Goniec.pl
Sebastian nie żyje

Śląska Policja

Sąsiedzi rodziny Sebastiana przerwali milczenie. Zwracają uwagę na jedną rzecz

24 Maja 2021

Autor tekstu:

Monika Majko

Udostępnij:

Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa 11-letniego Sebastiana z Katowic, do którego przyznał się 41-letni mężczyzna. Sąsiedzi rodziny ofiary przekazali dziennikarzom niepokojące informacje, do których odniosły się lokalne służby.

41-letni mieszkaniec Sosnowca najpierw uprowadził chłopca z placu zabaw, a następnie zamordował. Choć prokuratura dla dobra śledztwa nie komentuje medialnych doniesień, wiele wskazuje na to, że zbrodnia została popełniona na tle seksualnym. Okoliczni mieszkańcy zwrócili uwagę na niepokojącą rzecz.

11-letni Sebastian zaginął w sobotę, a w niedzielę odnaleziono jego zwłoki

11-latek mieszkał wraz z rodziną w Dąbrówce Małej w Katowicach. Chłopiec sobotnie popołudnie spędził na placu zabaw, skąd miał wrócić do domu około godziny 19:30. Po godzinie 21:00 rodzice zgłosili zaginięcie dziecka, a służby niezwłocznie podjęły poszukiwania.

W niedziele funkcjonariusze zatrzymali 41-letniego mieszkańca Sosnowca, który przyznał się do zabójstwa chłopca i wskazał miejsce ukrycia jego zwłok. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna chciał porwać dziewczynkę, jednak pomylił się, bowiem Sebastian miał długie włosy.  Gdy 41-latek zauważył pomyłkę, przestraszył się, że chłopiec go rozpozna i doniesie rodzicom. Wówczas zamordował 11-latka.

- Nie znam motywu sprawcy, ten będzie znany najwcześniej po przesłuchaniu. Zatrzymanemu zostanie postawiony zarzut zabójstwa dziecka, za który grozi kara dożywotniego więzienia - przekazał prokurator Waldemar Łubniewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Prokuratura nie komentuje medialnych doniesień, jednak wiele wskazuje na to, że mężczyzna dokonał zbrodni na tle seksualnym. Jak nieoficjalne ustalili dziennikarze, 41-latek był dobrze znany lokalnym służbom, a policjanci zabezpieczyli treści pedofilskie na nośnikach należących do sprawcy morderstwa.

Sprawa wstrząsnęła krajem, a mieszkańcy Dąbrówki Małej boją się o swoje pociechy. W niewielkiej dzielnicy znajduje się szkoła podstawowa, do której uczęszczają dzieci z całej okolicy. Większość z nich dotarła dzisiaj do placówki w asyście rodziców. Okazuje się, że kilka lat temu w tej okolicy również doszło do zatrzymania pedofila. Sąsiedzi rodziny zamordowanego 11-latka w rozmowie z dziennikarzami portalu wp.pl przekazali szokujące informacje.

- Kilka lat temu zatrzymali tu pedofila, to był mój sąsiad, mieszkał na 7. piętrze. Niby normalny gość, a potem się okazało, że zboczeniec - wyznał jeden z okolicznych mieszkańców.

Wśród lokalnych rodzin krążą również doniesienia o niepokojącej sytuacji, która miała wydarzyć się na terenie sąsiedniej dzielnicy kilka dni przed porwaniem Sebastiana. Wynika z nich, że w środę niezidentyfikowany mężczyzna próbował porwać tam dziewczynkę. Policja zdementowała jednak te doniesienia.

- Nie mieliśmy żadnego zgłoszenia na ten temat. Sprawdziliśmy ten ślad, ale to miejska legenda - przekazała podinsp. Agnieszka Nowara, rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach.

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: WP

undefined

Podobne artykuły

Abp Gądecki przeprosił za molestowania w kościele

Wiadomości

Gądecki zaczął przepraszać. Padły słowa o molestowaniu nieletnich

Czytaj więcej >
Lekarz ostrzegł rodziców

Wiadomości

Bardzo niepokojące objawy u dzieci, wcześniej ich nie było. Lekarz ostrzega rodziców

Czytaj więcej >
Parada Równości

Wiadomości

O 15:00 wyruszy Parada Równości w Warszawie. Duże utrudnienia w centrum miasta

Czytaj więcej >
Nie żyje Lucinda Riley

Wiadomości

Polki pokochały jej twórczość. Lucinda Riley zmarła w wieku 55 lat po wieloletniej chorobie

Czytaj więcej >

Wiadomości

Aleksander Kwaśniewski boi się meczu Polska:Hiszpania. Skomentował formę drużyny

Czytaj więcej >
Nie żyje 3-letnia Zuzia z Torunia

Wiadomości

Cała Polska trzymała za nią kciuki. Zuzia zmarła po kilkunastu dniach w szpitalu

Czytaj więcej >