uchylone drzwi. Pomoc nie nadchodziła przez dwie godziny.Dramatyczna historia została opisana na łamach "Głosu Szczecińskiego". Do redakcji zgłosił się mężczyzna, który był świadkiem śmierci 66-letniego mężczyzny. Z jego relacji wynika, że do tragedii doszło około południa w myjni przy ulicy Dąbskie.
Stacja TVP przekazała bardzo smutne wiadomości. W piątek 3 września zmarła wieloletnia dziennikarka regionalnego oddziału w Krakowie. Izabela Pieczara stworzyła ponad tysiąc programów telewizyjnych. Informacja o jej śmierci pojawiła się na stronie internetowej Telewizji Polskiej. Prowadziła między innymi „Magazyn Medyczny”.Przez wiele lat pracy w TVP Izabela Pieczara stworzyła około 1500 programów telewizyjnych. Komunikat o śmierci redaktor pojawił się na oficjalnej stronie TVP 3 Kraków. Najpopularniejszym programem, jaki prowadziła, był „Magazyn Medyczny”, który długo cieszył się popularnością.W swoim słynnym programie w TVP 3 Kraków Izabela Pieczara często mówiła o problematyce patologii społecznych oraz zagrożeniach cywilizacyjnych. Oprócz tego odpowiadała za reportaże, felietony, cykle, które poświęcała Krakowowi. Była też – może przede wszystkim – „wyjątkowo życzliwą dla wszystkich koleżanką”, jak przekazali przedstawiciele stacji.– Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że 3 września 2021 r. zmarła redaktor Izabela Pieczara. Wieloletnia dziennikarka Telewizji Kraków, autorka ok. 1500 programów telewizyjnych, wyjątkowo życzliwa dla wszystkich koleżanka – czytamy na Facebooku TVP 3 Kraków.
Egidijus Karla był strażakiem, który pracował na granicy litewsko-białoruskiej. Funkcjonariusz zajmował się montowaniem drutu kolczastego w związku z napływem nielegalnych imigrantów z Białorusi. We wtorek 31 sierpnia 47-latek spadł z dużej wysokości i zginął na miejscu. W tej sprawie toczy się już wewnętrzne dochodzenie.Wypadek strażaka wywołał duże emocje. Egidijus Karla pracował jako funkcjonariusz Departamentu Bezpieczeństwa Przeciwpożarowego i Ratownictwa. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez „Kurier Wileński” 47-latek zginął podczas wykonywania prac przy użyciu piły łańcuchowej.Na miejscu szybko pojawiła się karetka pogotowia, ale strażaka nie udało się uratować. W tej sprawie rozpoczęło się już śledztwo przedsądowe. Wewnętrzne dochodzenie wszczął też Departament Bezpieczeństwa Przeciwpożarowego i Ratownictwa. Stanowisko zajęła także minister spraw wewnętrznych Litwy Agne Bilotaite.– Mamy nadzieję, że będziemy mieli więcej informacji na temat okoliczności zdarzenia – oświadczyła. Złożyła też kondolencje rodzinie funkcjonariusza.
W mediach pojawiła się przykra wiadomość o śmierci Kacpra Basty. Jego walka z nowotworem trwała trzy lata. W pewnym momencie wydawało się, że nastąpiła poprawa, jednak nagle u 16-latka nastąpił nawrót, którego przebieg okazał się niezwykle agresywny. Młody chłopak z Nowego Sącza zmarł w piątek 3 września.Kacper Basta od trzech lat toczył nierówną walkę z Mięsakiem Ewinga. Niedawno pojawiły się nadzieje, że choroba zaczyna ustępować. Niestety był to jednak chwila spokoju przed nadciągającą tragedią. Nawrót nowotworu okazał się bardzo silny. Rodzina powiadomiła o śmierci 16-latka w mediach społecznościowych.O życie zmagającego się z nowotworem złośliwym kości Kacpra Basta walczyli nie tylko lekarze i rodzina. Na Facebooku powstała grupa Drużyna Kacpra Basty, która organizowała zbiórkę na rzecz nastolatka z Nowego Sącza. Chłopak zmarł w piątek rano. Ostatnie chwile spędził we własnym domu wraz z najbliższymi.
Polski turysta natrafił w Tatrach na zwłoki 28-letniej Niemki, która w środę powiadomiła TOPR o tym, że uległa wypadkowi - miała uszkodzić nogę, co uniemożliwiło jej samodzielne zejście ze szlaku. Nie uzyskała pomocy przez problemy z namierzeniem lokalizacji. Przy ciele kobiety czuwał jej pies. 28-latka zadzwoniła pod numer alarmowy w środę wieczorem. Połączenie było bardzo słabe, a dyspozytor - na podstawie danych urządzeń GPS - wytypował dwa obszary, na których potencjalnie mogła przebywać turystka. Jej ciało odnaleziono w zupełnie innym miejscu.
