Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Świat > Świat: Powódź i osuwiska po ulewnych deszczach. 44 ofiary śmiertelne, trwa ewakuacja
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 11.07.2026 18:55

Świat: Powódź i osuwiska po ulewnych deszczach. 44 ofiary śmiertelne, trwa ewakuacja

Świat: Powódź i osuwiska po ulewnych deszczach. 44 ofiary śmiertelne, trwa ewakuacja
Bangladesz, fot. Nur Photo/East News

Ulewne deszcze monsunowe doprowadziły w Bangladeszu do rozległych powodzi i osuwisk ziemi. Co najmniej 44 osoby zginęły, a ponad milion mieszkańców zostało odciętych od świata. Uszkodzone drogi i mosty poważnie utrudniają dotarcie z pomocą do poszkodowanych.

Monsun sparaliżował południowo-wschodni Bangladesz

Najtrudniejsza sytuacja panuje w południowo-wschodniej części Bangladeszu, gdzie intensywne opady deszczu spowodowały gwałtowny wzrost poziomu wody. Rzeki wystąpiły z brzegów, a na terenach położonych wyżej doszło do osunięć ziemi. Żywioł objął rozległy obszar i w krótkim czasie zakłócił codzienne funkcjonowanie wielu miejscowości.

Ministerstwo zarządzania kryzysowego Bangladeszu poinformowało, że skutki powodzi i osuwisk są odczuwalne w siedmiu dystryktach. Woda zalała drogi, zabudowania mieszkalne oraz ważne szlaki komunikacyjne. W wielu miejscach mieszkańcy nie mogą opuścić swoich miejscowości, a służby mają ograniczone możliwości poruszania się po dotkniętych katastrofą terenach.

Świat: Powódź i osuwiska po ulewnych deszczach. 44 ofiary śmiertelne, trwa ewakuacja
Bangladesz, fot. Nur Photo/East News

Skala utrudnień jest ogromna. Ponad milion osób znalazło się w miejscach, do których dostęp drogą lądową jest obecnie niemożliwy albo bardzo ograniczony. Jak podała Polska Agencja Prasowa, zerwane połączenia komunikacyjne oraz uszkodzona infrastruktura utrudniają organizowanie akcji ratunkowych i transportowanie pomocy. Problemem są nie tylko rozmyte drogi, ale również zniszczone mosty, przez które nie mogą przejechać cięższe pojazdy służb.

W niektórych miejscowościach przestały działać dostawy energii elektrycznej. Brak prądu komplikuje kontakt z mieszkańcami i spowalnia przekazywanie informacji o osobach potrzebujących natychmiastowego wsparcia. Utrudniona jest również koordynacja działań pomiędzy lokalnymi władzami, ratownikami i organizacjami pomocowymi.

Ponad 250 tys. gospodarstw domowych odciętych od pomocy

Według danych przekazanych przez władze od świata odciętych zostało ponad 250 tys. gospodarstw domowych. W wielu zalanych miejscowościach mieszkańcy od kilku dni pozostają w domach otoczonych wodą i błotem. Część budynków została zalana, przez co ludzie nie mogą korzystać ze wszystkich pomieszczeń ani zabezpieczyć zgromadzonej żywności i innych podstawowych artykułów.

Przedłużające się podtopienia pogarszają sytuację humanitarną. Woda utrzymująca się w domach oraz błoto zalegające na ulicach i posesjach utrudniają przemieszczanie się, przygotowywanie posiłków i korzystanie z podstawowej opieki. Problem dotyczy szczególnie miejscowości, do których nie mogą dotrzeć samochody z zaopatrzeniem.

Zniszczona infrastruktura ogranicza możliwości działania ekip ratowniczych i organizacji niosących pomoc. Rozmyte fragmenty dróg oraz uszkodzone przeprawy sprawiają, że tradycyjny transport nie jest możliwy. Nawet tam, gdzie część trasy pozostaje przejezdna, służby mogą napotkać kolejne zalane lub przerwane odcinki.

Świat: Powódź i osuwiska po ulewnych deszczach. 44 ofiary śmiertelne, trwa ewakuacja
Flaga Bangladeszu, fot. Shutterstock

Do akcji włączyła się armia Bangladeszu. Żołnierze próbują docierać do odizolowanych społeczności łodziami. Dostarczają mieszkańcom żywność, wodę pitną oraz leki, czyli produkty, których zaczyna brakować na obszarach przez dłuższy czas pozbawionych połączenia z resztą kraju.

Pomoc jest kierowana przede wszystkim do miejsc, w których ludzie nie mają możliwości samodzielnego wydostania się z zalanych terenów. Akcję utrudnia jednak rozmiar katastrofy oraz duża liczba miejscowości wymagających wsparcia. Służby muszą jednocześnie organizować dostawy, szukać bezpiecznych tras i utrzymywać kontakt z lokalnymi społecznościami.

Zobacz także: 15 osób nie żyje po katastrofie łodzi w Wietnamie. Trwa ustalanie przyczyn

Co najmniej 44 osoby nie żyją. Władze apelują o ewakuację

Bilans powodzi i osuwisk w Bangladeszu jest tragiczny. Według informacji przekazanych przez tamtejsze władze zginęły co najmniej 44 osoby. Katastrofa dotknęła regiony, w których intensywne opady doprowadziły zarówno do gwałtownego zalania terenów mieszkalnych, jak i do niebezpiecznych ruchów ziemi.

Władze ostrzegają, że utrzymujące się trudne warunki mogą nadal stanowić zagrożenie dla mieszkańców. Osoby przebywające na terenach szczególnie narażonych zostały wezwane do opuszczenia domów i przeniesienia się w bezpieczniejsze miejsca. Apele dotyczą przede wszystkim obszarów zagrożonych kolejnymi podtopieniami lub osunięciami ziemi.

Świat: Powódź i osuwiska po ulewnych deszczach. 44 ofiary śmiertelne, trwa ewakuacja
Świeczka (zdj. ilustracyjne), fot. Canva

Rząd Bangladeszu liczy, że szybka ewakuacja pozwoli ograniczyć liczbę kolejnych ofiar. Relokacja mieszkańców ma być prowadzona do czasu, aż poziom wody opadnie, a warunki pogodowe ulegną poprawie. Priorytetem pozostaje także dotarcie do społeczności, które nadal są odcięte od transportu, energii elektrycznej i regularnych dostaw.

Sytuacja pozostaje szczególnie trudna ze względu na rozległość zniszczeń. Nawet po ustąpieniu wody konieczne będzie oczyszczenie dróg, usunięcie błota i przywrócenie uszkodzonych połączeń komunikacyjnych. Obecnie najważniejsze są jednak działania ratunkowe, dostarczanie podstawowych produktów oraz przenoszenie zagrożonych mieszkańców poza obszary objęte powodzią.

Zobacz także: Seria wstrząsów w kopalniach KGHM. Trwa akcja ratunkowa

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji