Nieoficjalnie: Człowiek Nawrockiego kandydatem PiS na premiera. Prezydent miał dać zielone światło
Jeszcze do niedawna wydawało się, że kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera pozostanie Przemysław Czarnek. W ostatnich dniach media informowały jednak o możliwej zmianie, wskazując na wewnętrzne spory w ugrupowaniu i pojawienie się nowych nazwisk. Teraz padło kolejne – według nieoficjalnych informacji przekazanych przez Roberta Mazurka to właśnie obecny szef Kancelarii Prezydenta ma być kandydatem PiS na premiera po ewentualnym zwycięstwie w wyborach parlamentarnych.
Od Morawieckiego i Czarnka do Bocheńskiego. W PiS trwały spekulacje o zmianie kandydata
Jeszcze niedawno wydawało się, że dyskusja o przyszłym kandydacie Prawa i Sprawiedliwości na premiera będzie toczyć się wyłącznie wokół Przemysława Czarnka. Choć polityk nadal pozostaje oficjalnym kandydatem ugrupowania, jego głośne wypowiedzi dotyczące wsparcia Ukrainy wywołały burzliwą debatę wewnątrz partii. W tym samym czasie media zaczęły informować, że w PiS rozważany jest scenariusz zmiany kandydata na premiera po ewentualnej wygranej w kolejnych wyborach parlamentarnych. Wśród potencjalnych następców pojawiło się nazwisko europosła Tobiasza Bocheńskiego, byłego kandydata na prezydenta Warszawy, którego – według doniesień "Super Expressu” – miał forsować Jacek Sasin.
Równolegle media opisywały także napięcia między środowiskami skupionymi wokół Przemysława Czarnka i byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Dodatkowo kierownictwo PiS zdecydowało o uporządkowaniu sytuacji wewnątrz ugrupowania, wzywając do rozwiązania działających w partii stowarzyszeń, co komentowano jako próbę ograniczenia wpływów poszczególnych frakcji. Wszystko to sprawiło, że temat przyszłego kandydata na premiera stał się jednym z najczęściej dyskutowanych wewnątrz obozu Prawa i Sprawiedliwości. Tym większym zaskoczeniem okazały się najnowsze doniesienia Roberta Mazurka z Kanału Zero, według których ani Czarnek, ani Morawiecki, ani wcześniej wymieniany Bocheński nie mają ostatecznie zostać kandydatem PiS na szefa rządu.
Nie Czarnek i nie Morawiecki. Mazurek ujawnia, kto ma zostać kandydatem PiS
Nowe informacje przekazał w środowym komentarzu na Kanale Zero Robert Mazurek. Dziennikarz stwierdził, że walka pomiędzy środowiskami skupionymi wokół Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka miała skłonić Jarosława Kaczyńskiego do podjęcia zupełnie innej decyzji dotyczącej przyszłego kandydata na premiera.
Informacja nieoficjalna, ale pewna. Jak dowiedział się Kanał Zero, to nie Przemysław Czarnek, to nie Mateusz Morawiecki. Kandydatem prawicy na premiera po zwycięskich wyborach ma być Zbigniew Bogucki, dzisiaj szef Kancelarii Prezydenta – powiedział Robert Mazurek w programie Kanału Zero.
Na razie są to wyłącznie nieoficjalne doniesienia przedstawione przez dziennikarza Kanału Zero. Prawo i Sprawiedliwość nie wydało komunikatu potwierdzającego zmianę kandydata na premiera. Informacje Mazurka odbiły się jednak szerokim echem, ponieważ wskazują na polityka, którego nazwisko dotychczas nie pojawiało się w centrum dyskusji dotyczącej przyszłego szefa rządu.
Zobacz także: Nowy sondaż o przyszłości PiS. Polacy wskazali następcę Jarosława Kaczyńskiego

Kaczyński miał podjąć decyzję. Mazurek mówi o zgodzie Karola Nawrockiego
Robert Mazurek przekazał również, że decyzja dotycząca kandydatury Zbigniewa Boguckiego miała zostać uzgodniona na najwyższym szczeblu Prawa i Sprawiedliwości. Według jego relacji sprawa nie jest już jedynie przedmiotem wewnętrznych rozmów, lecz została zaakceptowana przez najważniejsze osoby związane z obozem politycznym.
Wszystko wygląda na dogadane, bo decyzję podjął osobiście Jarosław Kaczyński, rozmawiał o tym ze Zbigniewem Boguckim, który się zgodził, a wszystkiemu pobłogosławił Karol Nawrocki. Karol Nawrocki, czyli prezydent zgodził się oddać swojego ministra – dodał Mazurek.
Zbigniew Bogucki jest prawnikiem i adwokatem związanym z Prawem i Sprawiedliwości. W latach 2020–2023 pełnił funkcję wojewody zachodniopomorskiego, następnie został posłem na Sejm. Od 7 sierpnia 2025 roku kieruje Kancelarią Prezydenta RP, jest także członkiem Komitetu Politycznego PiS oraz szefem partyjnych struktur w okręgu szczecińskim. W ostatnich miesiącach wielokrotnie reprezentował stanowisko Pałacu Prezydenckiego w sporach z rządem w Sejmie. Na razie ani Jarosław Kaczyński, ani Karol Nawrocki, ani sam Zbigniew Bogucki nie odnieśli się publicznie do informacji przedstawionych przez Roberta Mazurka.