Jest wniosek o ukaranie Przemysława Czarnka. Partia wydała oświadczenie
W Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między posłami w sprawie wypowiedzi o UPA i żołnierzach niezłomnych. Przemysław Czarnek nazwał polityków opozycji „zdrajcami narodu polskiego” i „pasożytami”. Polska 2050 złożyła wniosek o jego ukaranie i opublikowała w tej sprawie oświadczenie.
Ostra awantura w Sejmie po słowach o UPA i Szeptyckim
Atmosfera w parlamencie była napięta już od początku dyskusji, ale eskalacja nastąpiła po wypowiedzi wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego. W trakcie sejmowej debaty odniósł się on do kwestii historycznych, porównując żołnierzy UPA do żołnierzy niezłomnych, co wywołało natychmiastową i bardzo ostrą reakcję części posłów opozycji.

W sali plenarnej szybko zaczęły się wzajemne okrzyki i zarzuty, a dyskusja przestała mieć spokojny, merytoryczny charakter. Posłowie opozycji podkreślali, że takie porównania są nie do przyjęcia, natomiast strona rządowa i jej sympatycy bronili prawa do oceny historycznych wydarzeń w ramach debaty publicznej.
W efekcie atmosfera w Sejmie zaczęła się wyraźnie zaostrzać, a kolejne wystąpienia tylko podsycały emocje.
Jarosław Rzepa i Przemysław Czarnek w ostrym sporze w parlamencie
Jednym z najbardziej emocjonalnych momentów była wypowiedź posła PSL Jarosława Rzepy, który z mównicy sejmowej skierował bardzo ostre słowa do Dariusza Mateckiego. W swoim wystąpieniu nie ograniczył się do krytyki politycznej, ale użył wyjątkowo mocnych określeń, które jeszcze bardziej zaogniły sytuację na sali plenarnej.
– Nie jest pan żadnym reprezentantem narodu. Jest pan zwykłym politycznym pasożytem, który żeruje na najniższych instynktach nie mając do zaoferowania nic poza nienawiścią – mówił Jarosław Rzepa podczas wystąpienia w Sejmie.

Kilka minut później na mównicy pojawił się Przemysław Czarnek, który odniósł się zarówno do wcześniejszej wypowiedzi, jak i do całej debaty. Jego wystąpienie również miało bardzo ostry charakter i szybko stało się jednym z głównych punktów całej sejmowej wymiany zdań.
– Panie Rzepa, trzeba być wyjątkowym hipokrytą, żeby mówić o kimś, że jest hipokrytą, a popierać rząd, który sądzi, że ludobójcy, ukraińscy nacjonaliści z OUN/UPA to są tak jakby żołnierze niezłomni. To wy jesteście pasożytami, jesteście zdrajcami narodu polskiego – mówił Przemysław Czarnek w trakcie wystąpienia w Sejmie.
Po tych słowach atmosfera w sali plenarnej jeszcze bardziej się zaostrzyła, a część posłów reagowała bardzo emocjonalnie. Wypowiedzi obu polityków szybko zaczęły żyć własnym życiem w przestrzeni publicznej i stały się jednym z głównych tematów politycznych dnia.
Polska 2050 zapowiada wniosek o ukaranie Przemysława Czarnka
Na wypowiedź Przemysława Czarnka natychmiast zareagowała Polska 2050, która opublikowała stanowisko w mediach społecznościowych. Partia podkreśliła, że nie akceptuje języka, który jej zdaniem przekracza granice debaty parlamentarnej i wprowadza do niej elementy mowy nienawiści.
– Nie ma naszej zgody na mowę nienawiści w polskim parlamencie – napisano w oficjalnym wpisie ugrupowania, odnosząc się do wydarzeń w Sejmie.
Jednocześnie poinformowano o podjęciu konkretnych działań wobec byłego ministra edukacji.
– Dlatego złożyliśmy wniosek o ukaranie posła Przemysława Czarnka za słowa skierowane pod adresem wiceministra Andrzeja Szeptyckiego – przekazała Polska 2050, zapowiadając formalne kroki w tej sprawie.
Spór w Sejmie pokazuje, że napięcia wokół tematów historycznych i języka debaty publicznej nadal pozostają jednym z najbardziej zapalnych punktów w polskiej polityce, a kolejne reakcje partii mogą tylko wydłużyć ten konflikt.