Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Nawrocki dostał pytanie o konflikt w PiS. Reakcja prezydent mówi wszystko, trzy wymowne słowa
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 24.07.2026 06:20

Nawrocki dostał pytanie o konflikt w PiS. Reakcja prezydent mówi wszystko, trzy wymowne słowa

Nawrocki dostał pytanie o konflikt w PiS. Reakcja prezydent mówi wszystko, trzy wymowne słowa
Fot. Rex Features / East News

Prezydent Karol Nawrocki nie zamierza gasić pożaru w Prawie i Sprawiedliwości. Pytany o to na Podkarpaciu, uciął temat jednym zdaniem i odszedł od dziennikarzy. Padło ono akurat w dniu, w którym mija ultimatum postawione politykom PiS przez Jarosława Kaczyńskiego.

Prezydent odmawia mediacji

Podczas czwartkowego spotkania z mieszkańcami Dębicy jeden z dziennikarzy zapytał głowę państwa, czy spróbuje załagodzić konflikt w Prawie i Sprawiedliwości. Prezydent nie krył zniecierpliwienia samym pytaniem.

„Czy pan redaktor naprawdę uważa, że to jest moje zadanie?” – odparł pytaniem Nawrocki.

Zaraz potem przypomniał, jaką rolę pełni. 

„Jestem prezydentem Polaków, prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, a pan redaktor zadaje pytania, które mnie nie dotyczą” – uciął.

Wymowa tej odpowiedzi była jednoznaczna. Nawrocki nie zamierza mieszać się w wewnętrzne rozgrywki żadnej partii, również tej, która poparła go w wyborach. Zaraz po tych słowach prezydent odszedł, nie czekając na kolejne pytania.

Rozmowy na Nowogrodzkiej bez porozumienia

Pytanie padło w dniu, w którym o północy upływa termin ultimatum. Zgodnie z przyjętą w ubiegłym tygodniu uchwałą komitetu politycznego PiS każdy parlamentarzysta musi złożyć deklarację o braku przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną w ramach ugrupowania. Kto tego nie zrobi, naraża się na wykluczenie.

Mateusz Morawiecki przyjechał na Nowogrodzką około południa, a rozmowa z prezesem skończyła się po godzinie 15:00. Jak podał Piotr Müller, to były premier poprosił Kaczyńskiego o spotkanie. W rozmowach mieli uczestniczyć również Jacek Sasin oraz sekretarz generalny partii Piotr Milowański.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że „rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej”. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Morawiecki nie podpisał tak zwanej lojalki, czyli oświadczenia o wystąpieniu ze stowarzyszeń i pozostaniu w partii. Nie zgodził się też rozwiązać Rozwoju Plus.

Ostatnie godziny przed rozłamem

Jak przekazał w RMF FM Jacek Sasin, oświadczenia złożyło dotąd około 150 posłów, a brakuje mniej więcej czterdziestu podpisów. Ci, którzy nie dostarczą dokumentów do północy, mają stracić członkostwo w partii i miejsce w klubie parlamentarnym.

Zupełnie inaczej sytuację widzi środowisko Morawieckiego. Müller przypomina, że w kwietniu obaj politycy mieli ustalić, iż Rozwój Plus nie zostanie zlikwidowany i będzie działać w ramach partii

„Z nieznanych nam przyczyn, pewna grupa intrygantów przeprowadziła tę akcję, która próbuje wypchnąć premiera Morawieckiego i kilkudziesięciu posłów z Prawa i Sprawiedliwości” – mówił europoseł.

Wobec fiaska rozmów rozłam w ugrupowaniu wydaje się coraz bardziej realny.

Nawrocki dostał pytanie o konflikt w PiS. Reakcja prezydent mówi wszystko, trzy wymowne słowa
Mateusz Morawiecki | ANDRZEJ IWAŃCZUK / REPORTER 
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji