Szymon Hołownia zabrał głos nt. Karola Nawrockiego. Zaskakujące, jak go określił
Podczas rozmowy w Kanale Zero Szymon Hołownia wrócił wspomnieniami do jednego z najtrudniejszych momentów swojej politycznej kariery. W trakcie wspomnień padło również nazwisko Karola Nawrockiego.
Hołownia o wsparciu od Nawrockiego
Jak wyjaśnił Hołownia, obecny prezydent okazał mu wówczas wsparcie, którego nie spodziewał się otrzymać.
- Muszę powiedzieć uczciwie, że wtedy pomagał mi, bo nie chcę powiedzieć „pomógł”, bo rozwiązał mi problem. Ale tak po koleżeńsku bardzo wspierający i autentycznie jestem mu za to wdzięczny był prezydent Nawrocki - powiedział Szymon Hołownia.
„Był autentycznie przejęty”
Były marszałek Sejmu przekonywał, że gest ze strony Nawrockiego miał przede wszystkim ludzki wymiar. Jak zaznaczył, dostrzegł u prezydenta autentyczne zaangażowanie i troskę, co szczególnie zapadło mu w pamięć.
- Naprawdę widziałem, że się autentycznie, nie tylko dlatego, że to jego dotyczyło, bo go zaprzysiągłem, ale że on autentycznie po ludzku był przejęty. To jest bardzo konkretny człowiek i też ja mu to zapamiętam - mówił.
Hołownia podkreślił przy tym, że dopiero trudne sytuacje pokazują, na kogo naprawdę można liczyć.
- Jak jest dobrze, to różnie ludzie przychodzą, jedni mają usługi, drudzy chcą przysług. Ale jak jest źle, kto był przy tobie wtedy, kiedy się wszyscy odwracali i kiedy opłacało się ciebie kopać, to się bardzo długo pamięta - dodał polityk.
Na politycznym zakręcie
Wspomnienia Szymona Hołowni nawiązują do wydarzeń z jesieni 2025 roku, kiedy jego polityczna przyszłość stanęła pod znakiem zapytania. Niedługo po wyborach prezydenckich przestał pełnić funkcję marszałka Sejmu, a w przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiały się spekulacje dotyczące końca jego kariery.
W tym samym okresie były lider Polski 2050 poinformował, że ubiega się o stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. Tłumaczył wówczas, że działalność humanitarna jest mu bliższa niż polityka.
- Temat wsparcia humanitarnego znam lepiej niż politykę, bo zajmowałem się nim dwa razy dłużej, rozwijając moje fundacje na całym świecie - mówił.