Smutne wieści z Krakowa. W wieku 67 lat zmarł ksiądz prałat Zdzisław Sochacki, proboszcz Parafii Archikatedralnej św. Stanisława i św. Wacława na Wawelu. W ostatnim czasie duchowny miał problemy ze zdrowiem i przebywał w szpitalu.O śmierci ks. Zdzisława Sochackiego poinformowała Archidiecezja Krakowska, potwierdził ją także rzecznik krakowskiej kurii ks. Łukasz Michalczewski.
Wrocławski komendant podjął decyzję o zwieszeniu w czynnościach służbowych czterech policjantów. Wobec dwóch z tych funkcjonariuszy rozpoczęto już procedurę wydalenia ze służby. Postępowanie toczy się w związku ze śmiercią 25-latka, w którego sprawie interweniowały służby. Z doniesień mediów wynika, że mężczyzna był torturowany.Dolnośląska policja została wezwana 30 lipca do mężczyzny, któremu pomóc chcieli pracownicy pogotowia ratunkowego. Ze zgłoszenia wynikało, że 25-latek był pijany oraz agresywny. Interwencja miała miejsce przy jednym z przystanków MPK na ternie osiedla Huby we Wrocławiu.Policja dotarła na miejsce około godziny 22:30. Mężczyzna został przetransportowany do Wrocławskiego Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym. Tam przekazano go pracownikom. Wkrótce pojawił się komunikat służb w tej sprawie. Powiadomiono, że zatrzymany zmarł.– Niestety mężczyzna ten zmarł i w związku z tym kolejne czynności na miejscu wykonywane były z udziałem powiadomionego przez policjantów, pełniącego dyżur prokuratora – poinformowała policja.
1 września 2021 roku odszedł Jacek Bednarczyk. Ceniony fotoreporter Polskiej Agencji Prasowej, z którą związany przez 30 lat, miał 59 lat. Fotograf zostawił ukochaną żonę oraz dzieci. - Mam szczęście, robię to, co lubię. Fotografowanie sprawia mi dużą przyjemność, więc nie mierzę czasu, jaki spędzam z aparatem. Nie czuję nawet, kiedy pracuję - wyznał Jacek Bednarczyk w „Opowieściach fotografistów” autorstwa Ewy Kozakiewicz.
Smutna wiadomość zza naszej zachodniej granicy. W wieku 81 lat zmarła Heide Keller, gwiazda uwielbianego serialu „Statek marzeń” oraz istna ikona niemieckiego kina.Świat niemieckiego kina i telewizji jest w żałobie. W piątek 27 sierpnia zmarła Heide Keller, aktorka znana z kultowej roli w serialu „Statek marzeń” oraz licznych ról teatralnych. Miała 81 lat.
Świat futbolu pogrążył się w żałobie. W wieku 77 lat w Turynie zmarł Francesco Morini. Legendarnego zawodnika Juventusu Turyn pożegnał w mediach społecznościowych jego przyjaciel, Zbigniew Boniek.Francesco Morini to kolejny znany piłkarz, który odchodzi w tym czasie. Niecały rok temu żegnaliśmy Diego Armando Maradonę, teraz przyszedł czas na legendę Juventusu. Dziś gazeta „Tuttosport” poinformowała o śmierci Moriniego, który zmarł w wieku 77 lat w Turynie. Poza wspaniałą karierą sportową, piłkarz znany był ze swojej wieloletniej przyjaźni ze Zbigniewem Bońkiem.
Amerykański aktor Ed Asner odszedł w wieku 91 lat. Był zdobywcą siedmiu nagród Emmy, na koncie miał ponad 400 ról telewizyjnych i teatralnych. Znany był także ze swojego politycznego zaangażowania i krytyki administracji USA.- Z przykrością informujemy, że nasz ukochany patriarcha odszedł dziś rano w pokoju. Słowa nie mogą wyrazić smutku, który czujemy. Całując cię w głowę - dobranoc tato. Kochamy cię - napisała rodzina aktora na Twitterze.
W Nadolu w województwie pomorskim doszło dziś do śmiertelnego wypadku drogowego. Mężczyzna, jadąc w kierunku miejscowości Brzyno, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. 19-latek zmarł na miejscu. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Do wypadku doszło w poniedziałek 30 sierpnia w godzinach nocnych. Mundurowi otrzymali zgłoszenie tuż po północy. Szczegóły i przyczyny tragedii wyjaśniają funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie.
Lee Perry zmarł w niedzielę 29 sierpnia. Legendarny producent muzyczny ostatnie dni spędził w szpitalu na Jamajce. Przyczynił się do popularyzacji i rozwoju reggae. Miał też znaczący wkład w sukces Boba Marleya. „Scratch” odszedł w wieku 85 lat. Został pożegnany między innymi przez premiera Jamajki, Andrew Holmesa.Wiadomość o śmierci Lee Perry’ego pojawiła się na oficjalnym Twitterze premiera Jamajki. Andrew Holmes pożegnał legendarnego producenta, przypominając o jego „niezapomnianym, wybitnym wkładzie w rozwój muzyki”. „Scratch” został uznany za jednego z największych wizjonerów w branży.Liczne śmiałe eksperymenty Lee Perry’ego sprawiły, że reggae, dance oraz hip-hop przeszły rewolucję. Sławę zapewniły mu innowacyjne metody miksowania muzyki oraz uzyskiwanie specjalnych efektów dźwiękowych, które określono jako „dub music”. Artysta rzucił szkołę już jako nastolatek i rozpoczął swoją karierę.
Niewyobrażalna tragedia w mieście Erere w Brazylii. 2-letnia dziewczynka bawiła się w salonie i dotknęła rączką ładowarki, która poraziła ją prądem. Mimo szybkiej interwencji lekarzy, dziecko zmarło.Każdy rodzic wie, że mając małe dziecko trzeba mieć oczy dookoła głowy. Mały człowiek jest niezwykle ciekawy świata i przez dotyk poznaje otaczającą go rzeczywistość. Wystarczy jednak chwila nieuwagi, a niewinna zabawa może przeobrazić się w niewyobrażalną tragedię.
W czwartek 26 sierpnia na drodze krajowej numer 75 w Witowicach Górnych doszło do tragicznego wypadku. Samochód osobowy, którym jechali dwaj mężczyźni wraz z dziećmi, zderzył się z autobusem. Zbyszek S. oraz Grzegorz H. Zginęli na miejscu. Trzech chłopców w wieku od 9 do 10 lat zostało przetransportowanych do szpitali. Sprawę bada już policja.Do dramatycznego wypadku doszło, gdy Zbyszek S. oraz Grzegorz H. wracali do Rożnowa wraz z trójką dzieci. Kilka kilometrów przed miejscem docelowym kierujący samochodem osobowym 49-latek z nieznanych przyczyn zjechał na drugi pas – wprost pod nadjeżdżający autobus.Na miejscu wypadku pojawiły się pogotowie ratunkowe, policja oraz straż pożarna. Służby potwierdziły, że dwóch mężczyzn w wieku 49 i 51 lat, którzy podróżowali samochodem osobowym, poniosło śmierć na miejscu. Po chłopców przyleciały śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, które przetransportowały rannych do szpitali. Najcięższe obrażenia odniósł 10-letni Mikołaj, który walczy o życie w placówce medycznej w Prokocimiu. Tam trafił też jego rówieśnik Kacper H. W najlepszym stanie jest 9-letni Kacper K., którym zajęli się lekarze w szpitalu w Nowym Sączu.
Córka małżeństwa odeszła mając zaledwie 27 lat. Gdy zrozpaczeni rodzice zajrzeli do jej komputera, znaleźli list pożegnalny. Młoda kobieta przekazała innym kilka ważnych słów, a jej bliscy udostępnili treść jej przesłania w sieci.- Mam teraz 27 lat. Nie chcę odchodzić. Kocham moje życie. Jestem szczęśliwa… Jestem to winna moim bliskim. Ale to nie ode mnie zależy - napisała córka pary.
Nie żyje Jan Borkowski. Dziennikarz muzyczny, producent nagrań i koncertów radiowych oraz wieloletni współpracownik Polskiego Radia odszedł w wieku 87 lat. O jego śmierci poinformował syn Michał.Jan Borkowski był współtwórcą i kierownikiem kultowego klubu Hybrydy, dzięki któremu popularność zyskali m.in. Włodzimierz Nahorny, Michał Urbaniak czy Tomasz Stańko oraz jednym z pomysłodawców Jazz Jamboree, od 1970 roku prowadził audycje w radiowej Trójce, z której to każdy kojarzy jego głos.
