Rząd szykuje zmiany dla właścicieli domów. Kary do nawet 10 tys. zł
Rząd zapowiada zmiany w przepisach dotyczących użytkowania domów jednorodzinnych, które mają na celu ograniczenie narastającego nielegalnego procederu. Nowe regulacje mają zostać wprowadzone w trybie pilnym, w odpowiedzi na rosnący problem w tym obszarze.
Rząd szykuje zmiany w sprawie kwater pracowniczych
Problem dotyczy coraz częściej obserwowanego zjawiska nielegalnego przekształcania domów jednorodzinnych w kwatery dla pracowników. Prywatne nieruchomości są wykorzystywane jako nieoficjalne hotele robotnicze, co wywołuje niezadowolenie mieszkańców osiedli.
Zwracają oni uwagę m.in. na hałas, zwiększony ruch samochodowy, potencjalne zagrożenia pożarowe oraz spadek wartości okolicznych nieruchomości. Skargi w tej sprawie trafiają do posłów oraz Ministerstwa Rozwoju i Technologii, które zapowiada przygotowanie zmian w przepisach. Jak podkreślają przedstawiciele resortu, wypracowanie nowych regulacji nie będzie prostym zadaniem.
- Widzimy, że stąpamy po wąskiej linii. Będziemy się starali te przepisy w miarę szybko wprowadzić - powiedziała Monika Wróblewska, dyrektor departamentu architektury, budownictwa i geodezji w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, cytowana przez „Dziennik Gazeta Prawna”.
Limit 30 proc. powierzchni i kary do 10 tys. zł
Sprawa została nagłośniona kilka miesięcy temu przez jedną z najbogatszych gmin w Polsce, położoną pod Wrocławiem, gdzie coraz częściej dochodziło do przekształcania domów jednorodzinnych w kwatery pracownicze. Od tego czasu temat nabrał tempa - trafił pod obrady sejmowej komisji infrastruktury oraz był omawiany na posiedzeniu komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego. Problem komplikuje fakt, że dotyczy kilku obszarów prawa jednocześnie.
Resort zapowiada jednak konkretne rozwiązania legislacyjne. Jak informuje „DGP”, wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski przedstawił propozycję, zgodnie z którą w domu jednorodzinnym na cele zakwaterowania okresowego można byłoby przeznaczyć maksymalnie 30 proc. powierzchni. Przekroczenie limitu wymagałoby uzyskania decyzji o zmianie sposobu użytkowania budynku. Za nieprzestrzeganie przepisów groziłaby kara sięgająca nawet 10 tys. zł. Nowe regulacje mają wejść w życie możliwie szybko.
Samorządowcy ostrzegają przed tragicznymi konsekwencjami
Na inne konsekwencje tego zjawiska zwraca uwagę Marek Wójcik, pełnomocnik Zarządu Związku Miast Polskich ds. legislacyjnych oraz sekretarz strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Podkreśla on przede wszystkim problem warunków, w jakich nierzadko mieszkają pracownicy przyjeżdżający z zagranicy.
- To są z reguły domy jednorodzinne albo budynki typu bliźniak, w którym mieszka kilkadziesiąt osób w urągających warunkach, bez szacunku dla przepisów sanitarnych i przeciwpożarowych. (…) Ten problem musi się załatwić szybko, zanim dojdzie do tragedii - powiedział, cytowany przez "DGP".