Ojciec Bernard Radzik utonął w jeziorze na Białorusi. Polski duchowny był proboszczem parafii katolickiej w Miadziole na północy kraju. Informację o jego śmierci przekazał dziś portal kraj.by. Sprawę bada Komitet Śledczy. Portal poinformował, że w środę z jeziora wyłowiono zwłoki mężczyzny. Okazało się, że zmarły to 57-letni ojciec Bernard Radzik. Polski duchowny pełnił posługę duszpasterską na Białorusi od 1990 roku.
Świat obiegły smutne informacje o śmierci gwiazdora serialu „Dynasta”. Michael Nader odszedł zaledwie 10 dni po tym, jak dowiedział się, że choruje na nowotwór. Gwiazdor zmarł 23 sierpnia 2021 roku w swoim domu w Kalifornii w wieku 76 lat.- Trudno wyobrazić sobie życie bez jego pięknej i cudownej obecności, radości i śmiechu - napisała żona gwiazdora, Jodi Lister.Nie żyje Michael NaderPrzyszły gwiazdor przyszedł na świat 19 lutego 1945 roku w Los Angeles w USA. Największą popularność przyniosła mu rola Dexa w niezwykle lubianym na całym świecie serialu „Dynasta”. Produkcja ta wyświetlana była również w Polsce przez Telewizję Publiczną.W „Dynastii” Michael Nader grał m.in. u boku Joan Collins, bowiem wcielał się w postać trzeciego męża granej przez nią postaci - Alexis Colby. W produkcji gwiazdor występował od 1983 roku do jej końca. Sam również w życiu prywatnym był trzykrotnie żonaty.Pozostała część artykułu pod materiałem wideoAktor w lipcu 1984 roku poślubił Robin Weiss, z którą rozwiódł się w 1990 roku. Para doczekała się córki. Następnie w marcu 1992 roku gwiazdor poślubił Beth Windsor, a później związał się z Jodi Lister.- Wraz z naszymi psami, które adoptowaliśmy i którymi się opiekowaliśmy, przeżyliśmy razem 18 wspaniałych lat - wspominała pogrążona w żałobie Jodi Lister.
Prokuratura Rejonowa w Toruniu ma już wstępne wyniki sekcji zwłok 72-letniej Ewy L. i jej syna Macieja, których ciała znaleziono w sobotę w ich mieszkaniu w Toruniu. Oboje leżeli w kałuży krwi. Jak podano, matka i syn najprawdopodobniej walczyli na noże.Do zdarzenia doszło w sobotę 21 sierpnia około godziny 14:00. Makabrycznego odkrycia dokonał szwagier nieżyjącej kobiety, który przyszedł do mieszkania, gdyż nie mógł skontaktować się z 72-latką. Po wejściu do środka, w którym pomogły mu służby, mężczyzna znalazł kobietę i jej syna martwych.
Od soboty trwały poszukiwania pana Macieja, który zaginął na przyjęciu weselnym. Wczoraj akcja zakończyła się tragicznie. Odnaleziono zwłoki mężczyzny.Pan Maciej zniknął w sobotę, 21 sierpnia. Mężczyzna bawił się na przyjęciu weselnym w Otrębusach. Około godziny 20 wyszedł z żoną z sali weselnej. W pewnym momencie kobieta wróciła na przyjęcie, jednak gdy po chwili znów wyszła na zewnątrz, po mężczyźnie nie było śladu.40-latek ostatni raz widziany był przy ul. Jeżynowej, tuż pod lasem Młochowskim. Nie miał przy sobie ani pieniędzy, ani dokumentów. Jego telefon był rozładowany.
Zagraniczne media potwierdziły śmierć Jeffreya Beltznera. Amerykański aktor i kulturysta, który występował pod pseudonimem filmowym Brick Bronsky, zakaził się koronawirusem. Wskutek COVID-19 zapadł w śpiączkę, z której już się nie wybudził. Zmarł w poniedziałek 23 sierpnia. Gwiazda zza oceanu miała 57 lat.Według amerykańskich mediów problemy zdrowotne Jeffreya Beltznera zaczęły się po tym, jak zaraził się koronawirusem. U aktora i kulturysty COVID-19 wywołał poważne powikłania, których następstwem była śpiączka. W poniedziałek ogłoszono, że gwiazda nie żyje.Odchodząc, Jeffrey Beltzner zostawił żonę oraz czworo dzieci. Doniesienia o śmierci posługującego się pseudonimem Brick Bronsky aktora potwierdził jego syn Jordan, który opublikował w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, dziękując wszystkim za wsparcie i modlitwę. Nie ujawniono oficjalnej przyczyny zgonu 57-latka.